Reklama

Pielgrzymi na szlaku

O godz. 6 rano położone w centrum miasta Alejki Sienkiewicza są zazwyczaj jeszcze puste i senne. Pojedynczy przechodnie i rzadko przejeżdżające samochody przerywają ciszę poranka. Zupełnie inaczej jest w dniu, kiedy wyrusza Pielgrzymka Łowicka. Miejsce to od wczesnych godzin porannych tętni życiem i gwarem. Ze wszystkich stron: z miasta i z dworca kolejowego do kościoła Sióstr Bernardynek napływają grupki pątników. W okolicy klasztoru ustawiają się samochody bagażowe.

Niedziela łowicka 25/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łowicka piesza pielgrzymka na Jasną Górę ma piękną tradycję, jest jedną z najstarszych w Polsce. Tegoroczna, która rozpoczęła się 2 czerwca, by dotrzeć do Częstochowy na uroczystość Zesłania Ducha Świętego, jest już 348. z kolei. Piesze pielgrzymowanie jest u nas bardzo rozpowszechnioną formą życia religijnego. Wiele miast, a także grup zawodowych i stanowych organizuje pielgrzymki, ale chyba żadna z nich nie może poszczycić się tak długą historią.
W tym roku z Łowicza wyruszyła grupa blisko 300 pątników, na czele ze swym przewodnikiem - ks. Wiesławem Frelkiem. Wśród nich był także ks. Ludwik Wnukowicz od wielu już lat uczestniczący w pielgrzymce - postać nierozerwalnie z nią związana.
Hasłem przewodnim tegorocznej wędrówki było: "Umiłuj Chrystusa w Tajemnicach Światła", a to, co wypełniało treść całej pielgrzymki, to podstawowe prawo chrześcijańskie: "Miłość Boga i bliźniego". Specjalnie dla pielgrzymów opracowana została broszura zawierająca wszystkie niezbędne informacje. Znajdujemy w niej regulamin pielgrzymki i kilka praktycznych rad dla osób mniej doświadczonych na szlaku: co należy ze sobą zabrać, co robić, gdy zaczniemy tracić siły itp. W drugiej części broszurki przedstawiono mapki i szczegóły trasy na każdym etapie, a także program duchowy: motto dnia, proponowane intencje modlitw. Jest tam też tekst Godzinek i fragment listu Ojca Świętego o Różańcu dotyczący tajemnic światła.
Jak co roku pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. w kościele Sióstr Bernardynek. Przewodniczył jej bp Józef Zawitkowski, a koncelebrowali: ks. Wiesław Skonieczny - proboszcz parafii katedralnej, ks. Tomasz Jackowski, ks. Robert Kwatek, ks. Adam Matysiak, ks. Wiesław Frelek już po raz trzeci przewodnik pielgrzymki, ks. Ludwik Wnukowicz oraz o. Petroniusz, bernardyn.
O godz. 6.00 zebrali się pątnicy i odprowadzające ich osoby, by uczestniczyć w Eucharystii. Kazanie wygłosił Biskup Józef. Zwracając się do pielgrzymów, po powitaniu mówił, że pielgrzymka ta wrosła już nie tylko w historię miasta Łowicza, ale i w serca Polaków. Wspomniał o Ślubach Jasnogórskich złożonych przez króla Jana Kazimierza jako wotum dziękczynne za uratowanie Ojczyzny podczas Potopu szwedzkiego. Mówił także o wydarzeniu ewangelicznym jakim było Nawiedzenie św. Elżbiety, gdzie Maryja pod natchnieniem Ducha Świętego wypowiedziała w Magnificat: "Oto odtąd sławić Mnie będą wszystkie narody, bo wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny", dlatego też od wieków ludzie darzą Maryję tak szczególnym uwielbieniem. Na zakończenie homilii Ksiądz Biskup, wspominając ubiegłoroczne wejście pielgrzymki łowickiej do Częstochowy, prosił, by nie zapomniano też o śpiewie i tańcu, który towarzyszył ukończeniu ciężkiej wędrówki pod murami jasnogórskimi.
Po Liturgii nastąpiła półgodzinna przerwa i następnie w towarzystwie Księdza Biskupa i ks. Wiesława Skoniecznego 348. Piesza Pielgrzymka Łowicka na Jasną Górę wyruszyła w trasę. Trasę bardzo męczącą i wymagającą od uczestników wielkiego hartu ducha. Wiedzie ona przez Jeżów, Polichno, Plucie, Gidle, Krasice do Jasnej Góry. Etapy pielgrzymki liczą od 23 do 41 kilometrów, przeszkodą bywa nieraz pogoda: padający deszcz lub upał.
Na Jasną Górę łowiccy pątnicy dotarli w sobotę, 7 czerwca, około godz. 15.00. Powitani zostali przez bp. Józefa Zawitkowskiego, który w Kaplicy Cudownego Obrazu odprawił dla nich uroczystą Mszę św.
Następnego dnia, 8 czerwca, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego o godz. 6.00 uroczystą Eucharystię w Kaplicy Cudownego Obrazu sprawował ks. Wiesław Frelek - przewodnik pielgrzymki. Następnie po przerwie śniadaniowej o godz. 10.00 łowiccy pielgrzymi odprawili na wałach Drogę Krzyżową. Około godz. 13.00 raz jeszcze wszyscy zgromadzili się w Kaplicy, by w sposób uroczysty pożegnać się z Panią Jasnogórską i otrzymawszy błogosławieństwo, wyruszyli pojazdami w drogę powrotną.
Na koniec trzeba dodać, iż z czasie tegorocznej pielgrzymki aura raczej nie była sprzyjająca. Palące słońce i temperatury około 30 st. sprawiały, że wędrowanie było trudne. Należy podziwiać uczestników tej pielgrzymki, którzy pomimo wielu trudów związanych z wędrówką do Pani Jasnogórskiej, nie zniechęcają się, ale od wielu lat podejmują wysiłek, by wielbić Matkę Boga i upraszać potrzebne łaski. Jeden z pielgrzymów całą drogę żywił się tylko chlebem i wodą. Należy oddać hołd wszystkim, którzy uczestniczyli w tej drodze do Czarnej Madonny i życzyć sobie, by z każdym rokiem wzrastała liczba uczestników Łowickiej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawda odsłania postawę człowieka wobec Jezusa

2026-02-14 11:05

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
CZYTAJ DALEJ

Ból i profanacja w Niestępowie. Z nekropolii zniknęły dziesiątki krzyży

2026-03-14 18:13

[ TEMATY ]

cmentarz

profanacja

red/gm. Żukowo

Mieszkańcy Niestępowa w gminie Żukowo (woj. pomorskie) przeżyli wstrząsający poranek. Na miejscowym cmentarzu parafialnym doszło do masowej kradzieży i dewastacji. Z blisko 60 nagrobków zniknęły krzyże, mosiężne litery oraz inne elementy zdobne. To bolesny cios nie tylko w pamięć o zmarłych, ale i w symbole naszej wiary.

Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w nocy z czwartku na piątek (12/13 marca). Sprawcy działali pod osłoną nocy, skupiając się na kradzieży metalowych elementów. Jak informuje policja z Kartuz, wstępne ustalenia wskazują, że motywem sprawców był prawdopodobnie zysk – kradzież materiałów, które mogą trafić do punktów skupu złomu.
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję