W wieku 100 lat zmarł kpt. Witold Orczyk, pochodzący ze Sułoszowej żołnierz Armii Krajowej w obwodzie Olkusz, kawaler Virtuti Militari i Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski.
Bohaterów wojennych jest coraz mniej, powoli odchodzą na „wieczną wartę”. Żegnamy ich z wdzięcznością za to, że dali nam wolność.
Uroczystości pogrzebowe śp. kpt. Witolda Orczyka ps. Lipski odbyły się 16 grudnia w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach. Rozpoczęła je Msza św. w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa. Liturgię pogrzebową celebrował ks. Zbigniew Książek – proboszcz parafii oraz ks. Leszek Kołczyk – proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułoszowej, z której pochodził zmarły. Po Mszy św. kondukt żałobny, w asyście 34. Śląskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej w Bytomiu, przeszedł na cmentarz. Oprócz rodziny zmarłego, pożegnali go m.in. przyjaciele ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z pocztami sztandarowymi z Koła Olkusz, Koła Sławków, Koła Sosnowiec oraz ze Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego, a także przedstawiciele władz samorządowych gminy Sułoszowa.
W imieniu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej śp. kpt. Witolda Orczyka pożegnał wiceprezes Okręgu Śląskiego Jan Musiał. Stwierdził on, że kpt. Orczyk „Lipski” dobrze zasłużył się ojczyźnie. – Niech ta polska ziemia – dla której z poświęceniem walczyłeś i całe życie pracowałeś – otuli cię swoimi ramionami i lekką ci będzie. Żegnaj przyjacielu, spoczywaj w pokoju. Cześć i chwała bohaterom – powiedział.
Niech ta polska ziemia – dla której z poświęceniem walczyłeś i całe życie pracowałeś – otuli cię swoimi ramionami i lekką ci będzie.
Podziel się cytatem
Witold Orczyk urodził się 28 maja 1920 r. w Sułoszowej. Podczas II wojny światowej działał w Związku Walki Zbrojnej; przyjął pseudonim „Lipski”. W 1942 r. został dowódcą drużyny Batalionów Chłopskich w Sułoszowej. Od wiosny 1943 r. do listopada 1944 r. był dowódcą drużyny dywersyjnej oddziału partyzanckiego „Szarańcza”. Oddziały tego zgrupowania w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. wykonały szereg lokalnych uderzeń i akcji dywersyjnych, wiążąc w ten sposób znaczne siły wroga. W 1944 r. Orczyk został awansowany do stopnia podporucznika. Do końca II wojny światowej był adiutantem dowódcy Batalionów Chłopskich w powiecie olkuskim i sąsiednich. Po zakończeniu II wojny światowej działał w Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. Głównym celem politycznym zrzeszenia było doprowadzenie do wolnych wyborów w powojennej Polsce i przekazanie powołanych niezależnych od Sowietów struktur organizacyjnych państwa legalnym władzom Rzeczypospolitej. Jak pokazała historia, ten scenariusz okazał się w tamtych warunkach niemożliwy do zrealizowania. W czerwcu 1946 r. Witold Orczyk został aresztowany przez funkcjonariuszy olkuskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i skazany przez władze komunistyczne na 10 lat więzienia i zdegradowany. Wyrok odsiadywał w więzieniu na Montelupich, we Wronkach i Piechcinie. Wyszedł na wolność w 1954 r. Przez całe życie walczył i pracował dla dobra Polski. Odznaczono go za to: Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Batalionów Chłopskich, Krzyżem Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i Odznaką Weterana Walk o Niepodległość.
– Nasz brat prof. Jerzy Filip Sztuka to człowiek wiary, praktykujący katolik, żyjący codziennie Słowem Bożym, Ewangelią, to kochający mąż, mądry ojciec i dziadek, to przyjaciel, nauczyciel, artysta, obdarowany talentami, a wśród wszystkich darów najpiękniejszym jest wiara – mówił ks. prał. Andrzej Sobota 28 grudnia podczas Mszy św. pogrzebowej w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.
Chrześcijaństwo jest drogą. Profesor Jerzy był w drodze, w drodze do domu Ojca. Teraz jest w lepszym świecie. Rodzina, przyjaciele i wszyscy, którzy go znali, wierzą w wieczność, ale mają świadomość, że wraz z jego odejściem tracili to, kim był. – A był jak solidarny znak, który wskazywał na niebo i krzyż – powiedział ks. prał. Andrzej Sobota, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie. Przewodniczył on Mszy św. pogrzebowej za śp. prof. Jerzego Filipa Sztukę 28 grudnia oraz wygłosił homilię. Przypomniał w niej, że każdy człowiek jest niepowtarzalny i to, co tracimy, nie da się uzupełnić. – Nie wszystko przemija wraz z odchodzącym człowiekiem, pozostaje on w swoim dorobku, w tym, co stworzył – podkreślił kaznodzieja. Twórczość jest istotnym wymiarem ludzkiej egzystencji, a życie człowieka to nie tylko przemijanie, ale przede wszystkim tworzenie dobra i kultury, to dynamiczny rozwój. – Prof. Jerzy był człowiekiem integralnym. Do końca był wierny Chrystusowi. Żył jak wierzył. Człowiek jest powołany do tworzenia szeroko rozumianego humanizmu na miarę Chrystusa, bez Chrystusa nie ma humanizmu – przypomniał ks. Sobota.
Zobacz zdjęcia: Msza żałobna prof. Jerzego Sztuki
Papież Leon XIV zwoła drugi konsystorz kardynałów pod koniec czerwca 2026 r. - powiedział dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni. Sprecyzował również, że papież Leon wyraził chęć organizowania corocznego nadzwyczajnego konsystorza kardynałów trwającego trzy-cztery dni.
Po zakończeniu dzisiejszych wystąpień Ojciec Święty zabrał głos. Podziękował kardynałom za ich obecność i udział, za wsparcie, a w szczególności starszym kardynałom „za wysiłek, jaki włożyli, aby przybyć”. „Wasze świadectwo jest naprawdę cenne” - powiedział do nich. Zwracając się natomiast do kardynałów, którzy nie mogli przybyć zapewnił: „Jesteśmy z wami i czujemy waszą bliskość”. Leon XIV ogłosił, że obrady konsystorza „będą kontynuowane zgodnie z ustaleniami poczynionymi podczas spotkań kardynałów przed i po konklawe, a metodologia została wybrana tak, aby pomóc im się spotkać i lepiej poznać”.
Na Jasnej Górze oprócz trzech przygotowanych na Boże Narodzenie, jest także czwarta szopka, która przybyła do Sanktuarium z Ziemi Świętej. Dla pielgrzymów dostępna przez cały rok, przypomina o jedności i solidarności z tymi, którzy nie mogą bez przeszkód wyznawać wiarę w Chrystusa. To rzeźba wykonana przez chrześcijan w warsztacie w Betlejem w trzystuletnim drzewie oliwnym.
- Wspieramy ich modlitwą, ale też i ofiarami materialnymi – powiedział o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry , wyjaśniając, że jest to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie, która podjęta została trzy lata temu. Dodał, że na Jasnej Górze można nabyć różnego rodzaju przedmioty wykonane przez chrześcijan z Ziemi Świętej w drzewie oliwnym, ponieważ oni nie oczekują od nas jałmużny, ale chcą dzielić się pracą swoich rąk i za to otrzymać jakiś grosz, który jest wsparciem i służy utrzymaniu ich rodzin.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.