Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Czechowice górą na Jasnej Górze

O autorskim pomyśle i propozycjach dotarcia do młodzieży z 19-letnim Łukaszem Włochem, wicehufcowym Hufca ZHR z Czechowic-Dziedzic, odpowiedzialnym za kształt 41. Pielgrzymki ZHR na Jasną Górę, rozmawia Mariusz Rzymek.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mariusz Rzymek: Jak to się stało, że został Pan najmłodszym organizatorem pielgrzymki harcerskiej na Jasną Górę?

Łukasz Włoch: Było w tym trochę przypadku. Osoba, która robiła to rok w rok, dostała możliwość wyjazdu ze swoją drużyną do Szkocji. W dość późnym terminie przejąłem po niej schedę. Mając dobrą kadrę, na którą mogłem liczyć, podjąłem się tego wyzwania i wszystko udało się przygotować tak, jak trzeba. Temat organizacji pielgrzymki (odbyła się w dniach 8-10 września) scedowało na nasz hufiec naczelnictwo z głównej kwatery ZHR.

Co było Pana autorskim pomysłem na to, aby pielgrzymkę nieco odświeżyć?

Zdecydowałem się mocniej zaakcentować temat integracji między harcerzami. Dlatego powstała kawiarenka, która otwarta była do późnych godzin wieczornych. To w niej na wspólnej herbacie, kawie, pizzy lub zapiekance mogła spotykać się brać harcerska, aby omawiać najlepsze inicjatywy, które znalazły pozytywny odzew w ich środowisku. Kawiarenkę prowadzili harcerze w wieku 15-16 lat, co było dla nich dobrą lekcją ekonomii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Czemu wrzesień jest terminem waszej pielgrzymki?

Co roku właśnie o tej porze prosimy Matkę Bożą o opieką nad nami i nad całym związkiem. Głównym elementem pielgrzymki jest zawierzenie się Matce Bożej przed Najświętszym Obrazem. Równie istotna jest Msza św., w której wraz z nami wzięli również udział kombatanci Armii Krajowej.

Młodzież, co roku jest inna. Jak staracie się dotrzeć do niej ze swoim przekazem formacyjno-wychowawczym?

Staramy się zawalczyć o wartości duchowe i patriotyczne za pośrednictwem gier harcerskich, które są dość atrakcyjne dla młodych ludzi. Na pielgrzymce zawsze są do wyboru cztery ścieżki: zuchowa, która zadebiutowała w tym roku, harcerska, wędrownicza i instruktorska. W ramach ścieżek zuchy poznawały historię Częstochowy i paulińskiego klasztoru oraz bł. Stefana Frelichowskiego. Harcerze, czyli osoby od 11 do 16 lat, przez grę przybliżali sobie treść pamiętników Frelichowskiego. Z kolei ścieżka Wędrowników, czyli młodzieży od 16. roku życia, skupiła się na duchowych zadaniach i przemyśleniach. Instruktorzy wyjechali zwiedzić niemiecki obóz KL Auschwitz-Birkenau, poznając przy tym losy S. Frelichowskiego.

Jakie doświadczenia nabyłeś, pełniąc funkcję komendanta pielgrzymki?

Utwierdziłem się w przekonaniu, że przy pomocy znajomych i przyjaciół można zrobić wszystko. Był to dla mnie ogromny zaszczyt. Dotychczas jeździłem na pielgrzymkę jako uczestnik, a tym razem byłem za jej kształt odpowiedzialny. Jestem z tego bardzo dumny. Było bardzo ciężko, bo równolegle z pielgrzymką zajmowałem się przygotowaniem obozu dla zuchów. Mimo to wyszło tak jak trzeba. Na pewno komendantem pielgrzymki będę jeszcze w przyszłym roku. Zapewnił mnie o tym przewodniczący Krzysztof Wójtowicz. Chciałem podkreślić, że niczego sam bym nie osiągnął. Wielkie słowa uznania należą się szerokiej rzeszy ludzi, którzy mi pomagali. Szczególnie czechowickiemu hufcowi, który w różnej formie obstawiał całą pielgrzymkę. To oni ogarniali bazę namiotową, kawiarenki i zawsze byli do dyspozycji.

2023-09-19 14:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tour de Jasna Góra po raz 45.

Niedziela rzeszowska 34/2024, str. III

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ryszard Szyszka

Uczestnicy pielgrzymki na błoniach jasnogórskich

Uczestnicy pielgrzymki na błoniach jasnogórskich

Długi, rozciągnięty na kilkaset metrów, peleton rowerzystów pielgrzymów z Rzeszowa wjechał w niedzielny poranek 4 sierpnia na Jasną Górę. W peletonie byli mieszkańcy całego Podkarpacia.

Tego uczucia, kiedy zdobywa się ostatnie kilkaset metrów w alejach Najświętszej Maryi Panny, nie da się opisać. Szczególnie, jak jest się w tak wspaniałej grupie. W tej pielgrzymce coś jest, dlatego uczestniczą w niej od lat całe rodziny i grupy przyjaciół. A na mecie, oprócz uczucia spełnienia, czekały na wszystkich rowerzystów medale ufundowane na okoliczność jubileuszów.
CZYTAJ DALEJ

Zaufanie nie pozostaje uczuciem; ono formuje wybory, styl mowy, relacje

2026-02-13 09:39

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Dzisiejszy fragment wyrasta z mów Jeremiasza do Judy, która szukała oparcia w układach i w sile ludzi. W tle stoi polityka ostatnich dekad królestwa, napięcie między Egiptem i Babilonią oraz pokusa, by bezpieczeństwo zbudować na sojuszach. Prorok mówi o zaufaniu. „Ciało” oznacza tu kruchą ludzką moc, także władzę i pieniądz. Formuła „przeklęty… błogosławiony…” przypomina styl psalmów mądrościowych, szczególnie Ps 1. Tekst zestawia dwa obrazy roślinne. Pierwszy przypomina krzew pustynny rosnący na solnisku. Hebrajskie ʿarʿar wskazuje roślinę stepu, niską i jałową. Taka roślina trwa w miejscu bez stałego źródła, a „dobro” pozostaje poza zasięgiem. Drugi obraz pokazuje drzewo zasadzone nad wodą, z korzeniami sięgającymi potoku. W kraju o wądołach wypełnianych deszczem drzewo przetrwa „rok posuchy” i nie traci liści. U Jeremiasza woda często oznacza Boga jako źródło życia i wierności (por. Jr 2,13). Wers 9 dotyka wnętrza człowieka. Hebrajskie serce (lēb) oznacza ośrodek decyzji i ukrytych motywów. Jeremiasz nazywa to wnętrze podstępnym i trudnym do poznania. W następnym zdaniu Pan mówi o badaniu „nerek”. Hebrajskie kĕlāyôt wskazuje sferę pobudek, tego, co pozostaje zakryte nawet przed samym człowiekiem. Widzimy język sądowy. Bóg „przenika” i „bada”, a potem oddaje według drogi i owocu czynów. Tekst usuwa złudzenie samousprawiedliwienia. Zaufanie nie pozostaje uczuciem. Ono formuje wybory, styl mowy, relacje i sposób używania dóbr. W Wielkim Poście ten fragment prowadzi do rachunku sumienia i do uporządkowania tego, na czym spoczywa nadzieja w dniu próby.
CZYTAJ DALEJ

ONZ: chrześcijanie najbardziej prześladowaną grupą religijną

2026-03-06 15:35

[ TEMATY ]

prześladowania chrześcijan

prześladowanie

Vatican Media

Blisko 400 milionów chrześcijan na świecie doświadcza prześladowań lub przemocy z powodu swojej wiary – alarmuje Stolica Apostolska. W 2025 roku prawie 5 tysięcy wiernych zostało zabitych tylko dlatego, że byli chrześcijanami. „W istocie trzynastu dziennie” – mówił w Genewie abp Ettore Balestrero, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Watykański dyplomata zabrał głos podczas spotkania „U boku prześladowanych chrześcijan: bronić wiary i wartości chrześcijańskich”, zorganizowanego przez Zsófię Havasí, stałą przedstawiciel Węgier przy ONZ w Genewie. W swoim wystąpieniu wskazał, że chrześcijanie pozostają dziś najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną na świecie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję