Reklama

Dyrektorium katechetyczne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nigdy nie uważałem, że katecheza, katechizowanie jest czymś łatwym i przyjemnym. Wręcz przeciwnie. Uważałem i nadal uważam, że to zadanie jest czymś szalenie trudnym, ale koniecznym. Bez katechizacji, jak to powiedział abp Rino Fisichella podczas prezentacji nowego watykańskiego dyrektorium na ten temat, „wspólnota chrześcijańska stała(by) się jednym z wielu stowarzyszeń dobroczynnych, mocnym przedsiębiorstwem dzięki 2000 lat swojej historii, ale przestała być Kościołem Chrystusa”. Nic dodać, nic ująć. Kościół z katechezy zrezygnować nie może. Nie może się również od niej zdyspensować ani zastąpić jej czymś innym. Wśród przyczyn laicyzacji, której doświadczają kraje tradycyjnie chrześcijańskie, wskazuje się często albo niemal zawsze słabość katechizacji.

Watykańskie dyrektorium chce przyjść z pomocą wszystkim zaangażowanym w katechizowanie w Kościele na całym świecie. Biskupom, pierwszym odpowiedzialnym za to dzieło, ale i duchownym, a przede wszystkim milionom świeckich katechetów, „którzy codziennie ofiarowują bezinteresownie swój trud i nadzieję swojej posługi w różnych wspólnotach. Oddanie, z którym działają, przede wszystkim w tym obecnym, przejściowym z punktu widzenia kultury momencie, jest namacalnym znakiem tego, jak spotkanie z Panem może przemienić katechetę w autentycznego ewangelizatora”. Katecheta to nie nauczyciel kolejnego przedmiotu czy dydaktyk, który przekazuje suchą wiedzę. Katecheza jest złączona z ewangelizacją, podstawową misją Kościoła. Jest „głoszeniem miłosierdzia Ojca, który wychodzi na spotkanie grzesznika, nie uznając go za wyłączonego, lecz zapraszając w sposób uprzywilejowany na ucztę zbawienia, która polega na przebaczeniu grzechów”.

W Polsce wielu twierdzi, że to nie może się udać w szkole. Że jedynym miejscem katechezy jest parafia, salka katechetyczna. Nowe dyrektorium katechetyczne mówi inaczej. Szkoła jest naturalnym miejscem katechezy, bo jest częścią nowej ewangelizacji, a z tą Kościół powinien wchodzić we wszystkie środowiska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-07-08 08:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec duchowy mnichów

Niedziela Ogólnopolska 2/2024, str. 18

[ TEMATY ]

św. Antoni Opat

mal.Francisco de Zurbarán/pl.wikipedia.org

Święty Antoni, opat

Święty Antoni, opat

Należy do grona najsławniejszych Ojców Pustyni.

Antoni (zwany później Wielkim) urodził się w Środkowym Egipcie. Po śmierci rodziców, kierując się wskazaniem Ewangelii, sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał pod opiekę szlachetnym paniom i zabezpieczył jej byt materialny, a sam rozpoczął życie pustelnicze w pobliżu rodzinnego miasta. Początkowo mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu. Jego żywot, spisany przez św. Atanazego, głosi, że musiał znosić wiele jawnych ataków ze strony szatana. Dzieło św. Atanazego miało wpływ na nawrócenie wielu ludzi. O Żywocie św. Antoniego wspomina również św. Augustyn w swoich Wyznaniach, kiedy opisuje własną walkę wewnętrzną i okres nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Jak zaakceptować kogoś, kto nas uciska?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe.Stock.pl

Rozważania do Ewangelii Mk 2, 13-17.

Sobota, 17 stycznia. Wspomnienie św. Antoniego, opata.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję