Święto Zesłania Ducha w wielu regionach nazywane jest Zielonymi Świątkami, dlatego w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła wnętrze świątyni przystrojono tatarakiem, a po Mszy św. dla dzieci wypuszczono gołębie, symbol pokoju i miłości. Jak powiedział ks. kan. Wiesław Kamiński, proboszcz parafii: – To święto jest początkiem Kościoła. Kiedy Apostołowie przebywali w wieczerniku, wówczas zstąpił na nich Duch Święty. Stały się dwie bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze zrozumieli oni naukę Pana Jezusa, że królestwo jest budowane w ludzkich sercach, królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju. Druga ważna rzecz to, że Apostołowie nabrali odwagi, wyszli z wieczernika na ulice, aby głosić Ewangelię o Królestwie Bożym. Duch Święty łączy, odnawia wszystkich ludzi i oni zaczynają budować Kościół, który jest wspólnotą ludzi między sobą i z Panem Bogiem. Kościół bez Ducha Świętego nie istnieje – mówił ksiądz kanonik. Tradycją w parafii jest, że zaprzyjaźniony hodowca gołębi przynosi je i po Mszy św., odprawianej z udziałem dzieci, dawane są im do rąk i wypuszczane w niebo. To przynosi najmłodszym wiele radości. Obserwują swoje gołębie, które krążą nad kościołem. – W ten sposób docieramy do dzieci, żeby zrozumiały, że Duch Święty żyje, jest w Kościele i działa w świecie. To jest aktywny udział dzieci w liturgii. Dodatkowo gołąb jest symbolem pokoju i modlitwy. Dziś, w sposób szczególny dzieci modlą się o pokój dla całego świata, aby Duch Święty zstąpił i odnowił oblicze ziemi. Ten pokój jest upragniony. Dzieci każdej niedzieli w modlitwie powszechnej modlą się o potrzebne dary dla siebie, ale także o pokój na Ukrainie – powiedział ks. Damian Czerwiński.
Słowa Ewangelii według św. Jana J 14, 15-16. 23b-26
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje
przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta
da wam, aby z wami był na zawsze.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją
naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy
do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto
nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich.
A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego,
który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was.
A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle
w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy
i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.
Oto słowo Pańskie.
Prokuratura podjęła sprawę doniesień, zgodnie z którymi w szkole podstawowej w Kielnie miało dojść do wyrzucenia krzyża do kosza przez jedną z nauczycielek. Teraz prawnicy z Ordo Iuris informują, że policja rozpoczęła przesłuchiwać na terenie szkoły uczniów, którzy mieli być świadkami całego zdarzenia bez udziału rodziców. „Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca” - oceniła działanie policji na antenie Telewizji wPolsce24 adwokat Magdalena Majkowska, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.
Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 15. roku życia w miarę możliwości powinno odbywać się z uczestnictwem przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie — mówiła mec. Magdalena Majkowska.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.