Co roku w Środę Popielcową słuchamy Ewangelii, w której Pan Jezus mówi o poście, jałmużnie i modlitwie. To najlepszy program na przeżywanie Wielkiego Postu, który w tym roku rozpoczynamy 14 lutego.
W związku z ogłoszeniem przez papieża Franciszka Roku Modlitwy warto w tegorocznym Wielkim Poście szczególnie przyjrzeć się naszym rozmowom z Bogiem.
Czterdziestodniowy okres Wielkiego Postu nawiązuję do czterdziestu dni spędzonych przez Jezusa na pustyni, ale także innych wydarzeń biblijnych: czterdziestu dni powszechnego potopu, po których Bóg zawarł przymierze z Noem; czterdziestu lat pielgrzymowania Izraela ku ziemi obiecanej; czterdziestu dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj. Wszystkie te wydarzenia mniej lub bardziej wiążą się z modlitwą, czyli rozmową z Bogiem. W ogłoszonym przez papieża Franciszka Roku Modlitwy warto solidniej niż zwykle podejść do tego tematu. Oprócz indywidualnych form poczujmy się zaproszeni do udziału w charakterystycznych dla Wielkiego Postu nabożeństwach: Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach. Tych, którzy nie mogą uczestniczyć w nabożeństwach w kościołach, zachęcamy do korzystania z transmisji radiowych i telewizyjnych. W tym roku Katolickie Radio Via będzie transmitować Drogę Krzyżową z kościoła Przemienienia Pańskiego w Ropczycach i Gorzkie Żale z kościoła Świętego Krzyża w Rzeszowie.
Wiele wskazówek do modlitwy zostawił św. Józef Sebastian Pelczar. Pod koniec Wielkiego Postu, 28 marca, w Wielki Czwartek, będziemy przeżywać setną rocznicę jego śmierci. W licznych jego dziełach znajdziemy szereg cennych wskazówek na temat modlitwy, jak choćby praktyczne przypomnienie w Życiu duchowym, czyli doskonałości chrześcijańskiej: „Módl się? często w dzień, mianowicie w czasie cierpienia i pokusy, przed posiłkiem i po posiłku, przed każdą? ważniejsza? sprawa?, jak to czynił Pan Jezus. Módl się? przy pracy, jak to czynił św. Baldimerus, kowal, który za każdym uderzeniem młota powtarzał: «W imię? Pańskie». Módl się? w nocy, gdy sen unika twojej powieki i swoja? samotność´ połącz z samotnością? Pana Jezusa w grobie lub w przybytkach sakramentalnych, w celu wyjednania sobie lub innym łaski dobrej śmierci”.
Temat modlitwy wzbogaćmy refleksją związaną z tegorocznym hasłem roku duszpasterskiego: „Uczestniczę w życiu Kościoła”. To uczestnictwo wyraża się także przez modlitwę. Nawet jeśli sami zaniedbujemy modlitwę, wielkim darem jest codzienna modlitwa Kościoła w naszej intencji, wyrażona choćby podczas Mszy św. słowami: „Pamiętaj, Boże, o Twoim Kościele na całej ziemi. Spraw, aby lud Twój wzrastał w miłości…”. Wielkopostna modlitwa przygotowuje nas do przeżycia radości Wielkanocnej, a Rok Modlitwy do przeżycia Roku Jubileuszowego w 2025 r. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze świętem przebaczenia grzechów, świętem odkupienia, które jest wyrazem miłosierdzia Boga.
Uczestnicy Dnia Rodziny w drodze z kościoła do Parku Papieskiego
Niech z naszych serc płynie żarliwa prośba o odnowienie, odrodzenie naszych rodzin, a także o to, by te rodziny były święte i Bogiem silne – powiedział bp Jan Wątroba w kościele św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie.
Msza św. pod przewodnictwem biskupa rozpoczęła 19 czerwca diecezjalne obchody Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin. Homilię wygłosił ks. Nikodem Rybczyk. – Dom rodzinny, wspólnota rodzinna to pierwsze i najważniejsze miejsce przekazu wiary, a więc także świętości. Rodzina to domowy Kościół, a więc miejsce, dom, w którym możemy spotkać i spotykamy samego Chrystusa, dom, w którym Chrystus mieszka. Ale nie gdzieś i nie wiemy do końca jak, ale mieszka w sercach rodziców, dzieci, małżonków – powiedział diecezjalny duszpasterz rodzin.
Drodzy bracia i siostry,
„Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
– Jak rozumiany jest symbol nicejski w różnych wyznaniach chrześcijańskich i jakie ma znaczenie w budowaniu jedności wyznawców Chrystusa – na to pytanie odpowiedzieli uczestnicy panelu ekumenicznego nt. „Prawdziwa wiara łączy, nie dzieli”, który odbył się wieczorem 23 stycznia w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.
Na początku spotkania ks. prał. Ryszard Selejdak, rektor seminarium, wyraził nadzieję, że panel przyczyni się do przybliżenia problematyki dotyczącej dialogu ekumenicznego. „Musimy wspólnie kroczyć ku jedności i pojednaniu między wszystkimi chrześcijanami. Credo nicejskie może być podstawą i punktem odniesienia tej wędrówki” – zacytował słowa Leona XIV z listu apostolskiego „In unitate fidei” z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. „To, co nas łączy, jest naprawdę czymś znacznie większym niż to, co nas dzieli!” – kontynuował ks. Selejdak za Leonem XIV i wskazał, że prawdziwy ekumenizm powinien być skierowany ku przyszłości, pojednaniu na drodze dialogu, wymianie darów i dziedzictwa duchowego”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.