Reklama

Niedziela plus

Poznań

Szlakiem białych mnichów

To jedno z najstarszych zgromadzeń zakonnych. Wystarczy spojrzeć na mapę, żeby się przekonać, że wielkopolskiego szlaku cysterskiego nie sposób zwiedzić w krótkim czasie...

Niedziela Plus 39/2023, str. II

[ TEMATY ]

Poznań

Łukasz Piotrowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zygmunt Gloger w swoim dziele pt. Geografia historyczna ziem dawnej Polski z 1903 r. napisał, że żaden zakon w Polsce nie cieszył się takim rozwojem jak cystersi. Autor ten wspomina również o ogromnym wpływie tego zgromadzenia na ziemie naszego kraju – nie tyle ze względu na działalność literacką, ile z powodu pracowitego i cierpliwego zagospodarowywania powierzanych im terenów. Z pewnością zawdzięczamy też cystersom – zwłaszcza św. Bernardowi z Clairvaux – rozwój kultu maryjnego na ziemiach Rzeczypospolitej. Zanim więc podążymy śladem architektonicznego dziedzictwa tego zakonu, warto poznać jego krótką historię.

Podstawowe fakty z dziejów

Reklama

Zakon cysterski jest jednym z najstarszych zgromadzeń zakonnych. Powstał już w 1098 r., a jego założycielem był Robert z Molesme, pierwszy opat z Citeaux – głównego klasztoru we Francji i miejscowości, która dała początek nazwie zakonu (łacińskie brzmienie tej nazwy to Cisterium). Cystersi są zgromadzeniem opierającym swoje statuty na regule benedyktyńskiej. Noszą białe habity z czarnym szkaplerzem i płóciennym pasem, przez co często określa się ich jako białych mnichów. Zakon cysterski wywierał silny wpływ na społeczeństwa, w których funkcjonował, i już w epoce średniowiecza jego klasztory okazały się mocnymi ośrodkami kultury, nauki i medycyny. Zgromadzenie wpływało też na intensyfikację rozwoju w rolnictwie i rzemiośle. Oczywiście, znaczącą rolę cystersi odgrywali przede wszystkim we wspólnocie Kościoła rzymskokatolickiego, z szeregów zakonu wywodzi się bowiem ponad 100 biskupów oraz imponująca liczba 850 świętych i błogosławionych, spośród których najbardziej znaną postacią był Bernard z Clairvaux – doktor Kościoła i filozof, a także wpływowy teolog XII wieku. Na kartach historii zasłynął też tym, że uznaje się go za faktycznego inspiratora drugiej krucjaty, zorganizowanej w latach 1147-49 dla odbicia utraconego na rzecz muzułmanów hrabstwa Edessy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na ziemiach Rzeczypospolitej...

Reklama

Na ziemie polskie cystersi przybyli ok. 1140 r. i już w latach 1149-53 przyczynili się do powstania pierwszych klasztorów: w Brzeźnicy k. Jędrzejowa i w Łęknie k. Wągrowca. Inne znane ośrodki cysterskie to Ląd n. Wartą, wzniesiony jeszcze w 1145 r., czy Wąchock, powstały w 1188 r. Na mapie kraju godnymi podkreślenia siedzibami zakonu cysterskiego są Koprzywnica pod Sandomierzem, ufundowana w 1185 r. przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego (syna króla Bolesława Krzywoustego), Paradyż w diecezji gorzowskiej (powstały w 1234 r.), a także Ludźmierz (1235), Lubiąż na Śląsku (1163-75) czy Trzebnica, wzniesiona w 1219 r. z inspiracji księcia śląskiego Henryka I. Ostatecznie w okresie od połowy XII do końcowych dekad XIII wieku w obrębie aktualnych granic kraju ufundowano dwadzieścia sześć klasztorów męskich. Jak podaje Zygmunt Gloger w Geografii historycznej..., tendencja zakładania nowych klasztorów i ich filii została gwałtownie zahamowana ok. 1280 r., a jednym z głównych powodów tego zjawiska okazała się niezrozumiała awersja do przyjmowania w szeregi zakonne Polaków – podczas powstawania pierwszych klasztorów na ziemiach polskich byli sprowadzani tutaj mnisi z Francji oraz Niemiec. Warto też wspomnieć, że we wspólnocie cystersów dość częstym zjawiskiem była translokacja pierwotnej siedziby, czego wyraźny przykład stanowi klasztor w Kaszczorze, przeniesiony najpierw do Wielenia (Zaobrzańskiego), a następnie, w 1419 r., do Przemętu.

