Reklama

Duchowość

Serce jest naszym ukrytym centrum

Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać.

[ TEMATY ]

serce

Duch Święty

PublicDomainPictures

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To zdanie może nas zaskakiwać, gdyż zazwyczaj mniemamy, że wiemy, kim jesteśmy, o co nam w życiu chodzi, co jest dla nas dobre, itd. Kiedy jednak się na tym skupimy w refleksji, dochodzimy do wniosku, że tego wszystkiego nie wiemy. Sami dla siebie jesteśmy misterium. Nie jest to jednak prosta zagadka do rozwiązania, która, gdy ją poznamy, pozwala zacząć całkowicie panować nad sobą. Jest to misterium, czyli głębia, która przerasta nasze zdolności poznania, misterium, które poznawane coraz bardziej odsłania swoją głębię. Tak jest ze względu na prawdę, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. W naszym sercu odbija się głębia samego Boga i dlatego „jedynie Duch Boży może je zgłębić”. Jest ono darem, który nas zdumiewa, ale jednocześnie jest dla nas zadaniem, abyśmy stali się w naszym życiu i działaniu na obraz i podobieństwo samego Boga, czyli abyśmy żyli miłością do końca, jak ją nam pokazał Pan Jezus:
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,9-12).

Reklama

Ta prawda odnosi się do naszego prawdziwego serca, którego nasze ego nie jest w stanie ogarnąć i nim władać. Nasze prawdziwe serce niesie w sobie harmonię spotkania z Bogiem, zawierzenia Mu i przyjęcia tego, co do nas kieruje, czyli wypełniania Jego przykazania miłości. Natomiast ego kreuje sobie inne centrum, serce fałszywe, którym rządzi. Jest to jednak sztuczny twór, w którym nie ma życia, gdyż życie jest zawsze współżyciem, wspólnotą życia w dialogu. Ego, chcące wszystko kontrolować, nie dopuszcza wolności w spotkaniu, w dialogu, bo tym nie da się sterować. Tę przestrzeń wolności i jednocześnie poznania daje nam Duch Święty, który jest szczególnego rodzaju Osobą. W całym Piśmie Świętym nie znajdziemy ani jednego fragmentu, w którym Duch Święty mówiłby w pierwszej osobie. On nigdy nie mówi „Ja”, choć mamy fragmenty Nowego Testamentu, w których zarówno Syn, jak i Ojciec mówią w pierwszej osobie, czyli mówią „Ja”. Natomiast Duch Święty jest tym, w którym dokonują się wszystkie Boże dzieła. On jest Osobą-Prawdą, Osobą-Komunią, Osobą-Miłością. Jedynie w Nim istnieje możliwość spotkania w prawdziwej wolności i miłości bez rozgrywki o dominację. Zasadnicza tajemnica naszej istoty jest zawarta w sercu, „jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać”. My sami jedynie jesteśmy zaproszeni do naszego serca. Poza sercem panuje to, co na świecie: pożądliwości rządzące naszym ego. Jeżeli im ulegamy, czyli żyjemy pod dyktando ego, nie możemy żyć Duchem, czyli nie możemy być w komunii z innymi:
Jakże Duch Święty może być „naszym Życiem”, jeśli nasze serce jest od Niego daleko? (KKK 2744).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeżeli serce jest dla nas darem i jednocześnie zaproszeniem, to wejście do niego dokonuje się zasadniczo przez żywą więź z Bogiem. To jest zasadniczy problem religii, dziedziny nawiązywania żywej więzi z Bogiem. Jednak w tej dziedzinie, podobnie jak w innych, istnieje wiele błędnych wyobrażeń, postaw, fałszywych lub pozornych więzi z Bogiem. W chrześcijaństwie zasadniczym narzędziem nawiązywania żywej więzi z Bogiem jest liturgia w połączeniu z czytaniem Bożego słowa i osobistą modlitwą. Wszystko to jednak prowadzi do prawdziwej więzi i życia jedynie wówczas, gdy jednocześnie harmonizuje z życiem i postawą miłości względem innych:
Posłanie Chrystusa i Ducha Świętego, które w sakramentalnej liturgii Kościoła zapowiada, aktualizuje i komunikuje misterium zbawienia, znajduje przedłużenie w modlącym się sercu. Mistrzowie życia duchowego porównują niekiedy serce do ołtarza. modlitwa uwewnętrznia i przyswaja liturgię podczas i po jej celebracji. Nawet jeśli modlitwa jest przeżywana „w ukryciu” (Mt 6,6), jest zawsze modlitwą Kościoła i komunią z Trójcą Świętą (KKK 2655)

Sama modlitwa jest określana w Katechizmie jako „życie nowego serca”:
Modlitwa jest życiem nowego serca. Powinna ożywiać nas w każdej chwili. Tymczasem zapominamy o Tym, który jest naszym Życiem i naszym Wszystkim. Dlatego więc mistrzowie życia duchowego, zgodnie z tradycją ksiąg Powtórzonego Prawa i Proroków, kładą nacisk na modlitwę jako „pamięć o Bogu”, częste budzenie „pamięci serca”: „Trzeba przypominać sobie o Bogu częściej, niż oddychamy”. Nie można jednak modlić się „w każdym czasie”, jeśli pragnąc takiej modlitwy, nie modlimy się w pewnych chwilach: są to szczególne momenty modlitwy chrześcijańskiej, jeśli chodzi o intensywność i trwanie (KKK 2697).

Katechizm wskazuje w ten sposób konkretny program pracy nad naszym sercem, czyli „zstępowania do serca”, nawiązując do pierwszego zdania z określenia serca. Zasadniczo nasz wysiłek powinien iść w kierunku nieustannej modlitwy: „Modlitwa (…) powinna ożywiać nas w każdej chwili”. Nie wystarczy się jedynie od czasu do czasu pomodlić, ale celem jest życie modlitwy - czyli modlitwa nieustanna, która według Katechizmu wyraża się pragnieniem: „Bóg pragnie, abyśmy Go pragnęli” (KKK 2560). W tym pragnieniu najlepiej wyraża się nieustanna modlitwa. Na modlitwie nie chodzi bowiem o myślenie o Bogu, ale o osobową więź z Nim, o bliskość. Czas poświęcony jedynie na modlitwę jest szczególnie intensywną modlitwą, niemniej modlitwa jest życiem i dlatego albo nieustannie się modlimy, albo nie modlimy się wcale. Bóg nie może być na marginesie naszego życia. On musi być w centrum, albo Go w naszym życiu w ogóle nie ma. Czyli albo żyjemy w Duchu Świętym, albo żyjemy duchem tego świata i nie mamy żywej więzi z Bogiem. Mówiąc inaczej: albo nasze prawdziwe serce jest autentycznie naszym sercem, czyli naszym centrum, jest miejscem, do którego zstępujemy, albo to centrum staramy się budować po swojemu gdzieś indziej, tworząc serce fałszywe.

2015-03-25 09:48

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowa Rada Kościołów: orędzie prezydentów na Zesłanie Ducha Świętego

[ TEMATY ]

Duch Święty

Pio Si/Fotolia.com

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem ośmiu przewodniczących (prezydentów) Światowej Rady Kościołów (ŚRK) ogłosiło wspólne orędzie z okazji przypadającej 4 czerwca uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Tegoroczny dokument jest zatytułowany „Mężczyźni i kobiety Drogi w pielgrzymce sprawiedliwości i pokoju” i opiera się na zdaniu z 2. rozdziału Dziejów Apostolskich, mówiącego o uczniach zgromadzonych wraz z kobietami i Maryją w jednym miejscu, gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy.

Nawiązując do tego fragmentu autorzy orędzia przypomnieli, że ludzie ci trwali na modlitwie i „byli jednego ducha, (...) mieli poczucie jedności, wspólnoty myślenia i miejsca”. Wszyscy oczekiwali spełnienia obietnicy, danej im przez Jezusa, iż ześle im Ducha Świętego – stwierdza orędzie. Greckie słowo „pentekostés” oznacza „pięćdziesiąty, -a” lub pięćdziesiątą część czegoś i u Żydów wiązało się z jednym z trzech głównych ich świąt, przypadającym 50. dnia po obchodach Paschy. Przyciągało ono do Jerozolimy najwięcej pielgrzymów z najodleglejszych nawet ziem i narodów, dlatego w tym dniu zgromadziło się tam tak wielu pątników zagranicznych – podkreślono w dokumencie ŚRK.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus prowadzi lud Boży ku odpoczynkowi, który pochodzi od Ojca

2026-08-16 09:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą. Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Paweł II – „najbardziej loretański papież w historii”

2026-09-05 17:18

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Loreto

Vatican Media

Mijają 22 lata, odkąd św. Jan Paweł II odbył ostatnią wizytę duszpasterską na terenie Włoch. 5 września 2004 r. udał się do Loreto, miejsca szczególnie bliskiego jego sercu, także przed wyborem na Stolicę Piotrową, do którego pięciokrotnie przybywał jako Papież. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej odwiedził inne maryjne sanktuarium – Lourdes, które stało się miejscem ostatniej zagranicznej podróży apostolskiej jego pontyfikatu.

Loreto, położone na jednym z malowniczych wzgórz regionu Marche, słynie przede wszystkim ze znajdującego się tam sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej i litanii loretańskiej – jednej z najpopularniejszych modlitw ku czci Maryi. Dla Polaków jest ono ważne także ze względu na Polski Cmentarz Wojenny, na którym spoczywa ponad 1100 żołnierzy 2. Korpusu Armii gen. Andersa, poległych podczas walk o wyzwolenie Włoch i pochowanych u stóp sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję