To największe wydarzenie ewangelizacyjne w Łodzi w ostatnich latach. W tym roku będzie miało miejsce 27-28 lutego w Atlas Arenie (Aleja ks. bp. Władysława Bandurskiego 7).
Kiedy tylko abp Grzegorz Ryś przyszedł do naszego miasta, było wiadomo, że będzie chciał szczególnie zająć się tak bliską mu młodzieżą. I nie myliliśmy się. W 2018 r. zaprosił do Atlas Areny gimnazjalistów i licealistów, którzy przez kilka godzin poznawali bliżej Jezusa. Takie samo spotkanie powtórzył w 2019 r., gdy do „ekipy Areny” dołączyli także uczniowie 8 klas szkół podstawowych. W tym roku uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych po raz pierwszy przez dwa dni będą przeżywali swoje rekolekcje na Arenie Młodych.
– Czy pójdziesz ze Mną na całość? O to pyta cię dziś Jezus. Popatrz Mu w oczy i odpowiedź. Większość z nas nie potrafi iść na całość. Co jest w twoim życiu tym garbem, który cię zatrzymuje? Co nie pozwala ci iść za Jezusem? Coś mnie trzyma z tyłu, coś ciągnie. Mam nadzieję, że na to słowo wszyscy damy Jezusowi odpowiedź. Dziś Jezus mówi: „Popatrz, jak w spotkaniu z tobą idę na całego. Chciałbyś się uwolnić z tego, co cię trzyma?”. Wierzę że odpowiecie Jezusowi: „Tak!” – mówił abp Ryś w 2019 r.
Na Arenie Młodych nikt nikogo do niczego nie zmusza. – Jeśli chcesz, możesz włączyć się w śpiew chóru, wolontariat, być w posłudze flag albo po prostu być zwykłym uczestnikiem. Rok temu śpiewałam w chórze. Mimo że od 6 lat śpiewam w zespole wokalnym mojej szkoły, to pierwszy raz pracowałam w tak dużej grupie, z tak różnymi osobami. Mogłam rozwijać swoje zdolności głosowe, poznałam nowe pieśni. Z kolei dwa lata temu byłam wolontariuszką. Odpowiadałam za sprawdzanie wejściówek, kierowanie osób do właściwych sektorów, roznoszenie bułek i wody czy pomoc w ogólnej organizacji wydarzenia. Były to dwa zupełnie inne, niezwykle ubogacające mnie doświadczenia – tłumaczy Julianna Woźniak, maturzystka z salezjańskiego liceum.
Za przygotowanie i poprowadzenie jednego z chórów od dwóch lat odpowiada Weronika Łubisz, pianistka, kompozytorka, wokalistka. Co roku przejmującym momentem jest adoracja Najświętszego Sakramentu. Przez środek hali wnoszona jest ogromna monstrancja. A potem przez długi czas każdy może zejść i wpatrywać się w żywego Boga.
Na Arenie Młodych posługują kapłani. W każdej chwili można skorzystać z sakramentu pokuty i pojednani czy zwyczajnie z nimi porozmawiać. Są też świeccy, tzw. wstawiennicy, którzy – kładąc ręce na ramionach młodych – modlą się w intencji ich problemów i marzeń. Niejednej takiej modlitwie towarzyszą łzy.
Co przyniesie Arena Młodych 2020? – W tym roku będą dwa potężne chóry. Będzie moc – zdradza Weronika Łubisz. – Nie zabraknie na pewno utworów znanych z dwóch poprzednich edycji i najbardziej ulubionej mojej piosenki „Wake up” zespołu Mocni w Duchu – dodaje Julianna.
Arena Młodych 2020 już czeka na młodych, którzy mogą bliżej poznać Jezusa obecnego w nich i w drugim człowieku.
Ponad 12 tyś. młodych z terenu Archidiecezji Łódzkiej wzięło udział w największym corocznym wydarzeniu ewangelizacyjnym, jakim jest Arena Młodych.
Inicjatywa zapoczątkowana przed trzema laty przez metropolitę łódzkiego, z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem młodych oraz ich wychowawców i katechetów, którzy wraz z młodymi przybywają na Arenę.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
– To jest zachwyt nad takim działaniem Boga, który potrafi zebrać razem, możliwie wszystkich, bardzo różnych, a przecież sieć się nie rozrywa. Jest możliwa jedność przy wszystkich różnicach, przy wszystkich napięciach (…). Pan zawsze gromadzi i ma w sobie tyle mocy, żeby sieć pełna wielkich, bardzo różnych, mocnych, w różne kierunki dążących ryb, pozostała jednością – mówił kard. Grzegorz Ryś, wyrażając swoje marzenie dotyczące ojczyzny, polskiego narodu i społeczeństwa. Metropolita krakowski w katedrze na Wawelu sprawował dziś Mszę św. w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Na początku liturgii kard. Grzegorz Ryś przypomniał, że 16 lat temu na wieść o tym, co się stało pod Smoleńskiem, w katedrze wawelskiej natychmiast była odprawiana Msza św., której przewodniczył śp. bp Tadeusz Pieronek. – To jest pewnie jedyna właściwa reakcja na takie wydarzenia, bo nie sposób je przeżywać inaczej jak tylko w spotkaniu z Jezusem Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Więc także i dzisiaj, po 16 latach, odprawiamy tu Eucharystię, modląc się za wszystkich, którzy wtedy zginęli, w szczególności za śp. pana prezydenta i jego małżonkę. Modlimy się także za Polskę, bo pewnie wszyscy jesteśmy przekonani co do tego, że każda z tych osób, które wtedy zginęły, chciałaby takiej naszej modlitwy, w intencji Ojczyzny– mówił metropolita krakowski, dziękując wszystkim za obecność i modlitwę, szczególnie córce pary prezydenckiej, Marcie Kaczyńskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.