...i w regionie Wielkopolski

Poza Ołobokiem (1213) i Obrą (1231) szczególnie ważne dla krzewienia tradycji cysterskiej (także dzisiaj) były i są trzy miejscowości wymienione powyżej. W rejonie Przemętu cystersi pojawili się w wyniku przejęcia Wielenia wraz z siedmioma wioskami w 1285 r. Za siedzibę klasztoru obrano wówczas Kaszczor, taki stan rzeczy nie potrwał jednak długo, już bowiem 5 lat później powrócono do lokalizacji w Wieleniu. To tutaj nad Jeziorem Mariackim, według podań, Matka Boża objawiła się ubogiej pasterce gęsi, na pamiątkę czego ustawiono w owym miejscu wyrzeźbioną w lipowym drewnie figurę Maryi. Pierwotna rzeźba, niestety, nie przetrwała do współczesnych czasów. Później jednak w tajemniczych okolicznościach wróciła do Wielenia, co według jednej z pobożnych legend, było też inspiracją do przeniesienia się cystersów do tej miejscowości. Obecny, późnobarokowy kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieleniu Zaobrzańskim, będący aktualnie jednym z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Wielkopolsce, powstał w latach 1731-42 z fundacji cystersów przemęckich. Świątynia została wzniesiona na planie krzyża z kamienia i cegły, a jej głównym zabytkiem i celem licznych pielgrzymek pozostaje do dzisiaj gotycka figura Matki Bożej Ucieczki Grzeszników z Dzieciątkiem. Statua Maryi stosunkowo niedawno, bo 3 lipca 2005 r., doczekała się uroczystej koronacji, choć ogromna ranga wieleńskiego sanktuarium została ugruntowana jeszcze w XVIII wieku – 4 września 1783 r. papież Pius VI udzielił odpustu zupełnego wszystkim pątnikom przybywającym do Wielenia w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny lub w trakcie jego oktawy.

Na Szlaku Cysterskim

Dziedzictwo cystersów zaznaczyło się w Wielkopolsce nie tylko rozkwitem kultu maryjnego w sanktuarium wieleńskim, ale też przebiegiem jednego z odcinków ogólnoeuropejskiej trasy turystycznej, utworzonej przez Radę Europy jeszcze w 1990 r. Wydarzenie to miało miejsce przy okazji 900. rocznicy urodzin św. Bernarda z Clairvaux – najważniejszego mistyka i teologa Zakonu Cystersów. Nadrzędnym celem utworzenia traktu było ukazywanie i kultywowanie wspólnego dla wielu krajów duchowego dziedzictwa wspólnoty cysterskiej – szlak przebiega bowiem od Portugalii przez Francję i Niemcy aż do Polski. W naszym kraju trasa Szlaku Cysterskiego została podzielona na cztery pętle: małopolską, śląską, wielkopolską i kujawsko-pomorską. Spośród wyżej wymienionych szczególnie mocno reprezentowana jest pętla wielkopolska, ponieważ obejmuje swym zasięgiem klasztory pocysterskie w: Paradyżu, Zemsku-Bledzewie, Łęknie-Wągrowcu, Lądzie, Wieleniu-Przemęcie, Obrze czy też żeńskie zgromadzenia zakonne w Owińskach i Ołoboku. Już spojrzenie na mapę Wielkopolski pozwala stwierdzić, że choćby samej pętli wielkopolskiej Szlaku Cysterskiego nie sposób zwiedzić w krótkim czasie... Przy okazji pielgrzymki do sanktuarium maryjnego w Wieleniu Zaobrzańskim warto odwiedzić jeszcze pięknie górujący nad okoliczną przyrodą okazały kościół św. Jana Chrzciciela w Przemęcie, wybudowany w latach 1651-90 i gruntownie wyremontowany 100 lat później, w sąsiedztwie którego zachowały się fragmenty XVII-wiecznych zabudowań klasztornych. Podróż do trzech ośrodków położonych w bliskim sąsiedztwie Szlaku Cysterskiego: Kaszczoru, Wielenia oraz Przemętu wydaje się zatem ledwie niewielkim odcinkiem ustanowionej w 1990 r. trasy. Daje jednak dobitne wyobrażenie o ogromie cysterskiego dziedzictwa dla Polski, Europy i Kościoła, jednocześnie inspirując, by wiedzę o nim nieustannie zdobywać.

2023-09-19 14:27

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Społecznik w sutannie

Niedziela Plus 7/2024, str. II

[ TEMATY ]

Poznań

Archiwum SP w Stęszewie

Portret ks. Wawrzyńca Chybickiego

Portret ks.
Wawrzyńca
Chybickiego

Silna osobowość ks. Wawrzyńca Chybickiego sprawiła, że ten gorliwy obrońca mowy polskiej przed germanizacją nie tylko zainicjował budowę polskiej szkoły w Stęszewie, ale też wytrwale pracował na rzecz lokalnej społeczności.

Trudne czasy potrzebują wielkich jednostek. Można zatem powiedzieć, że wszelkie zawirowania dziejowe są podatnym gruntem dla kreowania wybitnych postaci – kluczowych w pokonywaniu nadarzających się kryzysów. Silna osobowość konkretnego lidera jest w stanie porwać do działania całe narody i społeczeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Papież, Francja i chrześcijańskie korzenie, które nie obumarły

2026-09-29 15:20

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

chrześcijańskie korzenie

nie obumarły

Vatican Media

Wizyta Leona XIV we Francji

Wizyta Leona XIV we Francji

Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.

Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję