Reklama

Niedziela Łódzka

Aktywnie i radośnie

Można się tutaj napić kawy, herbaty, podzielić swoim doświadczeniem, a nawet poznać pasje księdza proboszcza.

Niedziela łódzka 42/2023, str. I

[ TEMATY ]

Łódz

klub seniora

Marek Kamiński

Klub Seniora to okazja do spotkania, modlitwy i bycia razem

Klub Seniora to okazja do spotkania, modlitwy i bycia razem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła od kilku tygodni działa Klub Seniora. – W okolicy kościoła mieszka dużo starszych osób, które często nie mają już swoich najbliższych. Pragnęliśmy, aby osoby samotne spotykały się razem, mogły cieszyć się życiem, wspólnie coś robić, opowiedzieć o swoich radościach i smutkach, ale przede wszystkim, żeby czuły się potrzebne – powiedział ks. Wiesław Kamiński, proboszcz parafii.

W działalności klubu pomaga s. Leonarda Kuniszewska, misjonarka Świętej Rodziny. – Razem z księdzem kanonikiem pracujemy w Wydziale Duszpasterstwa Archidiecezji Łódzkiej. Mam przygotowanie pedagogiczne, jestem doktorem pedagogiki. W najbliższym czasie te spotkania będą pomyślane jako warsztaty różnego rodzaju. Chciałabym, aby były zajęcia związane ze strefą psychologiczną, pedagogiczną, żeby ludzie się dzielili tym, co dla nich jest ważne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Organizatorzy klubu pytają seniorów, gdzie pracowali, co teraz na emeryturze jest dla nich ważne, co by chcieli kontynuować i czym chcieliby się dzielić. – Ja też myślę o spotkaniach integracyjnych, międzypokoleniowych, aby ludzie na zajęciach dzielili się swoimi pasjami, wzajemnie ubogacali i przekazywali młodym to, co w życiu jest najważniejsze i najpiękniejsze – dodała s. Leonarda. Ostatnie spotkanie było związane z hobby ks. Wiesława. Seniorzy zapoznali się z budową ula, plastra, w którego komórkach rodzą się pszczoły i w którym gromadzony jest miód. Dowiedzieli się, jak rozpoznać trutnia, pszczołę i ich matkę, a także jak pozyskuje się miód. – Dzisiaj skupiliśmy się na wosku; jak pszczoły produkują wosk, jak jest on pozyskiwany przez pszczelarzy, jak się go wytapia i co można z niego zrobić. Wosk jest wykorzystywany zarówno w medycynie, jak i do wyrobu świec. Robiliśmy świece woskowe z węzy, czyli z takiej karty, którą wstawia się do ramki pszczelej. Każdy mógł zapalić swoją własnoręcznie zrobioną świeczkę. Seniorzy poznali też drugi sposób wyrabiania świec w sylikonowych formach, do których wlewa się roztopiony wosk – tłumaczył ksiądz proboszcz.

Duszpasterze w najbliższym czasie proponują wieczorki poetyckie, gry, zabawy, zajęcia kulinarne oraz warsztaty z przedstawicielkami Stowarzyszenia Twórców Koronki i Haftu Arachne. Seniorzy chcieliby warsztatów z obsługi internetu, telefonów czy mediów społecznościowych, tak więc nie zabraknie krótkiego szkolenia z tych umiejętności. Klub Seniora to okazja do spotkania, modlitwy i bycia razem. W ten sposób ludzie starsi mogą aktywnie i radośnie we wspólnocie przeżywać jesień swojego życia. Spotkania odbywają się cyklicznie w każdą środę o godz. 14.30. Ksiądz Wiesław Kamiński zaprasza nie tylko parafian, ale też seniorów spoza parafii. Można się tutaj napić kawy, herbaty, podzielić swoim doświadczeniem i się ucieszyć, tak jak dzisiaj, z produkcji świec.

2023-10-10 14:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Idę w kapłaństwo z nadzieją

Kościół to nie budynki, ale wspólnota, którą razem tworzymy – podkreśla ks. Krzysztof Kucharski w rozmowie z Niedzielą.

Ks. Paweł Gabara: Podjął Ksiądz decyzję o przyjęciu święceń kapłańskich w czasie, kiedy o Kościele mówi się źle i kapłan jako duszpasterz przestał być autorytetem. Domyślam się, że źródłem tej decyzji i odwagi jest Bóg, ale czy po ludzku nie boi się Ksiądz tego, co Księdza czeka? Ks. Krzysztof Kucharski: Nie tyle o Kościele mówi się źle, co o jego niewielkim fragmencie, czyli o nas, duchownych. W dużej mierze ta negatywna opinia jest tendencyjną, narzuconą narracją. Mając choćby na uwadze własne środowisko, wiem, że duża część społeczeństwa nie wypowiada opinii o Kościele czy też duchownych na podstawie własnego doświadczenia, lecz właśnie powiela zasłyszane informacje. Niestety, również ludzie wierzący zaczęli traktować Kościół jak ośrodek usług duchowych, a może jeszcze bardziej charytatywnych, w których czują się usługobiorcami, natomiast duchowni pełnią funkcję usługodawców. I jeśli ktoś nie czuje się właściwie obsłużonym, budzi się w nim poczucie dyskomfortu i dezaprobaty, czego najłagodniejszym skutkiem jest zmiana miejsca uczęszczania na liturgię, a poważniejszym – rezygnacja z niej. Wiele razy słyszałem zdanie: „Pan Bóg jest wszędzie, w związku z tym mogę się do Niego pomodlić wszędzie”. Tymczasem Kościół to nie budynki, ale wspólnota, którą razem tworzymy. W moim przekonaniu kryzys Kościoła, o którym dużo się mówi, jest przede wszystkim kryzysem wspólnoty międzyludzkiej. Do takiego właśnie Kościoła Pan Bóg mnie powołał i w nim przychodzi mi pełnić posługę kapłańską. Co do kwestii autorytetu kapłana, to mam świadomość, że nie tyle jest on związany z kapłaństwem, lecz z pracą, którą podejmę. Oczywiście, idę w przyszłość z obawą, ale też z nadzieją i swojego rodzaju poczuciem inspiracji. Zwyczajnie, jak umiem, tak ufam Jezusowi.
CZYTAJ DALEJ

Bóg z tymi, którzy Go miłują...

2026-07-21 12:51

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

pexels.com

Dobre życie polega na dokonywaniu właściwych wyborów. Nie ogranicza się do wybierania między dobrem a złem, bo to minimum, lecz z wielu dobrych możliwości wybiera najlepsze. Nie jest to łatwe, dlatego zawsze istnieje potrzeba głębokiej refleksji, tym bardziej owocnej, kiedy jest karmiona modlitwą. Na początku panowania nad Izraelem król Salomon otrzymał od Boga propozycję daru, który sam dla siebie wybierze. Odpowiedział słowami modlitwy, prosząc o „serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła”. Wybrał dar mądrości, który miał służyć jego osobistej pomyślności oraz dobru całej wspólnoty. Bóg wiedział, że wielu przywódców i wodzów prosiłoby o długie życie, bogactwa albo zgubę nieprzyjaciół, docenił zatem ów wybór i spełnił pragnienie młodego króla.
CZYTAJ DALEJ

Powstańcy warszawscy: sił dodawały nam modlitwy i solidarność mieszkańców

2026-07-26 16:22

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

PAP/Albert Zawada

Janusz Walędziak ps. „Czarny”, Zbigniew Daab ps. „Kapiszon”, Jan Antoni Witkowski ps. „Jaś”. Warszawscy powstańcy, którzy w związku ze zbliżającą się 82. rocznicą Powstania Warszawskiego, w Bibliotece na Koszykowej opowiadali o swojej walce i o tym, co dawało im siły w ekstremalnych warunkach.

W chwili rozpoczęcia walk mieli odpowiednio 12, 15 i 12 lat. "Czarny" był łącznikiem w zgrupowaniu Armii Krajowej "Chrobry II", uczestniczył w walkach w Śródmieściu. Pod gradem kul biegł z meldunkami podczas walk o PAST-ę. Był podkomendnym rotmistrza Witolda Pileckiego. "Kapiszon" wstąpił do konspiracji rok wcześniej, był w Szarych Szeregach i był strzelcem w IV Obwodzie "Grzymała" Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, w 3. Rejonie, kompanii "Gustaw"."Jaś" był łącznikiem, przekazującym meldunki i rozkazy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję