Reklama

Niedziela Małopolska

By wzmacniała wspólnotę

Nagroda ta ma dla nas – w Małopolsce i w Krakowie – szczególne znaczenie – powiedział marszałek Małopolski Witold Kozłowski.

Niedziela małopolska 43/2022, str. III

[ TEMATY ]

Veritatis Splendor

MFS/Niedziela

Tegoroczni laureaci i przedstawiciele organizatorów Nagrody Veritatis Splendor

Tegoroczni laureaci i przedstawiciele organizatorów Nagrody Veritatis Splendor

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poraz piąty wyłoniono laureatów Veritatis Splendor. W czwartek 6 października w Filharmonii Krakowskiej odbyła się gala, w której uczestniczyli m.in. przedstawiciele rządu, samorządu, korpusu dyplomatycznego, duchowieństwo, rektorzy krakowskich uczelni.

Laureaci

– Październik to miesiąc, w którym w sposób szczególny wspominamy rocznice związane ze św. Janem Pawłem II – zauważył Witold Kozłowski i dodał: – Pragnąc podkreślić ten wyjątkowy czas, właśnie dzisiaj spotykamy się, aby wspólnie uczcić jubileuszową 5. edycję Nagrody Samorządu Województwa Małopolskiego im. św. Jana Pawła II Veritatis Splendor. Marszałek Małopolski zauważył, że papież pozostawił w naszym regionie nie tylko miejsca swej obecności, ale przede wszystkim ogromne dziedzictwo wartości, na których wychowało się cale pokolenie Polaków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tegorocznej edycji laureatami zostali: Dom św. Marcina de Porres w Fastowie, Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Caritas Diecezji Tarnowskiej. Oprócz statuetek i dyplomów laureaci otrzymali pieniądze o łącznej kwocie 390 tys. zł. Laudacje odczytał przewodniczący Sejmiku Małopolskiego prof. Jan Tadeusz Duda.

Laudacje

Reklama

Dom św. Marcina de Porres w Fastowie koło Kijowa – funkcjonuje przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, pod auspicjami ojców dominikanów. Misją realizowaną przez siostry i braci dominikanów, świeckich pracowników i wolontariuszy jest udzielanie oraz zapewnienie kompleksowej pomocy ludziom znajdującym się w trudnych, zwłaszcza kryzysowych sytuacjach życiowych.

Caritas Archidiecezji Krakowskiej w swoich placówkach dociera do kilkudziesięciu tysięcy osób m.in. poprzez program operacyjny i pomoc żywnościową. Prowadzi Kuchnię św. Brata Alberta – największą bezpłatną jadłodajnię w Krakowie. Świadczy też usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne i rehabilitacyjne w 7 stacjach opieki. Prowadzi także placówki dziennego pobytu dla osób starszych i niepełnosprawnych, domy pomocy społecznej i zakład opiekuńczo-leczniczy. W marcu br. organizacja uruchomiła całodniowy punkt pomocowy i informacyjny dla uchodźców z Ukrainy, gdzie wysłano ok. 50 tirów i ponad 150 samochodów dostawczych z pomocą humanitarną.

Caritas Diecezji Tarnowskiej prowadzi m.in. Ośrodek opiekuńczo-rehabilitacyjny w Jadownikach Mokrych, a także niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, hospicjum, zakład opiekuńczo-leczniczy, zakład rehabilitacyjno-leczniczy, dom pomocy społecznej, dom emerytów. W Tarnowie – całodobowe schronisko dla osób bezdomnych. Wspiera też finansowo wszystkie parafie, które gościły i nadal goszczą uchodźców z Ukrainy. Jednocześnie realizowany jest projekt „Paczka dla Ukrainy”, w ramach którego przekazano 6 tys. paczek z żywnością i środkami czystości. Prowadzą też Centrum informacyjno-interwencyjne dla ofiar wojennych z Ukrainy.

Dziedzictwo

– Życzymy, by podejmowana przez państwa praca przyczyniła się do budowy więzi międzyludzkich, a także sprzyjała wzmacnianiu wspólnoty w naszym województwie i społeczeństwie, a nawet poza granicami naszego regionu – powiedział do laureatów prof. Duda.

Z kolei kard. Stanisław Dziwisz przypomniał o dziedzictwie, które zostawił św. Jan Paweł II, w tym m.in. przesłanie wyrażone w haśle Duc in altum („Wypłyń na głębię”). I zaznaczył: – To dobrze, że to hasło jest realizowane przez samorząd Małopolski, a w ten sposób są rozwijane wartości chrześcijańskie, moralne w regionie małopolskim i w tych regionach, które tutaj prezentujecie.

2022-10-18 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Cud to nadzwyczajny znak, którego nie można przypisać naturalnym przyczynom

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe.Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 20-24. <- KLIKNIJ

Wtorek, 14 lipca. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Kamila de Lellis, prezbitera albo wspomnienie św. Henryka.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję