Reklama

Wiara

Teolog odpowiada

Czy Bóg nas kontroluje?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pytanie czytelnika: Czy Bóg nas kontroluje?

Dzisiaj bardzo często pojawia się pytanie, szczególnie ze strony młodych ludzi: jak to jest z moją wolnością, skoro Bóg ciągle na mnie patrzy? Przecież Bóg wszystko wie, a właściwie mnie kontroluje, co więcej – jest i będzie moim Sędzią... To prawda, że w obecnych czasach tak wielu ludzi odwołuje się do wolności. Równocześnie już nie tak duża liczba osób myśli o konsekwencjach źle zrealizowanej wolności. Ale – czy Bóg nas kontroluje? Raczej trzeba odpowiedzieć, że Bóg nas kocha i to On dał nam wolność. Bóg nas nie kontroluje, ale patrzy na nas swoim okiem Opatrzności. Zapewne od dziecka słyszeliśmy tę prawdę, że wszystko jest w rękach Boga. To jedna z najpiękniejszych prawd chrześcijańskich, ale jednocześnie trudna, bo skoro wszystko jest w Jego rękach, to dlaczego dopuszcza cierpienie i zło? Z jednej strony narzekamy na Pana Boga, że tak dużo od nas wymaga, a z drugiej – zarzucamy Mu, iż często nie reaguje, nie interweniuje, gdy dzieje się zło. Bóg dał nam wolną wolę i pozwolił wybierać. I szanuje nasze wybory. Nie zostawia nas, gdy upadamy, popełniamy grzechy, odwracamy się od Niego i wybieramy własną drogę. On wtedy nad nami czuwa. „Bóg, wkraczając w świat, zechciał polegać na wolnej zgodzie jednego ze swych stworzeń. Dopiero kiedy Maryja odpowiedziała aniołowi: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego!» (Łk 1, 38), od owej chwili odwieczne Słowo Ojca rozpoczęło swoje ludzkie istnienie w czasie. Wzruszające jest to, że Bóg nie tylko szanuje ludzką wolność, ale wydaje się jej potrzebować” – podkreślił Benedykt XVI. W innym miejscu zaznaczył, że „punktem wyjścia objawienia biblijnego jest stwierdzenie, że Bóg stworzył ludzi, obdarzył ich rozumem i postawił ponad wszystkimi innymi stworzeniami na ziemi. W ten sposób człowiek stał się zarządcą stworzenia i «pomocnikiem» Boga. (...) Nie ma żadnej sprzeczności między Bożą Opatrznością a działalnością człowieka”.

Bóg zawsze nad nami czuwa, ma na nas oko. „Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem. Pan cię strzeże, Pan twoim cieniem” – czytamy w Psalmie 121. Bóg nie jest kontrolerem naszego życia. Wierzymy w Opatrzność Bożą. A ta prawda mówi nam o tym, że cały świat, w którym żyjemy i poruszamy się, jest w rękach Boga. Benedykt XVI zauważa, że „to nie On żyje w naszym świecie, lecz to my żyjemy w Jego «świecie». On nigdy nie wypuszcza nas ze swoich rąk. Nie traci nas sprzed oczu. Nie gubi planów naszego życia. Inaczej nie byłby Bogiem, nie byłby doskonałą Miłością, nie byłby doskonałą Obecnością. Nie byłby Ojcem i Matką”. Bóg opiekuje się nami, by doprowadzić nas do pełnej doskonałości i ostatecznego celu. Równocześnie wiara w Opatrzność Bożą nie zwalnia nas z kształtowania naszego życia i ponoszenia pełnej odpowiedzialności za nasze decyzje i czyny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-09-21 08:03

Ocena: +9 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy miłość jest wiarą?

2026-01-05 15:51

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 17

[ TEMATY ]

Teolog odpowiada

Grażyna Kołek

Kardynał Józef Ratzinger/Benedykt XVI w jednej z najsłynniejszych swoich książek Wprowadzenie do chrześcijaństwa napisał, że „miłość jest wiarą”. Oczywiste jest to, że życie chrześcijanina jest życiem wiarą. Wiara domaga się jednak dania świadectwa i uczynków miłości. Wybitny polski teolog ks. Jerzy Szymik w jednym ze swoich artykułów zauważył, że „wiara jest wewnętrznym, miłosnym spotkaniem i doświadczeniem Prawdy, dzięki czemu poznana zostaje jej treść, która jest zarazem treścią i paliwem tej miłości”. Wiara i miłość w życiu chrześcijanina są nierozerwalne. W jednym z kazań Benedykt XVI przypomniał, że „Jezus nie przyszedł uczyć jakiejś filozofii, lecz ukazać drogę, która prowadzi do życia, drogą tą jest miłość, która jest wyrazem autentycznej wiary. Jeśli ktoś miłuje bliźniego czystym i szczerym sercem, oznacza to, że prawdziwie zna Boga. Jeśli natomiast ktoś powiada, że ma wiarę, lecz nie miłuje braci, nie jest prawdziwym wierzącym”.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Potrzeba roztropności – apeluje swoją postawą Jezus

2026-01-21 08:10

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Ks. Krzysztof Młotek

Bazylika Św. Pawła za Murami

Bazylika Św. Pawła za Murami

Potrzeba roztropności – apeluje swoją postawą Jezus. Uderzają słowa Ewangelisty, który mówi, że Jezus, kiedy usłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Dla czego? Obawiał się Heroda? Ale czy Bóg może się kogoś bać? Przed kimś uciekać?

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło». Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję