W naszej archidiecezji święcenia diakonatu odbywają się w niektórych parafiach pochodzenia kandydatów do święceń. W tym roku w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych abp Adam Szal udzielił święceń 2 alumnom; w parafii św. Stanisława Biskupa w Nozdrzcu bp Krzysztof Chudzio udzieli święceń 2 alumnom i w parafii św. Onufrego w Wisłoku Wielkim bp Stanisław Jamrozek udzieli święceń 2 alumnom.
Zwracając się bezpośrednio do kandydatów do diakonatu metropolita przemyski zauważył, że są oni powołani do tego, aby być swoistym światłem dla współczesnego świata. – Realizujecie swoje powołanie, aby być światłem nadziei. Otrzymaliście to światło od swoich rodziców, od swoich katechetów, od przełożonych w seminarium. Szukaliście tego światła poprzez lata formacji seminaryjnej. Niech waszą chlubą będzie to, by być blisko Chrystusa, jedynego Światła, autentycznego Światła. Ale także, by od Niego odpalając swoje światło pociągać innych do Pana Boga – wyjaśniał kaznodzieja.
Homilię zakończył życzeniami dla przyszłych diakonów. – Życzę wam, abyście swoją posługę, która prowadzi ku święceniom kapłańskim, spełniali z oddaniem. Byście byli przykładem dla innych. Dla swoich braci alumnów, dla tych, wśród których będziecie podczas formacji seminaryjnej czy podczas wakacji. Pamiętajcie, że każdy człowiek potrzebuje nadziei, aby iść ku Panu Bogu – zwrócił uwagę metropolita.
„Święcenia diakonatu są dla was zaproszeniem, aby całych siebie dać na służbę Bogu, Kościołowi i drugiemu człowiekowi” - mówił do nowo wyświęconych diakonów bp Henryk Ciereszko. W białostockiej archikatedrze święcenia przyjęło czterech alumnów piątego roku Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku.
„Urząd diakonatu jest powołaniem, jest wprowadzeniem w urząd duchowny w Kościele, jest wołaniem, które wymaga zaangażowania całego siebie, całej swojej osoby. Nie jest rzędu tych zawodów czy posług, które kończą się wraz z godzinami pracy, a później jest już tylko własne i prywatne życie” - podkreślał biskup pomocniczy Archidiecezji Białostockiej.
Stabilizacja gospodarcza Rosji oraz zdobycie Krymu – to dwa silne filary, na których opiera się reżim Władimira Putina. Rosja już praktycznie straciła Krym, a w wielkim imperium rozkręca się gigantyczny kryzys paliwowy, który może być przyczyną gospodarczego krachu podobnego jak po upadku ZSRR.
Teoretycznie Krym nadal jest kontrolowany przez rosyjskie władze okupacyjne. Ale ta kontrola nie wygląda zbyt dobrze, bo na półwyspie wprowadzono stan wyjątkowy, od kilkunastu dni jest zakaz sprzedaży paliwa dla ludności cywilnej, a w wielu rejonach nie ma prądu, internetu i dostępu do usług bankowych. Brak paliwa zastopował prywatny transport, a więc pojawiają się braki w zaopatrzeniu. Brak prądu, to brak możliwości przechowywania świeżej żywności i brak wody. Przepis na katastrofę jest więc gotowy, a Krym z wielkiego sukcesu Moskwy przeradza się w największy problem dla włodarzy Kremla.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.