Reklama

Niedziela Wrocławska

Jubileuszowy Biały Dunajec

Rozpoczął się 40. Obóz Adaptacyjny Duszpasterstw Akademickich Wrocławia i Opola w Białym Dunajcu. Obóz to lata studenckiej tradycji, dwanaście chat i ponad 500 uczestników.

Niedziela wrocławska 37/2023, str. IV

[ TEMATY ]

duszpasterstwo akademickie

Archiwum organizatorów

Wypady w góry to stały punkt w grafiku

Wypady w góry to stały punkt w grafiku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Białym Dunajcu wychowało się wiele pokoleń, a wyjazd w to miejsce wiąże się z ekscytującymi wspomnieniami, miłością do gór i relacjami na całe życie. Obóz przeznaczony jest dla młodych ludzi między 17. a 26. rokiem życia. Uczestnicy są podzieleni na duszpasterstwa, z których każde ma swoją chatę prowadzoną przez zakonników z różnych zgromadzeń oraz księży diecezjalnych. Ponieważ duszpasterstwa mają swoje charakterystyczne rysy i charyzmaty, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. – W tym roku w obozie uczestniczą maturzyści i studenci z Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Opolskiego, Politechniki Wrocławskiej, Politechniki Opolskiej, ale mamy również osoby ze śląskich uczelni. No i pobiliśmy ubiegłoroczny rekord, jeśli chodzi o liczbę uczestników – mówi Patrycja Thomalla, rzecznik prasowy obozu w Białym Dunajcu.

Integracja i zabawa

Sztab organizacyjny obozu stanowią: szef obozu, główna kulturalna, turystyczny i rzecznik prasowy. Z tą kadrą współpracują szefowie chat. W każdej chacie znajduje się kapłan, który jest opiekunem studentów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dwa tygodnie w Białym Dunajcu to przede wszystkim wędrówki po górach, które odbywają się od poniedziałku do piątku. Uczestnicy wychodzą wczesnym rankiem, w małych grupkach, na wybrane przez siebie trasy o różnym poziomie trudności – od spaceru w Dolinie Kościeliskiej po wyprawę na Rysy. Po powrocie mają przygotowany obiad i uczestniczą w Eucharystii, która najczęściej jest sprawowana w miejscowym kościele. Czasem zostają w chatkach na Mszy duszpasterskiej. Po Mszy św. jest czas na integrację – wyjście na pizzę, gry w planszówki czy tańce. Na integrację międzychatkową przeznaczone są weekendy. – Mamy np. bieg otrzęsinowy. Studenci opanowują wtedy Biały Dunajec i chodzą od chaty do chaty, rozwiązując różne zadania. W chatach dostają różne tematy i zagadnienia związane z bajkami, zawodami itp. Jest również mecz siatkówki w drugą sobotę czy dzień otwartych chat. Poszczególne duszpasterstwa przygotowują wtedy spotkania dla wszystkich, jest więc możliwość ich odwiedzenia i zobaczenia, jak one funkcjonują. W tym roku mamy pewną nowość, w dniach 1-14 września na Krupówkach można zwiedzać wystawę poświęconą historii naszego obozu – mówi Patrycja.

U Królowej Tatr

Obóz to również konferencje duszpasterzy, na które przeznaczony jest jeden dzień. Dotyczą one różnych spraw – począwszy od duchowych, przez relacje, skończywszy na tych poruszających rozwój osobisty. – Te wszystkie stałe punkty programu od wielu lat się sprawdzają. I to się nie zmienia. Większą zmianą w tym roku jest pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach. Zwykle odbywała się drugiego dnia obozu, czyli na samym początku, ale w tym roku przenieśliśmy ją na pierwszą sobotę września – mówi Mateusz Grześkowiak, szef obozu, a Patrycja dodaje: – Pielgrzymka została przełożona ze względu na tę jubileuszową edycję obozu, by ci, którzy kiedyś brali w nim udział i którzy przed wieloma laty go tworzyli, mogli nas teraz odwiedzić wraz z rodzinami i przyjaciółmi, jeśli mają takie życzenie. To jest sobota, więc w większości dzień wolny od pracy.

Z Białego Dunajca na Wiktorówki wiedzie 15-kilometrowa droga, a jej pokonanie to czas modlitwy, integracji i przygody. Po ogólnoobozowej Mszy św. na Wiktorówkach jest wspólne pamiątkowe zdjęcie na Rusinowej Polanie.

Reklama

Dla osób, które już zakończyły studia, ale chciałyby jeszcze przyjechać do Białego Dunajca, by poczuć klimat obozu, jest organizowana co roku Chata Złomu. – Ta chata nie jest prowadzona przez żadne duszpasterstwo, ale warunki są podobne jak w pozostałych chatach. W tym roku nie było jednak tylu chętnych osób, by wynająć całą chatę, więc się nie otworzyła. W poprzednich latach było podobnie. Pojawiają się jednak byli uczestnicy obozu chętni do jego odwiedzenia. Przyjeżdżają i prywatnie wynajmują chaty niezwiązane z obozem. Tak też jest i w tym roku – mówi Patrycja.

Na obozie nikt nikogo nie zmusza do modlitwy, bo jak podkreślają organizatorzy, obóz to nie rekolekcje. Mogą w nim uczestniczyć również osoby, które nie są katolikami czy osoby niewierzące. Niemniej podczas aktywnego wypoczynku studenci pamiętają o Panu Bogu. W tę pamięć wpisuje się codzienna Msza św., wewnątrzchatkowe modlitwy, konferencje duszpasterzy, ale także wędrówki, w czasie których podziwia się piękno stworzenia. Udział w obozie może się zatem stać początkiem wielkiej przygody z Panem Bogiem.

Dobry start

Biały Dunajec to zaproszenie skierowane głównie do maturzystów, którzy rozpoczynają swoją przygodę na studiach. Udział w obozie ma im pomóc w szeroko rozumianej adaptacji – wejściu w życie studenckie, ale też w środowisko duszpasterstw akademickich. Młodzi ludzie zapoznają się z ideą duszpasterstw i odnajdują swoje miejsce, dołączając do grup. Jest to zatem dobry start w wartościowe środowisko akademickie, ale również szkoła gotowania i prowadzenia domu. Studenci mieszkają bowiem w domach gazdów i gaździn, którzy prowadzą agroturystykę. Sami sprzątają, gotują, robią zakupy. Tak naprawdę sami tworzą obóz. We wszystkich dwunastu chatach znajduje się grafik obowiązków, do którego każdy się wpisuje na określony dzień. Nie wychodzi wtedy w góry, lecz zajmuje się chatą.

Co daje udział w takim obozie? – Przede wszystkim jest to okazja do wyjazdu, chodzenia po górach, odpoczynku i aktywnego korzystania z wakacji. Dla maturzystów są to najdłuższe wakacje życia, więc każda taka aktywność jest wartościowa i przyjemna. Jest to też spotkanie z drugim człowiekiem. Na obozie jest 400-500 osób, więc można poznać wspaniałych ludzi, zawrzeć przyjaźnie – czasem są to przyjaźnie na całe życie. Jest wielu ludzi z różnych kierunków studiów i niekiedy w chatce spotka się kogoś, kto studiuje na tej samej uczelni i może podpowiedzieć coś konkretnego. Jest to też kwestia spotkania z Bogiem – mamy codzienne Msze św., modlitwę na szlaku, pielgrzymkę na Wiktorówki. Jest dużo okazji, by zbliżyć się do Boga, poznać Go w sposób bardziej studencki niż parafialny. Na obozie jesteśmy wspólnotą, tak żyjemy i tak Boga poznajemy: w sposób wspólnotowy, ale trochę bardziej kameralny – mówi Mateusz Grześkowiak.

2023-09-05 14:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezapomniana przygoda

Niedziela wrocławska 26/2022, str. V

[ TEMATY ]

duszpasterstwo akademickie

Biały Dunajec

Archiwum organizatorów

Na Rusinowej Polanie podczas obozu w ubiegłym roku

Na Rusinowej Polanie podczas obozu w ubiegłym roku

Biały Dunajec – malownicza wioska pod Tatrami. We wrześniu już po raz 39. odbędzie się tam Obóz Adaptacyjny Duszpasterstw Akademickich Wrocławia i Opola.

Jak czytamy na stronie internetowej organizatorów: „Biały Dunajec to spotkanie z drugim człowiekiem, z przyrodą oraz z Bogiem. Tutaj poczujesz rodzinny klimat, otrzymasz pomocną dłoń i nie przestaniesz się radować. To nie jednorazowy wyjazd, to przygoda, która rozpoczyna się na obozie, trwa przez całe studia i zostaje do końca życia w postaci wspomnień i przyjaźni”.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Fulton J. Sheen: diabła w naszych czasach albo się oswaja, albo neguje się jego istnienie

2026-07-17 21:11

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.

Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej formie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję