Przyszli ceremoniarze i lektorzy, którzy w ostatnich miesiącach uczęszczali na kursy formacyjne, na tydzień przed uroczystym błogosławieństwem spotkali się na diecezjalnym dniu skupienia.
Do wspólnej modlitwy i refleksji nad jeszcze gorliwszą służbą przy ołtarzu, blisko setkę nastolatków, do świdnickiego sanktuarium św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny zaprosił 15 kwietnia ks. kan. Krzysztof Ora.
Diecezjalny duszpasterz Służby Liturgicznej Ołtarza zaprosił na spotkanie również ks. Krystiana Stasiaka z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski ze Świdnicy, który wygłosił konferencję w oparciu o słowa ministranckiej modlitwy po służeniu. Na początku jednak przypomniał, że służba przy ołtarzu jest pewnego rodzaju powołaniem. – Bóg pragnie, abyście pomagali waszym księżom przy sprawowaniu Eucharystii i nabożeństw. Skoro was powołał, często przez kapłana czy kolegę, to właśnie po to, abyście jeszcze bliżej poznali Pana Boga – wyjaśnił ks. Stasiak, podkreślając wyjątkowość funkcji lektora i ceremoniarza w zgromadzeniu liturgicznym.
Cytując słowa modlitwy: „Boże, którego dobroć powołała mnie do Twojej świętej służby, spraw, abym uświęcony uczestnictwem w Twych tajemnicach, przez dzień dzisiejszy i całe moje życie, szedł tylko drogą zbawienia”, zauważył, że mają one uświadomić każdemu służącemu przy ołtarzu wyjątkowość udziału w największej tajemnicy świata, jaką jest Eucharystia. – To, że jesteśmy blisko Pana Jezusa, ma nas ciągle czynić lepszymi chrześcijanami, synami, kolegami czy uczniami. To w Kościele nazywamy formacją – przypomniał. Na koniec duszpasterz zaapelował do młodych, aby budowali swoją wiarę na Eucharystii. – Nie żałujcie czasu na Mszę świętą. Dawajcie Panu Bogu trochę więcej czasu niż obowiązkowy dyżur niedzielny, czy tygodniowy. Księża bardzo na was liczą – przekonywał, zaznaczając, że często pomoc służby liturgicznej jest nieoceniona.
Tego samego dnia ponad dwudziestu lektorów przystąpiło do egzaminu na ceremoniarza, sprawdzającego wiedzę z norm zawartych w Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego, jak i umiejętność posługiwania się tą księgą.
Służba liturgiczna przybyła z wielu stron diecezji
Kochajcie swoje alby, kochajcie swoje komże – mówił bp Wiesław Śmigel do uczestników Diecezjalnego Zjazdu Liturgicznej Służby Ołtarza.
Odbył się on w konkatedrze w Chełmży. Tym mieście mieszkał i pełnił posługę przy ołtarzu mały Wicek Frelichowski, a 15 marca 1937 r., jako młody kapłan, sprawował Mszę św. prymicyjną. Dziś ks. Stefan W. Frelichowski jest duszpasterzem dzieci, młodzieży oraz środowisk harcerskich. 18 marca zgromadził w rodzinnym mieście kapłanów, diakonów stałych, akolitów, ceremoniarzy, lektorów, ministrantów i kandydatów na ministrantów.
Jak pisze kronikarz tamtych czasów - Janko z Czarnkowa - nareszcie w środę po niedzieli „Invocavit", dnia drugiego miesiąca marca, przedniejsi panowie polscy oraz Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński, zjechawszy się w Radomsku, jednomyślną zgodą i wolą postanowili posłać po Jadwigę, córkę śp. zmarłego króla z prośbą, aby przyjechała do Polski na królowanie. Takim sposobem kolejny zjazd w Radomsku z 2 marca 1384 r. zadecydował o powierzeniu jej tronu. Dopełnieniem tego była koronacja zaledwie 10-letniej księżniczki na króla Polski w październiku tego samego roku.
Podnoszące się z kolan po rozbiciu dzielnicowym zjednoczone Królestwo Polskie, odbudowane wysiłkiem Kazimierza III Wielkiego, po jego bezpotomnej śmierci w 1370 r. stanęło w obliczu wyboru nowego władcy. Na mocy wcześniejszych układów sukcesyjnych tron powierzono więc siostrzeńcowi „króla chłopów”, panującemu wówczas na Węgrzech Ludwikowi z dynastii Andegawenów. Monarcha miał jednak poważny problem. Mimo dwukrotnie zawieranych związków małżeńskich, najpierw z Małgorzatą Luksemburską (krewną cesarza Karola IV), a później Elżbietą Bośniaczką nie doczekał się męskiego potomka. Taki stan rzeczy spowodował, że zapewnienie ciągłości rządów stało się dość trudne. Jego trzy córki z drugiej żony: Katarzyna, Maria i Jadwiga nie mogły odziedziczyć tronu. W Polsce prawo do tego posiadało wyłącznie potomstwo „po mieczu”, a nie „po kądzieli”- dziedziczyć mogli zatem mężczyźni z dynastii, nie córki. Rozwiązaniem okazało się zaproponowanie szlachcie polskiej przywileju. 17 września 1374 r. w Koszycach Ludwik Węgierski zwolnił rycerstwo z podatku od gruntów oprócz 2 groszy z łana. W zamian możni zgodzili się, aby po jego śmierci sukcesja przeszła na jedną z córek.
Uprawianie teologii to nie przyswajanie wiedzy i wypełnianie obowiązków akademickich, lecz wypłynięcie na otwarte morze, nie jako samotni żeglarze, lecz we wspólnocie Kościoła - mówił Papież na audiencji dla przedstawicieli włoskich ośrodków teologicznych z Apulii i Kalabrii. Podkreślił, że teologia ma służyć głoszeniu Ewangelii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.