Reklama

Niedziela Sandomierska

Miejsce przemiany

Biskup Krzysztof Nitkiewicz poświęcił kaplicę sióstr św. Józefa w Domu Rekolekcyjnym na Radnej Górze.

Niedziela sandomierska 5/2021, str. I

[ TEMATY ]

dom rekolekcyjny

Archiwum zgromadzenia

Poświęconej kaplicy patronuje założyciel zgromadzenia – św. ks. Zygmunt Gorazdowski

Poświęconej kaplicy patronuje założyciel zgromadzenia – św. ks. Zygmunt Gorazdowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ordynariusz sandomierski, 13 stycznia, pobłogosławił kaplicę i sprawował w niej Eucharystię w koncelebrze z kapelanem sióstr ks. Marianem Kowalczykiem, sercaninem. W modlitwie uczestniczyła wspólnota sióstr na czele z przełożoną prowincjalną s. Antoniną Piekarz.

Bp Krzysztof Nitkiewicz powiedział w homilii, że Chrystus towarzyszy zawsze człowiekowi, nawet w najbardziej prozaicznych aspektach życia. – On leczy nas, gdy jesteśmy złożeni niemocą duchową i fizyczną, kiedy brakuje nam miłości. Uzdrawia, abyśmy mogli kochać Boga i drugiego człowieka. Niech domowa kaplica, którą dzisiaj poświęcamy, stanie się dla każdej z was miejscem wewnętrznej przemiany dokonującej się w spotkaniu ze Zbawicielem – mówił biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W trakcie Mszy św. został również poświęcony ołtarz oraz tabernakulum.

Patronem kaplicy będzie św. ks. Zygmunt Gorazdowski – założyciel Zgromadzenia Sióstr św. Józefa.

Jak powiedziała s. Antonia Piekarz: – Dla wspólnoty sióstr św. Józefa kaplica i obecność w niej Najświętszego Sakramentu są wielką łaską i radością na rozpoczynającą się nową misję i posługiwanie sióstr w nowo powstającym domu rekolekcyjno-wypoczynkowym.

Reklama

Dom św. Józefa na Radnej Górze znajduje się w urokliwym miejscu pośród lasów, pól i łąk, gdzie można kontemplować Stwórcę w pięknie stworzenia i rozkoszować się otaczającą ciszą. Działalność fundatorki radnogórskiego klasztoru Anny Nagórskiej to początek dzieła, które kontynuują dziś siostry, otwierając swe serca i dom rekolekcyjny dla poszukujących Boga oraz wsparcia modlitewnego.

Fundatorką klasztoru sióstr józefitek w Radnej Górze była Anna Nagórska – poetka, humanistka, nauczycielka i wychowawczyni młodego pokolenia w okresie II Rzeczypospolitej.

Podziel się cytatem

Zgromadzenie Sióstr św. Józefa powstało we Lwowie w 1884 r. Jego założycielem był św. ks. Zygmunt Gorazdowski. Zakon w Radnej Górze powstał z inicjatywy matki Eugenii Rekuckiej w roku 1947. Jego powołanie podpisał ówczesny bp lubelski Stefan Wyszyński.

Fundatorką klasztoru sióstr józefitek w Radnej Górze była Anna Nagórska – poetka, humanistka, nauczycielka i wychowawczyni młodego pokolenia w okresie II Rzeczypospolitej i w czasie II wojny światowej, a późnej inicjatorka wielu akcji oświatowych. Przekazała ona ziemię wraz z zabudowaniami zgromadzeniu zakonnemu, które z czasem rozbudowało zakon, pustelnię i gospodarstwo rolne.

Jak mówią siostry posługujące na Radnej Górze: – Na wzór św. Józefa, mając „serce przy Bogu, a ręce przy pracy”, trwamy na modlitwie i w służbie drugiemu człowiekowi w zaciszu pięknego pejzażu ziemi sandomierskiej. W tym roku – Roku św. Józefa – łaska i obfitość Bożych darów towarzyszy wspólnocie i tym, którzy zawitają do Domu św. Józefa na Radnej Górze.

2021-01-27 09:45

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chwile grozy na plebanii w Lubniewicach

[ TEMATY ]

pożar

plebania

ochotnicza straż pożarna

dom rekolekcyjny

Bp Adrian Put

Lubniewice

parafia Matki Bożej Różańcowej

Ochotnicza Straż Pożarna w Lubniewicach

Tragedii udało się uniknąć, oprócz zdecydowanych działań podjętych przez strażaków, dzięki zasłudze proboszcza ks. Janusza Woźniaka, który "samodzielnie podjął pierwsze działania gaśnicze

Tragedii udało się uniknąć, oprócz zdecydowanych działań podjętych przez strażaków, dzięki zasłudze proboszcza ks. Janusza Woźniaka, który samodzielnie podjął pierwsze działania gaśnicze

Chwile grozy miały miejsce wczoraj późnym wieczorem na plebanii przy kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w Lubniewicach. Dzięki skutecznej akcji strażaków i bohaterskiej postawie księdza proboszcza udało się zapobiec tragedii i uratować obiekt.

Strażacka syrena postawiła na nogi dwa tamtejsze zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz strażaków z Sulęcina i Glisna. Zgłoszenie mówiło o pożarze miejscowej plebanii. „Na miejscu zastaliśmy pożar jednego z pokoi w fazie rozwiniętej. Ratownicy w sprzęcie ochrony układu oddechowego wprowadzili błyskawicznie jeden prąd wody w natarciu na palące się wyposażenie pokoju. Pożar został bardzo szybko zlokalizowany i ugaszony, cały budynek oddymiony, przewietrzony i sprawdzony sprzętem pomiarowym” – czytamy na facebookowym profilu OSP w Lubniewicach.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Dzwony pokoju dla Europy w Trzebnicy

2026-03-06 23:20

ks. Łukasz Romańczuk

Dzwony pokoju dla Europy

Dzwony pokoju dla Europy

Odwiedzając Międzynarodowe Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej Trzebnicy przed prezbiterium możemy dostrzec trzy dzwony. Zapytaliśmy ks. kustosza Piotra Filasa SDS o ich przeznaczenie.

Wszystko związane jest z projektem „Dzwony pokoju dla Europy”, który został zapoczątkowany przez niemiecką diecezję Rottenburg-Stuttgart. W ramach projektu zwracane są niektóre dzwony, skonfiskowane w czasie II wojny światowej. Część dzwonów kończyła jako materiał do przetopu. - Jeśli chodzi o Trzebnicę to prawdopodobnie mieliśmy trzy dzwony. Dwa wracają do nas, a trzeci wg naszych ustaleń jest w Hanowerze. Wspomniane dwa dzwony zostały przywiezione do nas i są już wystawione w bazylice - zaznacza ks. Piotr Filas SDS.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję