Tak niedawno była Wielkanoc. Pełna dostojeństwa biblijnego i ciszy. Tej szczególnej ciszy, która wypełniała wnętrze Piotrowej świątyni w Watykanie i wielu innych kościołów, bez żywego uczestnictwa w liturgii. Kiedy spoglądam przez okno, to widzę także pustkę. W moim mieście również cisza. Dziecięcy plac zabaw pusty jak nigdy. Tylko rudzik, wilga, świergotek i szpak sygnalizują osiedlowemu otoczeniu swoją obecność.
Dziś już trzeci maja. Ten miesiąc tak barwnie wpisany w tradycję jeszcze potęguje ten smutek. Nie słychać dziecięcych głosów śpiewających litanie. Smutne! Straszne! Nieliczni moi rozmówcy banalizują obecny stan rzeczy, inni na powitanie uaktywniają nie dłonie, a łokcie. Psychologowie już dawno stwierdzili, że mamy coraz częściej do czynienia ze zjawiskiem zmniejszenia kontaktów emocjonalnych. W rodzinie, w sąsiedztwie. W innych środowiskach.
Pod dachem nieba bagatelizowane jest i relatywizowane uczucie miłości. Coś się jednak zmienia. Potrafimy być jeszcze dobrzy, otwarte serca wielu sprawiają, że w tych trudnych chwilach do potrzebujących docierają zakupy poczynione przez sąsiadów. Także potrzeby natury urzędowej rozwiązuje ktoś, kto ma w sobie głębokie poczucie służby wobec bliźniego. Dla otuchy powstała pieśń Wszystko będzie dobrze w wykonaniu artystów sceny polskiej.
Statystyki zachorowań i zgonów są zatrważające. W telewizji i radiu co pewien czas słowa suplikacji Święty Boże zmuszają do modlitwy błagalnej. Bo tylko w Bogu Wszechmogącym jest nasza nadzieja.
W Sandomierzu w pierwszych dniach maja odbyła się zbiórka uliczna na rzecz Bartusia Przychodzkiego, który choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Na genowy lek potrzeba 9, 5 mln zł.
Według różnych rankingów internetowych Sandomierz miał być jednym z miast, które w pierwszy weekend maja odwiedzi duża liczba turystów. Dlatego fakt ten postanowili wykorzystać wolontariusze, którzy chcą pomóc Bartusiowi. Wśród ludzi dobrego serca byli przedstawiciele władz miasta, szkół, Kół Gospodyń Wiejskich, grupa pasjonatów motoryzacji, stowarzyszenia oraz osoby prywatne. Ci ludzie postanowili wyjść na ulice i zbierać pieniądze na ciężko chorego Bartusia.
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz
Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?
Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych
Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.