Niemało zostało Edycie Bartosiewicz ze splendoru jednej z kilku największych gwiazd polskiego rocka lat 90. ubiegłego wieku. A niełatwo było się wtedy przebić na szczyt: w pierwszych latach wolności – także w muzyce, również rockowej – wszystko aż furczało. Nieprzeciętnych wykonawców, gwiazd i muzycznych objawień było sporo. Jednak świeżość muzyki i przekazu Edyty trafiała w sedno, do – młodej i nieco starszej – publiczności. Ale lata ogromnej aktywności wokalistki skończyły się tak szybko, jak się zaczęły. Edyta zniknęła na lata. Wielbiciele artystki mówili o jej kłopotach ze zdrowiem i nie tylko, i czekali, licząc kolejne lata jej milczenia. Doliczyli do czternastu. Wróciła z płytą Renovatio, interesującą, ale bez przesady. Zatrzymała się muzycznie w latach 90. – oceniano. Na kolejną płytę – Ten moment czekaliśmy siedem lat. Warto było. Bartosiewicz, zamiast nadal grać jak dotychczas popularnego rocka, wraca jako artystka alternatywna. Spora w tym zasługa muzyków grupy Agressiva 69, którzy nadali muzyce elektryczny i alternatywny sznyt. Trzeba było mieć sporo odwagi, żeby dokonać takiej zmiany i wrócić do mało znanych początków swojej działalności, gdy występowała z zespołem Holloee Poloy. Warto posłuchać piosenek Lovesong, Widzimy się i tak, czy cYRK, wykonanej z elektrorockowym pazurem, wsłuchać się w Monstrum i Cichego zabójcę. Wszystkie piosenki sporo zyskują przy kolejnych przesłuchaniach. Edyta Bartosiewicz na nowej płycie jest ta sama, ale nie taka sama.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.
Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.
Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.