Reklama

Wiadomości

Przemilczane skandale

Od kilku tygodni świat żyje aferą Epsteina. Sprawa nabrała wielkiego rozgłosu, gdy opublikowano kilka milionów plików, zdjęć i wideo z archiwów tego amerykańskiego pedofila. Media i politycy próbują wykorzystać sprawę do celów czysto politycznych zapominając, że całą sprawą kryje się światowy proceder seksualnego wykorzystywania nieletnich. Niedziela pisała o sprawie już 6 lat temu, gdy nie było dostępne jeszcze całe archiwum Epsteina, by ukazać skale pedofili w świecie. To były czasy ataków na księży i biskupów, gdy próbowano utożsamiać zjawisko pedofilii z Kościołem katolickim i kapłanami. Dlatego nikt nie analizował zorganizowanego przez Epsteina procederu wykorzystywania seksualnego nieletnich.

Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 42-43

[ TEMATY ]

pedofilia

skandal

polya_olya – stock.adobe.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

A był to jedynie wierzchołek góry lodowej zjawiska pedofilii - nikt nie pisał o milionach dzieci wykorzystywanych seksualnie na całym świecie przez świeckich, bo wtedy należałoby przyznać, że pedofilia w Kościele to zjawisko naprawdę marginalne. Dlatego warto przypomnieć ten artykuł z 2019 r., również po to, by uzmysłowić jak cała afera Epsteina jest dziś wykorzystywana tylko do celów politycznych, bo świat w dalszym ciągu banalizuje albo przemilcza ohydne zjawisko pedofilii poza Kościołem.

Jeffrey Epstein – geniusz finansowy, miliarder, filantrop... pedofil

Jeffrey Epstein, oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletnich kobiet i prostytucję, popełnił 10 sierpnia 2019 r. samobójstwo w więzieniu w Nowym Jorku. W USA sprawa odbiła się szerokim echem, bo chodzi o osobę bardzo znaną w świecie nie tylko finansów, ale także polityki, rozrywki i nauki. W Polsce o aferze Epsteina prawie nie wspomniano, może dlatego, że w naszym kraju pedofile niekapłani, czyli ponad 99 proc. przypadków, nie intersują większości mediów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

System

Reklama

Skandal wybuchł w 2005 r., kiedy matka 14-letniej dziewczyny z Palm Beach złożyła na policji oskarżenie o molestowanie swojej córki przez miliardera. Dochodzenie FBI doprowadziło do zidentyfikowania 5 następnych ofiar pedofila i odkrycia dobrze zorganizowanego systemu prostytucji. Dochodzenie dziennikarskie natomiast, przeprowadzone przez lokalną gazetę „Miami Herald”, ujawniło, że 80 kobiet było nękanych przez finansistę. Jedna z dziewcząt, która odmówiła seksu z Epsteinem, została przez niego zgwałcona – nie poszła na policję po „przeprosinach” w formie tysiąca dolarów w gotówce. Przez lata dziesiątki ofiar milczały w zamian za pieniądze. Według policji, Epstein zwabiał biedne dziewczynki, wykorzystując ich potrzeby finansowe. W 2006 r. policja w Palm Beach wysunęła przeciwko niemu oskarżenia, ale pozostał on praktycznie bezkarny dzięki amerykańskiemu prawu, tzw. non prosecution deal, na mocy którego prokurator zgadza się nie ścigać oskarżonego w zamian za jego zobowiązanie do niepopełnienia przestępstwa powtórnie. Porozumienie z prokuratorem wynegocjował zespół prawników – supergwiazd (najsłynniejszy z nich to Alan Dershowitz, dobry znajomy Epsteina). Prokuratorem Florydy był Alexander Acosta i to on wydał wyrok skazujący Epsteina jedynie na 13 miesięcy więzienia, w procesie, w którym za wykorzystywanie seksualne i gwałty na nieletnich groziła mu kara kilkudziesięciu lat za kratkami. Prawdę mówiąc, kara była symboliczna, bo skazanemu pozwalano spędzać 16 godzin dziennie poza więzieniem. Acosta został następnie ministrem pracy w administracji Donalda Trumpa. Gdy ponownie wybuchł skandal z Epsteinem, w lipcu br. podał się do dymisji.

Główną oskarżycielką Epsteina jest Virginia Roberts Giuffre, która oświadczyła, że była nieletnią „niewolnicą seksualną” i zmuszano ją do współżycia seksualnego z ważnymi osobistościami, znajomymi finansisty, w tym z księciem Yorku Andrzejem, synem królowej Anglii. Książę utrzymywał kontakty z Epsteinem również po wybuchu skandalu.

Potęga mediów

Reklama

Bardzo ważną rolę w skandalu pedofilsko-prostytucyjnym odegrała Ghislaine Maxwell, najmłodsza córka brytyjskiego magnata medialnego Roberta Maxwella. Jej pozycja społeczna wynikała nie tylko z roli jej ojca, ale przede wszystkim z przyjaźni z księciem Andrzejem. Po śmierci ojca Ghislaine przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, zamieszkała na Manhattanie i wykorzystawszy swoje znajomości z bogatymi ludźmi, rozpoczęła działalność w sektorze nieruchomości. Tu poznała Epsteina i zaczęła się z nim spotykać. Została jego kochanką, choć ich romantyczne relacje nie trwały długo. I tu stała się rzecz dziwna – gdy Ghislaine odkryła, że człowiek, którego kochała, ma upodobanie do nieletnich dziewcząt, nie zakończyła z nim znajomości, lecz sama zadbała o „dostarczanie” mu ich do towarzystwa. W tym celu zorganizowała całą grupę – w jej skład wchodziły Sarah Kellen, która „zajmowała się listą dziewcząt”, Lesley Groff, która organizowała podróże, oraz Nadia Marcinkova, dawna „niewolnica seksualna”, która została rekruterką. Był to zespół kobiet, które pracowały nad zadowalaniem seksualnych apetytów i perwersji finansisty. Do podróży seksualnych wykorzystywany był również prywatny samolot Epsteina, wielki boeing 727 o znaczącej nazwie – „Lolita Express”. Z tego samego samolotu korzystali jego wpływowi przyjaciele – Bill Clinton podróżował nim 12 razy, m.in. w 2002 r., kiedy to udał się do Afryki, aby wziąć udział w kampanii przeciwko AIDS.

Inny aspekt

O życiu seksualnym pedofila Epsteina moża się dowiedzieć z zeznań Virginii Roberts Giuffre, ale chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt osobowości miliardera, o którym możemy przeczytać w artykule opublikowanym 31 lipca w „New York Timesie” o bardzo wymownym tytule: „Jeffrey Epstein miał nadzieję zaszczepić rasę ludzką swoim DNA” („Jeffrey Epstein hoped to seed human race with his DNA”). Okazuje się, że miliarder był przekonany o wyjątkowości swoich genów i marzyło mu się, by przekazać swoje DNA ludzkości. W związku z tym miał niezwykłe marzenie – na swoim ogromnym rancho „Zorro” w stanie Nowy Meksyk chciał zapłodnić 20 kobiet. Te marzenia Epsteina odzwierciedlają jego fascynację transhumanizmem, tzn. nauką „ulepszania” ludzkości za pomocą takich technologii jak inżynieria genetyczna i sztuczna inteligencja. Krytycy uważają transhumanizm za współczesną wersję eugeniki; dyskredytują go jako próbę ulepszania rasy ludzkiej, wyhodowania „nadczłowieka”.

Reklama

Epstein bynajmniej nie krył się ze swoimi przekonaniami i dyskutował na ten temat z grupą wybitnych naukowców, którzy byli gośćmi w jego rezydencjach. Wśród nich znaleźli się: fizyk Murray Gell-Mann (odkrywca kwarka), laureat Nagrody Nobla; fizyk teoretyczny i autor bestsellerów Stephen Hawking (12 stycznia 2015 r. „Daily Telegraph” opublikował zdjęcia zmarłego już fizyka w rezydencji Epsteina na wyspie St. James, jednej z jego dwóch wysp prywatnych, która przejdzie do historii jako „wyspa pedofilii”); paleontolog i biolog ewolucyjny Stephen Jay Gould; neurolog i autor bestsellerów Oliver Sacks; inżynier molekularny George M. Church, który pracował nad „ulepszeniem” genów ludzkich; fizyk teoretyczny Frank Wilczek, laureat Nagrody Nobla. Przynętą dla niektórych naukowców były pieniądze miliardera, którego było stać na finansowanie ich badań i projektów. Dla przykładu – Epstein przeznaczył w 2003 r. 6,5 mln dol. na realizowany na Uniwersytecie Harvarda „The Program for Evolutionary Dynamics”. Niektórzy spośród profesorów przyznali się, że mimo powagi przestępstw seksualnych, których dopuścił się Epstein, perspektywa otrzymania funduszy ich „oślepiła” i skłoniła do brania na poważnie jego pseudonaukowych mrzonek.

O poglądach Epsteina świadczy jego zachowanie na jednym ze spotkań na Harvardzie, podczas którego finansista skrytykował plan ograniczenia głodu na świecie; tłumaczył, że zwiększy to ryzyko przeludnienia na planecie. Pewnie uważał, że dzieci – jeżeli już się rodzą – powinny mieć jego DNA.

Podziel się cytatem

Warto opowiedzieć historię Epsteina, by przypomieć wszystkim, że ludzi takich jak on są miliony: w samej tylko Europie ofiarami nadużyć pada ponad 18 mln nieletnich, a za każdym z nich kryje się oprawca; ok. 3 mln ludzi uprawia „turystykę seksualną” do biednych krajów, by wyżywać się seksualnie na dzieciach.

Kto o nich pisze? Kto ich ściga? Kto robi o nich reportaże czy filmy?

Podziel się cytatem

W Polsce są dziennikarze i filmowcy, którzy obłudnie i cynicznie ograniczają dramat pedofilii do nadużyć popełnionych przez kapłanów. Może i tym „selektywnym” obrońcom dzieci warto poradzić, by przestali być zaściankowi i prowincjonalni, a zajęli się takimi przypadkami, jak „sprawa Epsteina”.

Wystarczy się skontaktować z dziennikarką „Miami Herald” Julie K. Brown, która zidentyfikowała 80 kobiet molestowanych w młodości przez miliardera – może należałoby nakręcić film z ich świadectwami? Może ci, którzy żądali dymisji polskich biskupów – ba, całego episkopatu – za ukrywanie domniemanych nadużyć kleru na nieletnich, powinni się też zająć profesorami Harvardu, którzy przymykali oko na „słabość” miliardera do dziewczynek w zamian za otrzymywane od niego fundusze?

Obawiam się jednak, że tego nie zrobią, bo w przypadku „równiejszych” pedofilów obowiązuje ich zasada: „Tylko nie mów nikomu”.

Podziel się cytatem
2019-09-17 14:31

Oceń: +19 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W sieci dostępna jest druga część filmu "Bagno"; to dokument o pedofilii zrealizowany przez Mariusza Zielke

W piątek po godz. 15 Mariusz Zielke udostępnił w sieci drugą część filmu "Bagno", zatytułowaną "Bagno 2. Przemilczane", traktującego o pedofilii. To pięć historii dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci oraz, jak sugeruje tytuł, również o przemilczaniu tych spraw przez media.

"Te pięć historii wybrałem spośród wielu tak, by pokazać, że problem pedofilii jest powszechny we wszystkich środowiskach" - powiedział PAP autor "Bagna" i "Bagna 2. Przemilczane" Mariusz Zielke.
CZYTAJ DALEJ

Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym

2026-07-29 12:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jezus połamał pięć chlebów oraz dwie ryby i dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym, wewnętrznym. Pragnie ugasić także głód cielesny. Ciało również jest Jego dziełem, stąd potrzeby ciała nie są Bogu obojętne.

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!» Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj». Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Bp Adrian Put: Pielgrzymka to dobry czas, aby ustawić sobie właściwe wybory i właściwe inwestycje

2026-08-02 10:20

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Piesza Pielgrzymka Zielonogórska

Bp Adrian Put

Karolina Krasowska

Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put

Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put

Pielgrzymi z Zielonej Góry w drodze na Jasną Górę. Ponad 300 osób dziś rano wyruszyło do Częstochowy po Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze. Przez pierwsze kilometry na trasie pielgrzymom towarzyszył bp Adrian Put, który najpierw skierował do nich ważne przesłanie.

Tegoroczna 44. Piesza Pielgrzymka z Zielonej Góry na Jasną Górę rozpoczęła się Mszą św. w zielonogórskiej konkatedrze. Eucharystii przewodniczył bp Adrian Put. W homilii nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi proroka Izajasza. Zauważył, że Żydzi, będąc w końcowej fazie niewoli babilońskiej, dobrze odnajdywali się w tej rzeczywistości i nie byli niewolnikami. Mając pieniądze zaczęli je wydawać na to, co jednak nie zaspokajało ich wewnętrznego pragnienia. Wówczas zaczął do nich przemawiać, a wręcz krzyczeć prorok Izajasz, by zwrócili się do Pana i zaczęli słuchać Słowa Bożego. Tę sytuację biskup odniósł do kondycji współczesnego człowieka. - Czasami w naszym życiu bywa tak, że inwestujemy siły i środki w to, co nie zaspokaja naszego wnętrza. Mamy dużo. Jako społeczeństwo mamy coraz więcej . Z coraz większą dumą spoglądamy na inne narody i mówimy "mamy więcej", "mamy lepiej", "mamy bardziej". Ale czy przez to duch Zielonej Góry, czy przez to duch naszej diecezji, naszego regionu czy duch naszej ojczyzny jest nasycony? Czy przez to mamy się lepiej, bo rzeczywiście odczuliśmy obecność tego, Który jest najważniejszy i najistotniejszy w naszym życiu? Czy może chociaż zewnętrznie mamy wiele, to wewnętrznie głodujemy, strasznie głodujemy, bo wydajemy nasze siły i środki na to, co nie jest prawdziwym chlebem i wydajemy nasze siły na to, co nie zaspokaja, bo nasza dusza nie je do pełności, do obfitości nie spożywa tłustych potraw - mówił bp Put. - Drodzy pielgrzymi, którzy wyruszacie na ten pielgrzymi szlak, że wybraliście bardzo dobrze, a nawet najlepiej. Bo pielgrzymka to jest to taki dobry czas kiedy nie zajmujemy się inwestowaniem naszych sił i środków na to, co nie przynosi zaspokojenia, ale jest to próba uczynienia tego, co wykrzyczał nam prorok "Słuchajcie mnie". Od tego wszystko się zaczyna, to tak naprawdę wszystko porządkuje i to tak naprawdę daje nam zaspokojenie. Wystarczy to jedno – i Żydzi to mieli i my to mamy: "słuchajcie mnie". Słuchajcie Słowa Bożego, słuchajcie nauki Pańskiej, która rozbrzmiewa w Kościele, bo jeśli będziecie słuchali Słowa Bożego, jeśli będziecie słuchali nauki Pańskiej wasze dusze będą prawdziwie odżywione, będą nakarmione tłustą potrawą, a nie będzie tak, że mając wszystko przymierać będziecie. Pielgrzymka to dobry czas, aby ustawić sobie te właściwe wybory i właściwe inwestycje: czy wydaje pieniądze, czy wydaję siły, środki, moce, wszystko co posiadam na to, co zaspokaja moje wnętrze, czy może głoduję?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję