Reklama

Niedziela w Warszawie

Wierzyć to pomagać

O tym, jak dzisiaj bronić wiary i pomagać cierpiącym, wolontariacie i wspólnocie, która motywuje do działania, z Maxymilianem Bylickim rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 32/2023, str. I

[ TEMATY ]

kawalerowie maltańscy

Zakon Maltański

Archiwum MB

Maxymilian Bylicki

Maxymilian Bylicki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Czym jest Zakon św. Jana z Jerozolimy i jaka jest jego misja?

Maxymilian Bylicki: Nasz zakon, zwany także Zakonem Maltańskim, to jedna z najstarszych instytucji zachodniej i chrześcijańskiej cywilizacji. Powstał w Jerozolimie ok. 1050 r. Na ziemiach polskich jest od XII w. Jest on zakonem świeckim, tradycyjnie o charakterze wojskowym, rycerskim i szlacheckim. Ma ponad 13 tys. członków. Niektórzy z nich to Bracia Profesi, którzy składali śluby posłuszeństwa. Inni kawalerowie i damy są członkami świeckimi, oddając się sprawowaniu chrześcijańskich cnót i dobroczynności. Rycerze Maltańscy wyróżniają się swoim zaangażowaniem w doskonaleniu duchowości w Kościele i pracy w służbie ubogim i chorym.

Reklama

W jaki sposób członkowie Zakonu realizują hasło, które brzmi: „Obrona Wiary i służba ubogim i cierpiącym”?

Zasady te spełniają się poprzez ochotniczą pracę dam i kawalerów w niesieniu pomocy humanitarnej i działalność medyczną i społeczną. Obecnie Zakon prowadzi działalność w przeszło 108 krajach. W ciągu swojej długiej historii zawsze lokował się w miejscach szlaków pielgrzymów, podróżnych, tam, gdzie byli ludzie potrzebujący, którym można pomóc. Zakon ma w tej chwili wiele ośrodków w Polsce, także w Warszawie. Mamy tu działające dwie fundacje: Fundację Świętego Jana Jerozolimskiego i Fundację Polskich Kawalerów Maltańskich w Warszawie – Pomoc Maltańska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czym się zajmują?

W Warszawie wydawana jest trzy razy w tygodniu zupa dla osób głodnych i potrzebujących. Nie zawsze są to bezdomni. Na Saskiej Kępie wydawanych jest kilkadziesiąt porcji. Przychodzą często także osoby starsze, chore, mieszkające w pobliskich blokach, które mówią, że całą emeryturę zużywają na leki i już nie mają środków na przeżycie. Prowadzony jest także Klub Seniora, w którym z kolei starsze osoby mogą się spotkać. Są to często osoby samotne, którymi dorosłe dzieci się nie zajmują. Mogą spędzać razem czas, jakoś rozwijać się. W Warszawie prowadzona jest także poradnia psychologiczno-pomocowa, organizowane są również obozy dla niepełnosprawnych. Przez wiele lat prowadziliśmy również w Warszawie pośrednictwo w pracy adaptacji osób niepełnosprawnych do pracy zawodowej we współpracy z PFRON-em i pomoc w dostosowywaniu ich do rynku pracy.

Reklama

Ważną częścią działania Zakonu jest również Maltańska Służba Medyczna. Co ją charakteryzuje?

To działania pierwszej pomocy medycznej, także szkolenia młodych wolontariuszy – kadetów. Zakon szkolił także na zlecenie MSZ od kilkunastu lat wolontariuszy w zakresie pierwszej pomocy medycznej, ratowników na Ukrainie, także w Mołdawii i Gruzji. Teraz, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, okazało się to niezwykle cenne, bo mamy ponad 2,5 tys. przeszkolonych przez polską Maltańską Służbę Medyczną wolontariuszy – ratowników medycznych na Ukrainie, którzy wobec działań wojennych są zaangażowani w pełną pomoc na terenie całej Ukrainy.

Na jakich jeszcze płaszczyznach Zakon pomaga Ukrainie?

W pierwszym okresie była to zarówno ewakuacja uchodźców, transporty medyczne, pomoc na granicach. Namioty Zakonu stały z posiłkami dla uchodźców, były dowożone transporty do Lwowa albo często dalej przez nasze sieci wolontariuszy do kilkunastu ośrodków na Ukrainie. Były zorganizowane 2 huby transportowe do tej pory działające, w Komborni na Podkarpaciu i w Chorzowie. Wartość pomocy jaka została przekazana poprzez Zakon, ponieważ do zakonu w Polsce przychodzą także darowizny z innych ośrodków maltańskich z całego świata, wyniosła około 100 mln zł. Organizujemy lekcje języka polskiego dla uchodźców ukraińskich, świadczona jest pomoc psychologiczna, finansowane są obiady w szkołach. W Raszynie finansowane są obiady dla dzieci uchodźców ukraińskich. Okazało się, że mają mniej więcej w około czterech szkołach 300-400 dzieci, czyli to praktycznie jedna dodatkowa szkoła. To dla gminy jest dużym obciążeniem i pomoc ze strony Zakonu jest dla tamtej społeczności bardzo istotna.

Reklama

Ilu członków liczy Zakon Maltański w Polsce?

