Reklama

Wiara

Teolog odpowiada

Co to jest kontemplacja?

Niedziela Ogólnopolska 19/2024, str. 20

[ TEMATY ]

kontemplacja

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród wielu form modlitwy jest również kontemplacja. Ten sposób modlitwy nazywany jest przez chrześcijańskich mistrzów życia duchowego modlitwą serca. Definicja ta wiele nam wyjaśnia, ponieważ modlić się sercem to niejako wyłączyć zmysły, które są narzędziem modlitwy w innych formach. Modlimy się przecież, wypowiadając słowa, śpiewając, czytając, słuchając homilii, katechezy, pisząc list do Boga. W tych formach modlitwy jesteśmy naturalnie zmuszeni do korzystania z intelektu i zmysłów. Kiedy modlimy się, czytając, musimy zadać sobie trud rozumienia, przeanalizowania i zapamiętania tekstu. Kiedy modlimy się własnymi słowami, trzeba myśleć o tym, co i jak się mówi. Różne formy modlitwy mocno nas angażują. Potrzeba zaangażowania w przygotowanie się i przebieg modlitwy zmusza nas do skupienia się nie tylko na Bogu, ale również na treści i formie modlitwy, co z kolei wymusza na nas – czy tego chcemy, czy nie – skupienie się na samym sobie.

Reklama

W modlitwie kontemplacyjnej natomiast jest zupełnie inaczej. Skoro jest ona uznawana za modlitwę serca, to nie będą tutaj potrzebne słowa ani kreatywne myśli, aby coś konkretnego zostało wyrażone przez modlącego się. Kontemplacja to przede wszystkim stanięcie w obecności Boga, to bycie z Nim przez trwanie, w którym po ludzku nic się nie dzieję. Nic Mu nie mówię, ale też nie domagam się od Boga, aby w tej chwili coś mi powiedział. Kontemplacja to miłosne milczenie. Każdy, kto widział zakochanych siedzących naprzeciw siebie i patrzących sobie w oczy przez dłuższą chwilę, w zupełnym milczeniu lub przytulonych, aby przez pewien czas jedynie czuć swoją obecność, w której słowa są zbędne, ten potrafi wyobrazić sobie, jak bardzo ważny jest język miłości w formie modlitwy, którą nazywamy kontemplacją. Kontemplacja to święte, miłosne milczenie, to trwanie w zachwycie, to przestrzeń spotkania, w czasie którego nie tylko ja trwam w obecności Boga, ale uświadamiam sobie, że On sam w miłosnej atmosferze wpatruje się w moje życie, niejako je kontempluje. Bóg zawsze jest inicjatorem spotkania. Nasza modlitwa pozostaje tylko odpowiedzią na Jego pragnienie miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kontemplacja może być niekiedy błędnie rozumiana jako jedynie wyciszenie się, uspokojenie myśli, żeby nabrać sił do dalszej pracy, zwłaszcza gdy odczuwa się zmęczenie. W chrześcijańskim życiu pojęcie kontemplacji zostało w ostatnim czasie zatarte przez naleciałości z różnych kręgów religijnych i kulturowych, w których kontemplacja rozumiana jest jako poszukiwanie przyjemności tylko w sobie. Prowadzi to do postawienia siebie w centrum, co niekiedy utwierdza postawę egoizmu. Chrześcijańska kontemplacja jako jedna z form modlitwy stawia w centrum Jedynego Boga w Trójcy Świętej. On jest źródłem i celem wszystkiego.

Wydaje się, że taka modlitwa, w której nie trzeba się zbytnio angażować, bo wystarczy tylko być i trwać w obecności Boga, jest czymś bardzo łatwym. Okazuje się jednak, że jest to modlitwa, której trzeba się uczyć z wielką cierpliwością. Tylko poświęcenie czasu i konsekwentna praktyka są najlepszą szkołą kontemplacji. Nie brakuje dziś w Kościele katolickim propozycji rekolekcji, które pogłębiają tematykę kontemplacji i wprowadzają uczestników w samą modlitwę.

2024-05-07 08:46

Oceń: +13 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież zachęca do kontemplowania tajemnicy Krzyża

[ TEMATY ]

krzyż

kontemplacja

papież Franciszek

W tym trudnym czasie pandemii Papież Franciszek zachęcił do kontemplowania tajemnicy cierpienia Jezusa. Uczynił to przekazując swój pektorał do Międzynarodowego Muzeum Krzyża, które we wrześniu zostało otwarte w Caltagirone na Sycylii.

Muzeum założył miejscowy ordynariusz po tym, jak wiosną sam walczył z koronawirusem. Przy jego szpitalnym łóżku powieszono wówczas reprodukcję krzyża św. Damiana z Asyżu, który w chwili cierpienia był dla niego wielką pociechą. Gdy wyzdrowiał zabrał krzyż ze sobą i postanowił podzielić się lekcją płynącą z krzyża z innymi. Stąd powołanie muzeum, które działa przy Sanktuarium Krzyża. Jak zauważa bp Calogero Peri pandemia to dobry czas, by na nowo podjąć refleksję nad cierpieniem, sensem życia i śmiercią.
CZYTAJ DALEJ

Potrzeba roztropności – apeluje swoją postawą Jezus

2026-01-21 08:10

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Ks. Krzysztof Młotek

Bazylika Św. Pawła za Murami

Bazylika Św. Pawła za Murami

Potrzeba roztropności – apeluje swoją postawą Jezus. Uderzają słowa Ewangelisty, który mówi, że Jezus, kiedy usłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Dla czego? Obawiał się Heroda? Ale czy Bóg może się kogoś bać? Przed kimś uciekać?

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło». Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.
CZYTAJ DALEJ

Kanclerz Niemiec atakuje Unię Europejską

2026-01-24 14:12

[ TEMATY ]

Unia Europejska

PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

"Niemcy i Europa zmarnowały niesamowity potencjał. Staliśmy się światowymi mistrzami nadmiernej regulacji i zerowego wzrostu" – te słowa nie pochodzą z ust polityka PiS, ale od samego kanclerza Niemiec Friedricha Merza. To bardzo mocny cios wymierzony w politykę Angeli Merkel i szefowej KE Ursuli von der Leyen.

Unia Europejska jest w głębokim kryzysie, grozi jej samozagłada, albo przynajmniej pogłębiająca się marginalizacja na globalnej scenie gospodarczej. Chiny i USA rozwijają się i mają wzrost gospodarczy, a Unia Europejska produkuje tylko swoje regulacje. - Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stworzyć najbardziej konkurencyjny obszar gospodarczy na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem w nadmiernej regulacji – mówił kanclerz Niemiec na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję