Reklama

Niedziela Sandomierska

Jaś na dobry początek

W szpitalu przyszedł na świat Jaś Flis, który jest pierwszym tarnobrzeżaninem urodzonym w 2020 r.

Niedziela sandomierska 3/2020, str. II

[ TEMATY ]

dziecko

urodziny

Tarnobrzeg

Archiwum

Pierwszy obywatel Tarnobrzega w roku 2020

Pierwszy obywatel Tarnobrzega w roku 2020

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyjątkowo rozpoczął się Nowy Rok dla Anny i Macieja Flisów. – Dosłownie za pięć dwunasta wszystko się zaczęło. Zamiast noworocznych życzeń był stres, bieg po samochód, jazda do szpitala. O godz. 13.20 w pierwszy dzień nowego roku synek był już z nami – wspomina wciąż rozemocjonowany i szczęśliwy, świeżo upieczony ojciec.

Jaś, tak bowiem ma na imię pierwszy w tym roku tarnobrzeżanin, dostał 10 punktów w skali Apgar, jest zdrowym chłopcem. – To niesamowite przeżycie, gdy zostaje się ojcem. Jestem bardzo szczęśliwy, jestem dumny z żony, która dzielnie znosiła całą ciążę, poród. Zaczął się nowy etap w naszym życiu. Teraz uczymy się powoli nowej roli, jesteśmy rodzicami – dodaje pan Maciej.

Tradycyjnie do szpitala z gratulacjami dla rodziców, życzeniami i upominkami dla pierwszego mieszkańca Tarnobrzega zawitał prezydent miasta. – Niech synek rośnie zdrowy, niech będzie szczęśliwy. Państwo już wyglądacie na szczęśliwych. Tego rodzinnego szczęścia wam życzę. Dzieci to prawdziwe szczęście. Im więcej dzieci wokół, tym radośniej. Nic tak nie cieszy, jak śmiech dziecka, a nawet taki zdrowy krzyk, jaki dziś Jasio nam prezentuje – mówił Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega, podczas wizyty w szpitalu. Na pożegnanie zaprosił całą trójkę państwa Flisów do Urzędu Miasta za rok. – Niech Jaś się pokaże, jak pięknie rośnie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-01-14 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przedświąteczny prezent

Niedziela sandomierska 51/2023, str. V

[ TEMATY ]

Tarnobrzeg

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Kurtki trafiły do dzieci i młodzieży w Domu Dziecka w Tarnobrzegu

Kurtki trafiły do dzieci i młodzieży w Domu Dziecka w Tarnobrzegu

Ładne i ciepłe zimowe kurtki bardzo się przydadzą, a poza tym takie indywidualne, celowe prezenty dla każdego mieszkańca naszego domu z pewnością sprawią im wiele radości – powiedział Robert Chmiel.

Rycerze Kolumba działający przy parafii Chrystusa Króla w Tarnobrzegu wręczyli dzieciom z Domu Dziecka zimowe kurtki. – To doskonała inicjatywa. Każda pomoc rzeczowa umożliwia nam przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na inne niezbędne potrzeby. Ładne i ciepłe zimowe kurtki bardzo się przydadzą, a poza tym takie indywidualne, celowe prezenty dla każdego mieszkańca naszego domu z pewnością sprawią im wiele radości. Jesteśmy bardzo wdzięczni Rycerzom Kolumba za ich wsparcie – powiedział Robert Chmiel, dyrektor Domu Dziecka w Tarnobrzegu.
CZYTAJ DALEJ

Peru: wybrano piosenkę, która ma towarzyszyć podróży Leona XIV

2026-07-13 20:18

[ TEMATY ]

Peru

Podróż Papieża

filipefrazao/fotolia

Titicaca in Peru, Latin America

Titicaca in Peru, Latin America

Utwór „León, hermano del camino” („Leonie, bracie w podróży”) zwyciężył w ogólnokrajowym konkursie zorganizowanym przez Narodowy Instytut Radia i Telewizji Peru (IRTP), Konferencję Episkopatu Peru i Archidiecezję Limy, mającym na celu wyłonienie oficjalnej piosenki na wizytę apostolską Ojca Świętego w Peru, zaplanowaną na listopad br. Skomponowany został w rytmach andyjskich przez Peruwiańczyka Jaime Montoyę, a wykonuje go chór Aguchita.

Wśród pierwszych reakcji znalazły się słowa samego Leona XIV, który złożył szczere gratulacje w liście do kard. Carlosa Castillo, arcybiskupa Limy. „Piosenka jest przepiękna!” - napisał papież, doceniając zaangażowanie i kreatywność setek uczestników.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję