Reklama

Niedziela Małopolska

Dajmy im to!

Ich ból jest niezauważany, bo są młodzi, a sami o swoim cierpieniu często nie chcą mówić – stwierdza Izabela Salata.

Niedziela małopolska 50/2023, str. III

[ TEMATY ]

Kraków

Materiał organizatorów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzięki staraniom Stowarzyszenia Wspierania Małżeństw Niepłodnych „Abraham i Sara” w niedzielę 17 listopada odbędzie się III Dzień Modlitw o Dar Potomstwa. W tym dniu w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie zostanie odprawiona Msza św. w intencji małżeństw starających się o potomstwo, a potem będzie miała miejsce krótka konferencja dla uczestników spotkania.

Wsparcie

Ale do modlitwy w intencji małżeństw, które doświadczają problemów z płodnością, stowarzyszenie zaprasza cały Kościół, w tym szczególnie wspólnoty parafialne. – Chcemy dać tym parom wsparcie, którego bardzo potrzebują – wyjaśnia wiceprezes Stowarzyszenia „Abraham i Sara” Izabela Salata. I zaznacza: – Niepłodność jest bardzo trudnym doświadczeniem dla małżonków, powoduje stres, obniża poczucie własnej wartości, zwiększa ryzyko konfliktów, a nawet rozwodów. Dodatkowo leczenie niepłodności wymaga wielu wyrzeczeń i wiąże się z dylematami moralnymi. Małżonkom jest łatwiej przeżywać ten czas, jeśli ufają Bogu, jednak ogromne pragnienie dziecka utrudnia to zawierzenie. Ból tych par jest niezauważany, bo są młodzi, a sami o swoim cierpieniu często nie chcą mówić. Tymczasem w każdej parafii są to dziesiątki małżeństw. To, co każdy z nas może im dać, to nasza modlitwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dzięki współpracy z Duszpasterstwem Rodzin AK do wszystkich parafii naszej archidiecezji zostały wysłane komplety materiałów, które pomogą przygotować modlitwę o dar potomstwa, są one także dostępne na stronie: AbrahamiSara.pl. – Na plakatach jest pozostawione miejsce na wpisanie informacji, kiedy taka modlitwa odbędzie się w parafii, zgodnie z decyzją proboszcza – wyjaśnia Izabela Salata. I zaprasza do podjęcia tej inicjatywy.

Czas oczekiwania

Modlitwa w intencji par doświadczających problemów z płodnością nie przez przypadek jest organizowana na kilka dni przed Bożym Narodzeniem. – Adwent kojarzy się z czasem oczekiwania – zauważa pani wiceprezes i podkreśla: – Dla tych par oczekiwanie na potomstwo to czasem kilka miesięcy, ale niekiedy nawet 5 czy 10 lat. Pan Jezus, który się rodzi w Betlejem, jest dla nich nadzieją. Lecz święta są jednocześnie dla tych par czasem szczególnie trudnym. Bliscy w dobrej wierze życzą małżonkom dzieciątka, tymczasem ich te słowa ranią, bo po raz kolejny przypominają im, że nie mają dzieci. Rodziny często nie rozumieją ich reakcji – smutku, łez lub złości, które wydają się im przesadne. Tymczasem wynika to z wrażliwości i cierpienia.

Podczas zeszłorocznego Dnia Modlitw o Dar Potomstwa ks. Mirosław Czapla, opiekujący się Duszpasterstwem Małżeństw Niepłodnych, przypomniał w homilii, że problem niepłodności dotyka dzisiaj co szóste małżeństwo w Polsce. Zaznaczył: – Po ludzku i po Bożemu wszystko się powinno ułożyć, ale czasem się nie układa. Sakramentalni małżonkowie mogą czuć się trochę zawiedzeni, żyją bowiem w zgodzie z naturą, w stanie łaski uświęcającej, a jednak nie pojawia się ta upragniona wiadomość o poczęciu dzieciątka. Przekonywał, że małżonkowie, mający problem z poczęciem dziecka, czekają na wsparcie, na ciepłe słowa, na życzliwość.

Idea

– Pan Jezus troszczył się o chorych, cierpiących, słabych, a niepłodni są szczególnym przykładem takich osób – przekonuje p. Izabela i dodaje: – Myślę, że Jezus chciałby, abyśmy nie tylko w czasie adwentowo-świątecznym otaczali modlitwą właśnie ich.

2023-12-05 13:58

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak w Arce Noego

Niedziela małopolska 18/2017, str. 8

[ TEMATY ]

Kraków

ZOO

Małgorzata Cichoń

W świecie egzotycznych rybek

W świecie egzotycznych rybek

Krakowskiego ZOO chyba nie trzeba reklamować – w ciepłe, wiosenne dni bardzo chętnie spędzają tu czas rodziny z dziećmi. Zarówno dorosłym, jak i maluchom kontakt z naturą sprawia ogromną frajdę

I to z jaką naturą! Lwy, żyrafy, pingwiny – tu wszystko mamy prawie na wyciągnięcie ręki. Wiadomo, nie każdy z nas ma szansę na podróż do egzotycznych miejsc. A w Krakowie możemy obejrzeć przedstawicieli ok. 260 gatunków zwierząt niemal z całego świata. Doceniają to zarówno mieszkańcy miasta, jak i przyjezdni. Gdy wybrałam się do ZOO w jedną z kwietniowych niedziel, byłam zaskoczona liczbą różnojęzycznych turystów. Ale czemu się dziwić? Wszak język przyrody jest zrozumiały dla każdego!
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Wystawiono chustę św. Weroniki w Watykanie

2026-03-22 20:01

[ TEMATY ]

Chusta św. Weroniki

Vatican Media

Chusta św. Weroniki

Chusta św. Weroniki

W piątą niedzielę Wielkiego Postu wystawiono jedną z najcenniejszych relikwii Bazyliki św. Piotra - chustę św. Weroniki. Zgodnie z tradycją przekazywaną w związku z Drogą Krzyżową, kobieta otarła chustą twarz Jezusa, a na płótnie pozostało odbicie jego twarzy i ślady krwi - relacjonuje Vatican News.

W niedzielę uroczystemu nabożeństwu przewodniczył archiprezbiter Bazyliki św. Piotra kard. Mauro Gambetti. Kanonicy bazyliki oraz inni duchowni wraz z osobami życia konsekrowanego i wiernymi zgromadzili się przy grobie świętego Piotra. Po obrzędach wstępnych przeszli przez bazylikę w procesji, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych, aż doszli logii św. Weroniki znajdującej się nad jej posągiem. Następnie w tej loggii ukazano chustę św. Weroniki. W tym czasie biły dzwony, a wystawienie odbyło się w atmosferze modlitewnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję