W sobotę 13 sierpnia w katedrze zabrzmiała muzyka poważna. W ramach V Dni Muzyki Papieskiej w świątyni wystąpił chór i orkiestra Filharmonii Dolnośląskiej z Jeleniej Góry pod dyrekcją Szymona Makowskiego. Muzycy zaprezentowali Mszę Koronacyjną Wolfganga Amadeusza Mozarta, jedno z piękniejszych dzieł kompozytora, pełne wiary i radości. Koncert ten odbył się również w ramach obchodów 30-lecia diecezji legnickiej i 25-lecia wizyty Jana Pawła II w Legnicy.
– Cieszymy się, że udało się zaprosić muzyków do naszego miasta i do naszej katedry w roku, w którym obchodzimy te dwa ważne dla nas jubileusze. Są one okazją do dziękczynienia Bogu za wszelkie łaski, jakich doświadczyliśmy, ale też doświadczyć piękna, jakie wychodzi z rąk człowieka uzdolnionego w Boże dary – powiedział ks. Kristman proboszcz katedry, przed rozpoczęciem koncertu.
Na zakończenie wykonawcom i uczestnikom podziękował biskup legnicki Andrzej Siemieniewski: – Ten piękny strumień dźwięków, który nas ogarnął, porwał nas do góry. Niech z tego wyniknie jak najwięcej dobra, które rodzi się w sercu z zachwytu nad dziełem artystycznym i niech to w nas pozostanie.
Wykonawcami koncertu byli: chór i orkiestra Filharmonii Dolnośląskiej pod dyrekcją Szymona Makowskiego, Agnieszka Tyrawska-Kopeć – sopran, Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak – mezzosopran, Tomasz Janczak – tenor, Grzegorz Szostak – bas.
Muzyka Wolfganga Amadeusza Mozarta to dowód na to, że nie potrzeba tysiąca dźwięków, aby oddać to, co w duszy gra.
Tegoroczny 31. Festiwal Mozartowski, który ma miejsce w Warszawie, to znakomity powód, aby pochylić się nie tylko nad geniuszem Mozarta, ale i wyjątkowością jego spuścizny. Z jednej strony mamy niepodważalny geniusz twórcy zaklęty w partyturach, z drugiej – mity, które często stoją w sprzeczności z pomnikowym wizerunkiem mistrza. Mamy doskonale udokumentowane dane zebrane w trzech dużych tomach przez Otto Johna, ale też nielubiane przez mozartowskich ortodoksów, młodsze o niemal cztery dekady (1809), Anegdoty o Mozarcie J. P. A. Suarda. Wielu twierdzi, że Suard w pewien sposób odegrał się za fakt, że Mozart nie wyszedł z kręgów muzyki francuskiej. Po tryumfie barokowych fraz z dworu Ludwików nagłe pojawienie się kompozytora, który zdominował europejski rynek muzyki – w dodatku pozostał kompletnie nieczuły na francuskie wpływy, a jednocześnie realizował przez lwią część życia włoskie kanony – mogło być nie do zniesienia dla wyznawców sztuki Wersalu i Luwru. Stąd być może opisy łakomstwa salzburskiego mistrza, problemy z nadwagą u schyłku życia czy sugestie, że jego śmierć była wynikiem chorób, na które sam sobie zapracował (w tym dosyć wstydliwych). Dzisiaj takie wpisy trafiłyby zapewne na podatny grunt bulwarowej prasy, choć przez lata były w wielu kręgach wyznacznikiem kształtowania opinii o Mozarcie. Ale cóż, prawda wygrywa. Wystarczy pochylić się nad słowami mistrzów.
Konfrontacja Jeremiasza z Chananiaszem rozgrywa się w czwartym roku Sedecjasza (594/593 przed Chr.), krótko po pierwszej deportacji. W Jerozolimie fermentują plany antybabilońskiej koalicji, a Jeremiasz - zgodnie z poleceniem z rozdziału poprzedniego - chodzi z drewnianym jarzmem na szyi, ogłaszając, że poddanie się Nabuchodonozorowi jest w tej godzinie wolą Boga. Chananiasz z Gibeonu przemawia w świątyni językiem czystej pociechy. W ciągu dwóch lat jarzmo zostanie złamane, wrócą naczynia świątynne i król Jechoniasz. Jego mowa niesie ulgę - i dlatego jest groźna. Fałszywe proroctwo rzadko kłamie wprost. Częściej mówi to, co lud pragnie usłyszeć.
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz
Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?
Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.