Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Mamy nowych kapłanów

To sam Jezus Chrystus i Jego miłość przywiodła do tego miejsca tych dwóch młodych mężczyzn – podkreślił bp Marian Rojek.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 25/2022, str. I

[ TEMATY ]

Zamość

święcenia kapłańskie

Justyna Przeszło

Święcenia kapłańskie przyjęli diakoni Grzegorz i Ireneusz

Święcenia kapłańskie przyjęli diakoni Grzegorz i Ireneusz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pierwszą sobotę czerwca w zamojskiej katedrze odbyły się święcenia kapłańskie, których udzielił dwóm diakonom pasterz diecezji.

Uroczystość święceń poprzedziły tygodniowe rekolekcje prowadzone przez ojca duchownego ks. dr. Witolda Słotwińskiego w Domu Rekolekcyjnym Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Łabuniach. Święcenia kapłańskie otrzymali: ks. Grzegorz Reszczyński z parafii św. Michała Archanioła w Werbkowicach oraz ks. Ireneusz Żyła z parafii św. Karola Boromeusza w Lubaczowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas Eucharystii wybrzmiały znamienne słowa, iż to sam Jezus Chrystus i Jego miłość przywiodła do tego miejsca tych dwóch młodych mężczyzn. – Radujemy się dziś z naszego święta. Jest to święto naszej nadziei ogarnięte tchnieniem Ducha Świętego, bo oto dwóch dorosłych mężczyzn, ludzi tej ziemi, odwołując się do swojej wiary i odczytując w sercu głos Bożego wołania, każdy z nich – Grzegorz i Ireneusz, zdecydowanie i w wolny sposób mówią: „miłość Chrystusa mnie przynagla, dlatego chcę być Jego kapłanem w tym Kościele” – podkreślił pasterz diecezji.

Reklama

Biskup zamojsko-lubaczowski wskazał też, że przeżywana uroczystość jest źródłem nadziei. – Co was przynagla? Miłość Chrystusa? Skoro tak, to nie traćmy nadziei i nie bójmy się tego, co będzie. Nie oglądajmy się wstecz, gdyż ci dwaj młodzi prezbiterzy nie żałują swojej przeszłości i nie rozczulają się nad nią. Nie wiedzą, co rzeczywiście okaże się lepszym od tego, co było, ale ufnie oddają Chrystusowi swoje życie, umiejętności, samych siebie, bo ich przynagla Chrystusowa miłość – wskazał kaznodzieja.

W wygłoszonej homilii biskup zwracał się bezpośrednio do kandydatów. – Wy, kandydaci do święceń prezbiteratu, już ze swojej praktyki duszpasterskiej znacie smak lęku, obaw, doświadczeń współczesnego człowieka, jego nadziei i oczekiwań – wskazywał. – W swej decyzji musisz sobie z tym poradzić i przekonać drugiego, że warto dla Chrystusa, dla Jego Kościoła się poświęcić oraz wytrzymać różne przeciwności – dodał.

Radości z przyjęcia święceń kapłańskich nie krył ks. Ireneusz Żyła, nowo wyświęcony kapłan, który pochodzi z parafii św. Karola Boromeusza w Lubaczowie. – Teraz jest naprawdę wielka radość, taka prawdziwa, z serca, przepełniająca całego człowieka. Radość związana z tym, że jestem kapłanem Chrystusowym, ale też nadzieja, żeby nieść ludziom Chrystusa. To są właśnie takie emocje, które mi dzisiaj głownie towarzyszą – wskazał.

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego nowo wyświęceni księża odprawili w swoich rodzinnych parafiach Msze św. prymicyjne. Dwa dni później prymicje odbyły się w Lublinie, w kaplicy zamojsko-lubaczowskiego seminarium duchownego. Nominacje na swoje pierwsze parafie neoprezbiterzy otrzymają od biskupa pod koniec czerwca.

2022-06-14 11:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Tomasz – niezwykły patron katedry

Zamojska katedra nosi dwa wezwania: Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła. Dla tej katedry i miasta święty miał być kimś w rodzaju duchowego ,,architekta” nie tylko w sferze wiary, ale w wymiarze budowania, tworzenia na chwałę Bożą

Jako patrona św. Tomasza Apostoła miasto Zamość otrzymało w swoim herbie nadanym przywilejem królewskim z 12 czerwca 1580 r. „Temu to miastu wyznaczamy jako znak publiczny, którym się miasto i jego władze mają posługiwać w pieczętowaniu dokumentów i jakichkolwiek aktów, wyobrażenie św. Tomasza z dzidą i ten to herb, czyli znak pieczętny chcemy, by służył temu miastu na wieki” – oznajmiał przywilej Stefana Batorego. Zgodnie z intencją Jana Zamoyskiego, w herbie znalazł się patron rodu oraz godło rodowe Zamoyskich – Jelita (trzy skrzyżowane włócznie). 28 sierpnia 1995 r. ustalono obecnie obowiązujący wygląd herbu Zamościa, który przedstawia w polu czerwonym postać św. Tomasza (mężczyzna w sandałach) ze złotą aureolą, w białej tunice i błękitnej todze, z włócznią złotą o srebrnym grocie w prawej dłoni, czerwoną księgą o złotych kartkach w lewej i u dołu na tle tuniki tarczą z herbem Jelita.
CZYTAJ DALEJ

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Stu lecie salezjanów w Lutomiersku

2026-09-20 08:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Klasztor salezjanów w Lutomiersku. Po wojnie i dziś.

Klasztor salezjanów w Lutomiersku. Po wojnie i dziś.

– To zmieniło charakter tego miejsca, ale i także tchnęło ducha w to miejsce – mówi ks. dr hab. Kazimierz Dąbrowski, dyrektor Salezjańskich Szkół Muzycznych w Lutomiersku. W 2026 roku mija sto lat od chwili, gdy salezjanie rozpoczęli tu swoją działalność w Lutomiersku. Przez ten czas klasztor i posługujący tu kapłani doświadczyli wojny, okupacji, powojennych szykan władz komunistycznych i pożaru. Dziś miejsce, które nieraz musiało zaczynać od nowa, żyje modlitwą, muzyką i szkolną pracą z młodzieżą.

Historia Lutomierska jest jednak znacznie starsza. W XVII wieku nad Ner przybyli franciszkanie reformaci. Przez kolejne stulecia służyli mieszkańcom, a w czasach zaborów angażowali się także w sprawy narodowe. Represje po powstaniu doprowadziły do kasaty klasztoru. W 1900 roku zmarł ostatni zakonnik, a życie religijne w klasztorze zaczęło wygasać. Do kolejnego przełomu doszło podczas I wojny światowej. Jesienią 1914 roku niemiecki ostrzał obrócił klasztor w ruinę. Po wojnie planowano postawić na jego miejscu niewielką kapliczkę. Mieszkańcy i duchowieństwo nie pozwolili jednak, by historia tego miejsca dobiegła końca. Powstał komitet odbudowy klasztoru, dzięki któremu w 1925 roku konsekrowano odnowioną świątynię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję