Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Mistrzostwa w dobrym duchu

To są takie dobre spotkania, na pewno ubogacające – zapewnia kl. Miłosz Kołaciak z Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

Niedziela Plus 44/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Tarnów

MFS/Niedziela

Zdobywcy III miejsca z kard. Stanisławem Dziwiszem i ks. Michałem Kanią

Zdobywcy III miejsca z kard. Stanisławem Dziwiszem i ks. Michałem Kanią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tegorocznych XVII Mistrzostwach Polski Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych w Piłce Nożnej klerycy z Tarnowa zdobyli III miejsce. Byli jedyną reprezentacją kleryków diecezjalnych na podium – tytuł mistrzowski wywalczyła drużyna WSD Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie, a srebrny puchar zdobyło WSD Ojców Franciszkanów w Łodzi.

Odskocznia

Tym razem mistrzostwa organizowało WSD Archidiecezji Krakowskiej. O puchary walczyło dziesięć drużyn z różnych stron Polski. To dla nich okazja m.in. do pokazania, że wstąpienie do seminarium nie oznacza rezygnacji ze sportowych pasji. Jak zaznaczają klerycy piłkarze, seminarium w Tarnowie stwarza warunki do rozwijania sportowych zainteresowań. W ramach WF-u grają m.in. w siatkówkę, piłkę nożną, ping-ponga. Mają też zajęcia na basenie i jeżdżą na rowerach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Było ciężko, bo skład naszej drużyny jest dzisiaj trochę okrojony z powodu kontuzji zawodników – przyznaje w rozmowie z Niedzielą kl. Miłosz. I dodaje, że tarnowscy klerycy chętnie grają w piłkę, i te kontuzje się zdarzają. Przyznaje też, że diecezja tarnowska jest znana z księży piłkarzy, którzy grają w drużynie reprezentacji Polski księży i mają na tym polu sukcesy.

Reklama

A gdy pytam, co klerykom daje uprawianie sportu, kl. Miłosz zauważa: – Myślę, że przede wszystkim jest to odskocznia od zwykłej, codziennej rzeczywistości, bo w seminarium dużo czasu poświęcamy na naukę, na modlitwę, na formację duchową. Trzeba też powiedzieć, że mamy siedzący tryb życia i uprawianie sportu, a więc także gra w piłkę nożną czy jazda na rowerze, stwarza możliwość odreagowania stresów, przeciwdziałania monotonii i wzmocnienia fizycznego.

Atuty

Mój rozmówca zwraca uwagę na zespołowy charakter uprawianej dyscypliny: – W piłce nożnej widać szczególnie, że tu nie gra jeden. Kleryk podkreśla także, że tego typu mistrzostwa są okazją do spotkań. – To świetna okazja, aby się poznać, a to z kolei poszerza spojrzenie, dowiadujemy się bowiem, jak żyją inni klerycy. To też jest pomocne w formowaniu. Uświadamiamy sobie, że są ludzie, którzy myślą podobnie, bo czasami, gdy się przebywa cały czas w jednym środowisku, to się wydaje, że człowiek jest taki wyalienowany – wyjaśnia i dodaje: – Na mistrzostwach spotykamy wiele osób, które myślą podobnie, są klerykami, są braćmi. To są takie dobre spotkania, na pewno ubogacające. A ponieważ co roku mistrzostwa praktycznie wygrywa inna drużyna, to możemy zwiedzić Polskę, poznać inne diecezje.

Dekoracji zwycięzców dokonał kard. Stanisław Dziwisz, który wyraził wdzięczność i radość z obecności uprawiających sport młodych powołanych do kapłaństwa. – Starajcie się wykorzystać waszą młodość, a także sprawność fizyczną, żeby potem służyć od strony ducha, a także od strony sprawności fizycznej młodym ludziom – zachęcił ksiądz kardynał. Przypomniał, że Jan Paweł II bardzo interesował się sportem, a jedno z jego pierwszych zetknięć z piłką nożną miało miejsce w Wadowicach, gdy starszy brat Edmund, zamiast się nim zająć, ustawił go za bramką. Wtedy ktoś strzelił gola, a Karol mocno dostał w głowę...

Życzenia

– Cieszę się bardzo, że spotykacie się w tym dobrym duchu – powiedział kard. Dziwisz. Zauważył, że klerycy mogą być przykładem dla tych, którzy się zastanawiają, czy wstąpić do seminarium. I dodał: – Życzę, żebyście wszyscy doszli do kapłaństwa, tak jak tu stoicie!

2023-10-24 14:46

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

700 lat Rajbrotu!

[ TEMATY ]

Tarnów

Rajbrot

Maria Fortuna- Sudor

„W roku jubileuszu 700-lecia lokacji Rajbrotu i 100-lecia odzyskania niepodległości władze samorządowe Gminy Lipnica Murowana i mieszkańcy Rajbrotu w uroczystość odpustową Narodzenia Najświętszej Maryi Panny polecają się opiece Maryi i jej Synowi Jezusowi Chrystusowi i i św. Janowi Pawłowi II. Patronat honorowy prezydenta RP Andrzeja Dudy w roku stulecia odzyskania niepodległości 1918 – 2018.” Taką tablicę poświęcił bp Leszek Leszkiewicz w Rajbrocie, gdzie 8 września odbyły się centralne obchody 700-lecia lokacji miejscowości. Obszerną relację z wydarzenia, nad którym „Niedziela” objęła patronat medialny, zamieścimy w numerze na 23 września. Tymczasem zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Styczniowy PORT 2.0

2026-01-20 13:56

Biuro Prasowe AK

W krakowskiej parafii św. Mikołaja odbył się kolejny wieczór dla rozeznających powołanie. Z młodymi modlił się bp Robert Chrząszcz. - Nie po to się tu spotykamy, aby stać w miejscu, ale, aby próbować płynąć, wybierać kierunki – mówił do uczestników styczniowego spotkania PORT 2.0.

PORT, czyli „Poznaj. Otwórz się. Rozeznaj. Trwaj” to inicjatywa, kierowana do osób, które chcą odkryć swoje powołanie. – Chcemy modlić się z młodymi, za młodych, aby każdy odnalazł swoją drogę – mówi s. Pia Kaczmarczyk CSS, duchaczka, która współorganizuje wieczory dla młodych rozeznających.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję