Reklama

List wielkanocny

Niedziela częstochowska 18/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Umiłowani Diecezjanie,

Reklama

"Alleluja! Alleluja! Alleluja!...
Dzwony całego świata łączą się, by dzwonić. Chwalcie Pana, radujcie się w Panu zawsze... Radujcie się, że On jest wielki, On sam Pan, On sam Najwyższy... I dzwony radośnie drgają i całemu światu każą się cieszyć, że Bóg jest Bogiem... i dzwony mówią: Wyżej serca. Chwalimy Cię, błogosławimy Tobie, uwielbiamy Ciebie, cześć Tobie oddajemy...".
W trzecim roku trzeciego tysiąclecia głoszę Wam, Drodzy Bracia i Siostry, orędzie wielkanocne słowami bł. Urszuli Ledóchowskiej. Za miesiąc udamy się z pielgrzymką narodową do wiecznego Rzymu, do Ojca Świętego, zastępcy Chrystusa na ziemi - by z okazji jego urodzin dziękować Bogu za ćwierćwiecze jego błogosławionej, niezwykłej posługi dla Kościoła i całej ludzkości, w tym w wyjątkowy sposób dla Polski. Przeżywać też będziemy wielką uroczystość kanonizacji założycielki zakonu urszulanek Serca Jezusa Konającego, bł. Urszuli Ledóchowskiej, i bł. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa przemyskiego. To byli wielcy Polacy, którzy wydatnie przyczynili się do zmartwychwstania Polski i jej utwierdzenia się na drodze odrodzenia. Choć tylko delegaci pojadą do Rzymu na to wielkie świętowanie Polski, wszyscy w tym wydarzeniu będziemy brać udział.
Dziś, w Święta Wielkanocne, z wiarą wyznaję przed Wami i z Wami podstawową prawdę naszej wiary: Chrystus żyje, zmartwychwstał, jest z nami, oczekuje nas w nowym życiu - i dlatego: "Wyżej serca!" "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy!" (ant. z Wielkanocy).
Trzy ikony biblijne Chrystusa zmartwychwstałego pragnę Wam dziś ukazać i w nich zawrzeć wielkanocne życzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

1. Pierwszy obraz wzięty jest z dzisiejszej Ewangelii. Szymon Piotr i ów drugi uczeń, którym był Jan Apostoł, na wiadomość od Marii Magdaleny, że grób Chrystusa jest pusty, udają się czym prędzej na wzgórze Golgoty, żeby to stwierdzić. Biegli oni do grobu Chrystusowego. Gdy dobiegli, zobaczyli, że grób rzeczywiście jest pusty. Naocznie stwierdzili, że leżące płótna, którymi owinięto ciało Jezusa, i chusta, która była na Jego głowie, są tak ułożone, iż nie pozostawiało to cienia wątpliwości, że z ciałem Chrystusa stało się coś niezwykłego. "Ujrzał i uwierzył" - napisze o sobie św. Jan. Zrozumiał też wraz ze św. Piotrem, że Pisma mówiące, iż Jezus ma powstać z martwych, spełniły się najdokładniej.
Wszyscy patrzymy dziś na pusty grób Chrystusa i dajemy pełną wiarę, że Jezus, Bóg-Człowiek, nasz Zbawiciel zmartwychwstał. Ale ponieważ On zmartwychwstał, to również i my, którzy do Niego przynależymy, powstaniemy z martwych. I nasz grób stanie się pusty, i nasze całuny zniszczeją. Współczesna cywilizacja śmierci, niszcząca bezbronnych nienarodzonych, a karmiąca się kultem seksu, odciąga od nadziei życia wiecznego i zionie pustką. Jest dlatego jałowa, zimna, bezsensowna i tym samym godna odrzucenia.
Za słowami św. Pawła (z dzisiejszego drugiego czytania) głoszę więc: Bracia i Siostry, jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych przez chrzest i sakrament pojednania w czasie rekolekcji wielkopostnych, "szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi". W tym znaczeniu bł. Urszula Ledóchowska wzywała swoich rodaków mówiąc: "Wyżej serca! Wyżej niż dotąd! Wciąż jeszcze wyżej!". Jeszcze bardziej uwierzmy Chrystusowi, jeszcze więcej zawierzmy Mu i żyjmy Jego nadzieją. Obraz Pana Jezusa Miłosiernego wędrujący po archidiecezji gorąco nas wzywa do nadziei życia wiecznego.

2. Druga ikona, która niech się stanie orędziem wielkanocnym na dziś, wzięta jest z Drugiej Niedzieli Wielkanocnej, czyli z Niedzieli Miłosierdzia Bożego (centralna uroczystość Miłosierdzia Bożego w skali Częstochowy i okolic, na którą bardzo gorąco zapraszam, odbędzie się przy budującej się świątyni w Dolinie Miłosierdzia o godz. 11.30). Pan Jezus w dzień swojego zmartwychwstania, wieczorem, ukazał się swoim uczniom przy zaryglowanych drzwiach Wieczernika. Wszedł, mimo zamkniętych drzwi i znalazł się pośrodku Apostołów. Uspokoił ich, wyciszył w bojaźni i strachu. Rzekł bowiem do nich: "Pokój wam!". Pokazał im przebite ręce i bok. Uradowali się tym bardzo, może jednak nie dość mocno uwierzyli w rzeczywistą Jego obecność wśród nich, bo powtórzył im to samo: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Tchnął też na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".
Wydarzenie z wieczoru dnia Zmartwychwstania ma dla nas niezwykłą wymowę. Ono objawia nam, że zmartwychwstały Chrystus jest z ludźmi. Jest pośrodku nas już teraz, na tym świecie. Udziela się nam. Jest otwarty w swoim wielkim Mistycznym Ciele. Rany Jego stają się dla nas źródłem miłosierdzia. Z boku Jego wypływa krew i woda, które dają zalążek sakramentom Kościoła. Daje nam Ducha Świętego, który nas uzdrawia, oczyszcza z grzechów i prowadzi przez ten świat. On się nam udziela przez słowo, sakramenty, różnego rodzaju łaski i dary. Jest z nami w swoich kapłanach, rodzicach i wychowawcach, odpowiedzialnych przywódcach rodziny ogólnoludzkiej, wspólnoty europejskiej. Jest w domu naszej drogiej Ojczyzny. Jest z nami Jezus zmartwychwstały i pozostanie z nami do końca świata. "Oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata - powiedział po swoim zmartwychwstaniu jako ostatnie słowa do nas na tej ziemi (por. Mt 28, 20). Zmartwychwstały Pan jest z nami, mimo że jest tyle cierpienia i braków, bezrobocie i wojny, wyzysk człowieka i choroby - jest bolesna śmierć. Łaską jednak w tym wszystkim jest, że możemy się do Boga zwrócić, zawierzyć Mu się, wyciągnąć do Niego ręce, a wszystko nabiera sensu i wnet przychodzi do nas pokój. Oczywiście, nie jest to pokój w powierzchownym tego słowa znaczeniu, ale pokój Boży, którego ten świat dać nie może.
Na Wielkanoc powiedzmy sobie mocno: wierzmy, ufajmy, módlmy się dużo, przytulajmy się do Serca Bożego, wołajmy sercem, wypowiadajmy zbolałym duchem: "Jezu, ufam Tobie!". Z wdzięcznością składam w ofierze Bogu Miłosiernemu te idące w miliony westchnienia i błagania zanoszone w stronę obrazu Jezusa Miłosiernego, zwanego już cudownym, pobłogosławionego dla nas przez Jana Pawła II. Ofiaruję te liczne drogi krzyżowe, odprawiane w kościołach i na ulicach miast i osiedli, a także lamentacje Gorzkich Żali z okresu Wielkiego Postu i te szczere spowiedzi, nieraz może po dłuższej nieobecności przy Chrystusie. To jest prawdziwe zmartwychwstanie do nowego życia ciągle uskuteczniające się na ziemi, aż do czasu, kiedy Chrystus objawi się w chwale naszych otwartych grobów.

3. Trzecia ikona Jezusa zmartwychwstałego, którą chciałbym Wam, Umiłowani Bracia i Siostry, złożyć życzenia, to ta z Ewangelii z Piątku w Oktawie Wielkanocy, o spotkaniu Jezusa z uczniami, zwłaszcza ze św. Piotrem nad jeziorem Galilejskim. Rankiem, kiedy Apostołowie łowili ryby, Jezus stanął na brzegu. Nie rozpoznali Go w pierwszej chwili. A On ich zapytał: "Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?". Odpowiedzieli Mu: "Nie". Postarał się o to, żeby mieli co jeść. Sprawił cudowny połów ryb. Wtedy Jan rozpoznał Jezusa zmartwychwstałego i powiedział do Piotra: "To jest Pan". Piotr rzucił się wtedy w morze, żeby jak najprędzej znaleźć się u stóp Boskiego Mistrza. Kiedy wszyscy już dobili z rybami do brzegu i zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. "Chodźcie, posilcie się!" - zaprosił ich Jezus. Po śniadaniu zapytał aż trzy razy św. Piotra o miłość. "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?". Gdy Piotr trzy razy zapewniał, że tak, że kocha, usłyszał słowa prośby: "Paś baranki moje, paś owce moje".
Jezus zmartwychwstały daje nam miłość, pyta nas o miłość i prosi nas o miłość. Prosi o miłość społeczną, miłość Kościoła, miłość Ojczyzny i świata, o konkretną miłość do człowieka w potrzebie. Potem jest już wezwanie do pójścia za Nim i objawienie Mu miłości w chwili śmierci.
Jezus zmartwychwstały karmi nas Chlebem Eucharystycznym. Tam jest źródło życia zmartwychwstaniem tu, na ziemi, i po śmierci. Jan Paweł II dał nam w ostatni Wielki Czwartek niezwykle bogatą encyklikę o Eucharystii. Tym samym pokazał, gdzie jest źródło życia i szczęścia poszczególnych osób, rodzin i Kościoła, a zarazem gdzie jest źródło prawdziwej miłości do drugich. Mamy w Eucharystii, Mszy św., Komunii św., w kontemplacji Hostii św. i tabernakulum naszego kościoła czerpać miłość, by dawać ją ciągle innym. Szczęście pochodzi nie z brania, ale z dawania siebie. Bierzmy zatem i spożywajmy Ciało i Krew Chrystusa zmartwychwstałego. Czerpmy miłość i dajmy ją drugim. Niech spożywanie Chleba Eucharystycznego zamieni się w nas na czyny miłości społecznej. Czujmy się odpowiedzialni za będących w sytuacji bezrobocia i chwilowej nędzy, tak jak pasterz czuje się odpowiedzialny za pokarm dla swoich baranków i owiec. Jezus zmartwychwstały wciąż się objawia wobec nas zarówno w sytuacji, gdy jesteśmy przy Jego stole z chlebem, jak i wtedy, gdy do nas przychodzi ubogi człowiek i prosi o wsparcie. Prawdę tę rozumieć trzeba w kontekście naszego kraju, ale i całego świata, bo tam gdzie wojny, kataklizmy i klęski żywiołowe, tam niebezpieczeństwo nawet śmierci głodowej. Czy wolno nam wobec tego być obojętnymi?
Życzę Wam, Umiłowani Wierni, na te radosne wiosenne święta wiary, nadziei i miłości. Te trzy boskie wartości, wlane w nasze dusze wraz z łaską chrztu św. i upilnowane przez nas w życiu sakramentalnym, prowadzą do naszego zmartwychwstania. Na pewno tak, bo tak powiedział nasz Pan. - Po spożyciu posiłku w poranek wielkanocny w gronie rodzinnym, spotkajcie też zmartwychwstałego Pana. Modlę się o to do Matki zmartwychwstałego Chrystusa, miłościwie nam matkującej od swego tronu na Jasnej Górze. Z głębi też serca błogosławię na samą Wielkanoc i na czas wiosny.
Chrystus zmartwychwstał,
prawdziwie z martwych powstał! Alleluja!

Częstochowa, Wielka Środa 2003 r.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Kto najbardziej wspiera papieża Leona XIV w Watykanie?

2026-03-03 10:02

[ TEMATY ]

Watykan

Leon XIV

Vatican Media

K9, gremium powołane przez papieża Franciszka, w którym niewielka grupa kardynałów doradzała papieżowi kilka razy w roku, wydaje się po cichu zanikać. Papież Leon XIV nie zwołał go ani razu od czasu swojego wyboru 8 maja 2025 roku. Watykaniści od dawna spekulują na temat tego, kto doradza mu w trudnych decyzjach. Jedno jest pewne: konsystorz kardynałów z całego świata, który zbiera się najwyżej dwa razy w roku, jest zbyt duży i skomplikowany w organizacji i obraduje nad bardzo fundamentalnymi kwestiami i decyzjami dotyczącymi Kościoła.

Z kim zatem konsultuje się papież augustianin, gdy potrzebne są szybsze decyzje w konkretnych sprawach? Javier Martínez-Brocal, watykański korespondent hiszpańskiej gazety ABC, sporządził listę osób w Watykanie, które najwyraźniej cieszą się szczególnym zaufaniem papieża i z którymi spotyka się on częściej niż z innymi.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję