Przyjechałem po to, żeby przywieźć łzy, cierpienie i krzyk ludzi z Sudanu Południowego do ludzi w Polsce. Oni tam cierpią i wygląda na to, że są zapomniani przez resztę świata. Jako biskup jestem głosem tych, którzy głosu nie mają i którzy cierpią – powiedział bp Stephen Nyodho Ador Majwok z diecezji Malakal w Sudanie Płd., który 9 listopada modlił się na Apelu Jasnogórskim. Hierarcha gościł w Polsce na zaproszenie organizatorów Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym – Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Konferencji Episkopatu Polski. Tematem tegorocznego Dnia Solidarności była sytuacja chrześcijan w Sudanie Płd., którego mieszkańcy cierpią głód, żyją w skrajnej biedzie spowodowanej przez trwającą kilka lat wojnę domową, a ostatnio także przez powódź, która – jak to określił biskup – doprowadziła do narodowej tragedii. – Przywożę bardzo pilną potrzebę od ludzi, którzy śpią w wodzie – powiedział bp Majwok.
Według najnowszego raportu ONZ, ponad połowa mieszkańców Sudanu Płd. (7 mln) głoduje, a kraj dotknęła katastrofa humanitarna.
Bezdomni, a także wolontariusze i kapłani z Caritas Polska i oddziałów diecezjalnych Caritas oraz innych organizacji pozarządowych pomagających osobom bezdomnym – w sumie ok. 650 osób – przybyli 9 listopada br. na 14. Pielgrzymkę Bezdomnych, organizowaną przez Caritas Polska. Dla pielgrzymów przygotowano ciepły posiłek, a także prowiant na drogę powrotną. – Nasze działania w obszarze osób zagrożonych wykluczeniem społecznym trwają przez cały rok, ale okres jesienno-zimowy, który rozpoczynamy, jest czasem, kiedy szczególną uwagę i pomoc powinniśmy kierować ku osobom potrzebującym pomocy, w tym przypadku bezdomnym – powiedział ks. Krzysztof Sroka, zastępca dyrektora Caritas Polska. – Jest to też próba pokazania, że oni niekoniecznie muszą pozostać w swoim wykluczeniu samotni, że są osoby, które chcą im pomóc, jest to też próba przekonania ich do tego, że warto z tej pomocy skorzystać (...). Gromadzenie bezdomnych tu, na Jasnej Górze, daje możliwość przypomnienia, że nie są sami, że trwają we wspólnocie ludzi wierzących, że podobnie jak inni mogą tu przyjechać, by poczuć ciepło domu Matki.
Specjalnym gościem pielgrzymki był w tym roku Lech Dyblik, aktor filmowy i teatralny, który dał świadectwo swojej wiary i nawrócenia. Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Przybylski z Częstochowy. – Każdemu się kiedyś zdarzy coś stracić. Wy w życiu bardzo dużo straciliście. (...)Ale z pewnością jest coś takiego, czego nie straciliście. To miłość Boga. Przyjeżdżamy tutaj, na Jasną Górę, żeby się pozbierać, bo mimo że tyle straciliśmy, jednego nie straciliśmy: Boga, który jest blisko nas – podkreślił ksiądz biskup.
* * *
Krótko
• 9 listopada już po raz 12. przybyła Pielgrzymka Osób Jąkających się i Wyleczonych z Jąkania. Doroczne spotkanie zgromadziło małych i dorosłych pacjentów, opiekunów i terapeutów z Kliniki Leczenia Jąkania z Warszawy i Poznania, a także osoby już wyleczone, które dziękowały za dar płynnej mowy.
• 9 listopada na 29. Czuwanie Współpracowników Apostolskich Sióstr Pallotynek przybyło ok. tysiąca osób. Doroczne spotkanie było okazją do wynagrodzenia Matce Bożej za znieważanie Jej wizerunku. Organizatorką czuwań jest s. Consolata Majewska, pallotynka.
• W dniach 9-10 listopada trwała Europejska Pielgrzymka Rycerstwa Orderu Jasnogórskiej Bogarodzicy. Założyciel i dziekan Rycerstwa – o. Jan Nalaskowski i prodziekan o. Sebastian Matecki przyjęli do grona rycerzy czterech nowych członków.
• W dniach 14-15 listopada odbyło się jubileuszowe – 30. Forum Szkół Katolickich. Gościem specjalnym spotkania był kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. W spotkaniu uczestniczyło ok. 500 dyrektorów i nauczycieli, reprezentujących ok. 600 szkół z całej Polski. Obecny był bp Marek Mendyk, asystent Rady Szkół Katolickich. Forum przeżywane było w duchu dziękczynienia Panu Bogu za 25 lat istnienia Rady Szkół Katolickich.
• W dniach 15-16 listopada br. odbyła się 14. Pielgrzymka Krakowskiego Bractwa Kurkowego. Do sanktuarium jasnogórskiego przybyli w tradycyjnych kontuszach przedstawiciele bractwa z obecnym królem kurkowym Adamem Rajpoldem „Casmirusem”. Bractwa Kurkowe istnieją od średniowiecza, powstały z przedstawicieli cechów rzemieślniczych i kupieckich, a ich podstawowym zadaniem było zapewnienie obrony miastom. Dziś Bractwa Kurkowe koncentrują się na pomocy potrzebującym. Krakowskie Bractwo Kurkowe istnieje od 1257 r. Liczy ok. 200 członków.
Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw - powiedział w środę biskup sosnowiecki Artur Ważny w homilii podczas Mszy św. za zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewkę.
Przewodniczący Mszy św. bp Ważny, witając zebranych, zaznaczył, że przynoszą oni złość, gniew, ból, bezradność do tego, który jako jedyny potrafi leczyć rany, jakie nie dają się zszywać słowami. Prosił, aby ta modlitwa była nie tylko pożegnaniem, ale czułym przytuleniem Boga do wszystkiego, co teraz płacze i nie rozumie.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Po raz pierwszy ciało niebieskie zostało nazwane imieniem papieża Leona XIII (1878-1903). Niedawno odkryta asteroida została zarejestrowana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) pod nazwą „Gioacchinopecci”, poinformowało 29 kwietnia Obserwatorium Watykańskie. Nosi ona numer rejestracyjny 858334 i została odkryta za pomocą teleskopu watykańskiego znajdującego się na Górze Graham w Arizonie.
Gioacchino Pecci to imię chrzcielne urodzonego w 1810 roku późniejszego papieża Leona XIII, który odegrał znaczącą rolę w historii astronomii watykańskiej. Podczas jego pontyfikatu zostało na nowo utworzone w 1891 roku papieskie obserwatorium. Decyzję tę podjął na mocy motu proprio zatytułowanego „Ut mysticam”. W dokumencie papież zlecił przedstawicielom Kościoła promowanie nauk przyrodniczych w miarę ich możliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.