W Polsce działa około stu członków Zakonu. Razem w Polskim Związku Polskich Kawalerów Maltańskich jest około 150 członków, ale 50 jest rozproszonych na całym świecie. Natomiast wolontariuszy jest około 500. A kilka placówek instytucjonalnych ma również swoich pracowników tak, że razem to jest około tysiąca osób zaangażowanych w pomoc w różnych miejscach kraju. Organizujemy również akcje charytatywne, koncerty, aukcje, licytacje, żeby pozyskać fundusze na prowadzenie tych działań. Zakon nie jest bogatą strukturą, nie ma swoich własnych zasobów, musi te środki pozyskiwać od darczyńców, ale to się udaje.

Co Panu osobiście daje przynależność do Zakonu?

Z jednej strony mam poczucie pewnej wspólnoty. Od młodości byłem zaangażowany w różne działania pomocowe, charytatywne, ale Zakon nie jest dla mnie jakąś jeszcze jedną organizacją charytatywną. Nie zależało mi na samej organizacji, czy tylko na jakiejś działalności charytatywnej. Natomiast aspekt religijny, wspólnoty duchowej, z której dopiero wynika pomoc potrzebującym jest ważnym elementem integrującym Zakon. Dla mnie było ważne to, że mogłem pomagać ludziom wcześniej także w różnych działaniach – osobom niepełnosprawnym, w akcjach charytatywnych dla osób potrzebujących. To w połączeniu z zaangażowaniem w działalność Kościoła znalazło zwieńczenie w otrzymaniu zaproszenia do włączenia się działalność Zakonu.

Kawalerowie i damy Zakonu dają świadectwo wiary, co w dzisiejszych czasach jest szczególnie ważne.

Zgadza się. Żyjemy w czasach, w których liczy się też przyznanie się do wiary poprzez swoje życie, czy postępowanie. Z jednej strony członkami Zakonu są osoby świeckie, bo Zakon bliższy jest braciom niż księżom. Członkowie Zakonu w większości żyją życiem świeckim, ale równocześnie angażują się w działalność Zakonu. Więc świadomość działania w pewnej wspólnocie i dawania żywego świadectwa wiary jest cennym połączeniem tych dwóch aspektów życia, które można realizować w Zakonie Maltańskim.

Maxymilian Bylicki I wiceprezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich, w latach 2016-19 prezes zarządu Fundacji św. Jana Jerozolimskiego, a od 2016 r. członek Rady tej fundacji. Koordynator Konfraterni Mazowieckiej, pianista i manager.

2023-08-01 08:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakon Maltański ma nowego Namiestnika Wielkiego Mistrza

W niedzielę, 8 listopada, zakończył się trudny etap w historii Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego, który zwany jest w skrócie Zakonem Maltański. Ze względu na wewnętrzne konflikty, po spotkaniu z Papieżem Franciszkiem, 24 stycznia 2017 r. Fra’ Matthew Festing, Wielki Mistrz Zakonu, podjął decyzję o rezygnacji z urzędu, który jest powierzany dożywotnio.

Stolica Apostolska poinformowała o tym w krótkim komunikacie, „że 25 stycznia, Ojciec Święty przyjął rezygnację, wyrażając Fra’ Festing uznanie i wdzięczność za lojalność i oddanie Następcy Piotra oraz gotowość pokornego służenia dobru Zakonu i Kościoła". Rządy Zakonem przejął Wielki Komandor Ludwig Fra’ Hoffmann von Rumerstein, a 4 lutego 2017 r. delegatem specjalnym Stolicy Apostolskiej dla Zakonu Papież mianował abpa Angelo Becciu.
CZYTAJ DALEJ

Pełna przygód podróż relikwii świętej Moniki z Ostii do Rzymu

2026-08-27 16:45

[ TEMATY ]

relikwie

Rzym

św. Monika

Ostia

@Vatican Media

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.

W roku 387, w Ostii nad Tybrem, zmarła święta Monika, niezwykła postać starożytnego chrześcijaństwa i matka świętego Augustyna. Przez wieki jej grobowiec pozostawał otoczony opieką na terenie Ostii. Najcenniejszym świadectwem archeologicznym z tego okresu jest inskrypcja nagrobna w formie wierszowanego epitafium, sporządzona przez konsula Anicjusza Auchenia Bassusa. Fragment inskrypcji został odkryty w 1945 roku na płycie nagrobnej, na dziedzińcu przylegającym do obecnego kościoła św. Aurei w Ostii, gdzie prawdopodobnie został wtórnie wykorzystany w średniowiecznym grobie. Odkrycie to potwierdziło pierwotną lokalizację grobu świętej właśnie na tym obszarze cmentarnym.
CZYTAJ DALEJ

Wąwolnica. Muzyka organowa

2026-08-28 11:36

materiały prasowe

Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy zaprasza na IV Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej.

W ostatnią niedzielę sierpnia w bazylice św. Wojciecha w Wąwolnicy rozpoczną się koncerty, zainicjowane przez Adama Łagunę z okazji 100-lecia organów. Tym razem przy instrumencie zbudowanym w 1923 r. zasiądą: Szymon Czapik, Maciej Zakrzewski i Ignacy Bialic. W kolejne niedziele (aż do 27 września) o godz. 13.00 będzie można wysłuchać najpiękniejszych utworów organowych z towarzyszeniem saksofonu i fletu oraz chóru „Iubilate Deo”. Kierownictwo artystyczne czwartej edycji festiwalu objęli Adam Łaguna i Szymon Czapik; za przygotowanie królewskiego instrumentu odpowiada Krzysztof Deszczak. Współorganizatorem koncertów jest Gmina Wąwolnica.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję