Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Misje u stóp Krzyża

Trwali na modlitwie

Listopadowa zaduma nad przemijalnością ludzkiego życia zaprasza nas do medytacji najważniejszych prawd dotyczących naszej egzystencji. Prowadzą one do uświadomienia sobie, że kwestia życia wiecznego ma swój fundament w wielkopiątkowej ofierze Chrystusa na krzyżu. Rozważamy ją na trasie peregrynacji Relikwii Krzyża Świętego i Krzyża św. Ottona. Kolejną wspólnotą, która trwała przy tajemnicy paschalnej, była parafia pw. Chrystusa Króla Wszechświata w Stargardzie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 46/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Szczecin

Relikwie Drzewa Krzyża Świętego

Archiwum parafii

Pożegnanie Relikwii Krzyża Świętego i Krzyża św. Ottona w parafii pw. Chrystusa Króla Wszechświata w Stargardzie

Pożegnanie Relikwii Krzyża Świętego i Krzyża św. Ottona w parafii pw. Chrystusa Króla Wszechświata w Stargardzie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przypomnijmy sobie, że w latach osiemdziesiątych XX wieku w północnozachodniej części Stargardu powstało nowe osiedle mieszkaniowe nazwane imieniem Fryderyka Chopina. Wiernych z tego osiedla od kościoła pw. św. Jana Chrzciciela dzieliła spora odległość. Rozpoczęły się poszukiwania terenu pod budowę nowego kościoła. Początkowo wierni uczestniczyli w Mszach św. odprawianych przy drewnianej kapliczce przy ul. Szymanowskiego. Władze miasta odniosły się życzliwie do potrzeb wiernych i wyznaczyły nowy plac pod budowę kościoła, przyznając go na własność za symboliczną cenę. Plac ten – działka budowlana o powierzchni ok. 0,5 ha – leżał na obrzeżu osiedla Chopina, u zbiegu ulic Wieniawskiego, Nowakowskiego i Niewiadomskiego. 25 kwietnia 1994 r. rozpoczęto budowę świątyni według projektu parafianina, inż. architekta Sławomira Nowickiego. Prace budowlane codziennie nadzorował ks. Jarosław Bilicki. Erygowanie parafii nastąpiło 25 czerwca 1996 r., a pierwszym proboszczem został ks. Józef Dudziak SChr. Kościół poświęcił 22 listopada 1998 r. bp Marian Błażej Kruszyłowicz. W parafii posługują kapłani z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, a obecnym proboszczem jest ks. Krzysztof Antoń SChr, pochodzący z terenu sąsiedniej parafii księży chrystusowców. W codziennej posłudze wspomagają go: ks. Matei Catargiu, ks. Karol Baj i ks. dr Stanisław Ormanty.

Reklama

Czas misyjny przypadła w tej parafii po zakończeniu Misji w Krąpieli, dokąd proboszcz ks. Krzysztof Antoń SChr przybył z delegacją parafian, którzy także wnieśli uroczyście święte znaki do świątyni w Stargardzie. Ceremoniom powitalnym przewodniczył kustosz sanktuarium w Siekierkach ks. kan. Bogdan Przybysz. W słowie Bożym nakreślił fundamentalne prawdy dotyczące odkupienia i zbawienia dokonanego na drzewie krzyża. Uświadomił także wagę i znaczenie godnego świadectwa niesienia w codzienności krzyża Chrystusowego. Eucharystia ukoronowana został indywidualnym błogosławieństwem udzielonym Relikwiami Krzyża Świętego. Pierwsze misyjne godziny uwieńczone zostały także modlitwą różańcową i wieczornym Apelem Jasnogórskim, co było już zwyczajem każdego dnia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kolejne dni Misji przebiegały według wzorca modlitwy, który przygotował ks. Krzysztof, tak aby „u stóp Krzyża” złożyć wszystkie najważniejsze treści dotykające istoty życia parafialnego. W poszczególne dni modlono się więc za rodziny i małżeństwa parafii, za chorych i cierpiących, o nowe liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, za wszystkich zmarłych z parafii, za dzieci i młode pokolenie, a w ostatni dzień składano dziękczynienie Bogu za otrzymane podczas Misji łaski. Każdy dzień posiadał pewien stały schemat modlitewnego spotkania ze Zbawicielem Świata. O godz. 6.30 w gronie kilkunastu osób, co jest tutaj od dawna miejscowym zwyczajem, odmawiano brewiarzowe modlitwy poranne, czyli Jutrznię. O godz. 7 sprawowana była Msza św., a po niej odmawiano pierwszą część Różańca św. W samo południe celebrowana była druga Eucharystia, a po niej trwała indywidualna modlitwa do Godziny Miłosierdzia, kiedy to odmawiano Koronkę i wierni uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. O godz. 17 odmawiano drugą część Różańca św., a o godz. 18 sprawowana była wieczorna Msza św. z nauką misyjną, co zresztą czyniono w czasie każdej Eucharystii.

W niedzielę wierni licznie zgromadzili się na godz. 20, aby odśpiewać nabożeństwo „Gorzkich żali”. W poniedziałek podczas wszystkich trzech Mszy św. dokonywano namaszczenia w ramach udzielania sakramentu chorych. Głęboką wymową miała noc z wtorku na środę, kiedy to miejscowa wspólnota włączyła się w archidiecezjalne czuwanie całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu i modlitwy o nowe powołania. Jak podkreśla ks. Krzysztof Antoń SChr, spora grupa wiernych do późnych godzin nocnych modliła się, powierzając tę intencję Chrystusowi Ukrzyżowanemu. Pięknym owocem godnego przeżycia Misji było liczne przystępowanie do źródła Bożego Miłosierdzia, a z satysfakcją Ksiądz Proboszcz stwierdza, że były to głębokie spowiedzi, do których natchnęła wiernych obecność Relikwii Krzyża Świętego. Bardzo podniosły charakter miało także ukoronowanie czasu Misji, które miałem zaszczyt poprowadzić. Uczestniczyła w nim liczna grupa wiernych, a także przedstawiciele parafii św. Józefa, do której znaki zbawienia zostały przewiezione przez ks. prob. Krzysztofa Wąchałę SChr i Bractwo św. Józefa.

2019-11-13 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świątynia, która mówi

Obowiązywał kiedyś taki żarcik, że najdłuższa ulica w Szczecinie to Kaszubska. Dlaczego? Ano proste: niejeden, kto się na nią zaplątał, przez wiele lat nie mógł wyjścia znaleźć… W Szczecinie każdy zna powód, południowy koniec ulicy zamyka (dosłownie zamyka!) więzienie. Jeszcze niedawno była to dość obskurna uliczka, teraz tworzy się tu ekskluzywny dziedziniec łączący stare z nowym - kamienice coraz piękniejsze, kościół zyskał spadzisty dach i wieżę, naprzeciw świątyni rozparł się bank, przy przeszklonej ścianie „Kaskady” znalazły się miłe ławeczki, drzewka, parasole przy restauracji. Słowem - wielki świat. I czy się to komu podoba, czy nie, jest w tym świecie miejsce na świątynię. Świątynię, która mówi.
CZYTAJ DALEJ

Jezus pozostaje posłany od Ojca, namaszczony Duchem i dany światu jako Zbawiciel

2026-01-09 19:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
CZYTAJ DALEJ

Zimna krew Gugela pozwoliła zorganizować ratunek papieżowi Janowi Pawłowi II. Wspomnienie

2026-01-18 07:07

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel był bardzo oddany Janowi Pawłowi II. Był jak rodzina. Można było na nim zawsze polegać; a ponieważ był tak blisko Papieża Polaka, to i Polska była mu bliska - mówi Vatican News kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Ojca Świętego, który uczestniczył 17 stycznia w Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego byłego kamerdynera Jana Pawła II. „Nie mogłem nie przyjechać” – dodaje kardynał.

Wypełniony ludźmi kościół Matki Bożej Łaskawej niedaleko Watykanu – tak żegnano w sobotnie popołudnie zmarłego 15 stycznia w wieku 90 lat Angela Gugela, kamerdynera trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i na początku pontyfikatu – Benedykta XVI.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję