Reklama

nowy polski projekt

Dom Polski

Wielkie wydarzenie, które będzie w „Domu polskim” szczegółowo relacjonowane, to „Pierwszy Marsz Życia Polaków i Polonii”, który organizuję 14 sierpnia 2019 r. – w rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego

Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 36-37

[ TEMATY ]

felieton

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasie wielu spotkań autorskich czytelnicy zarzucali mi, że – co prawda – zgadzają się z moimi diagnozami, ale nie przedstawiam dobrych rozwiązań i dróg wyjścia z kryzysu. Szczególnie wiele wypowiedzi dotyczyło mediów i braku rozsądnego głosu w tych telewizjach i rozgłośniach, które dominują w polskiej przestrzeni. W czasie wielu rozmów w Stanach Zjednoczonych dojrzał pomysł założenia polskiej platformy medialnej.

Tak powstała idea „Domu polskiego”, który będzie nadawał pod domeną: dompolski.tv .

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ideą, która przyświeca powstaniu i przyszłej działalności nowej platformy, jest budowanie polskiego myślenia i polskiej wrażliwości. Hasło, które otworzy działalność „Domu”, brzmi: „Wszystko, co polskie”.

Platforma będzie dostępna na całym świecie i będzie pokazywała to, co jest ważne dla większości Polaków. Będziemy publikować wszystko – pod jednym warunkiem: nie wolno naruszać wartości religii katolickiej i nie wolno poniżać Polski. Będziemy starali się emitować uczciwe informacje, dobrą publicystykę i filmy, których w żadnym innym miejscu nie będzie można zobaczyć. Będzie też prawdziwa polska literatura. Założymy także nowy kanał muzyczny, na którym będziemy emitować nową polską muzykę, której nie odtwarza się w głównych stacjach radiowych. Dlaczego dobra polska muzyka nie jest obecna w wielkich stacjach radiowych i telewizjach?

Reklama

Działają tu dwa potężne filtry. Po pierwsze – istnieje zmowa głównych wytwórni, które płacą stacjom radiowym i telewizjom za emitowanie tylko utworów tych wykonawców, którzy są przez nich – z różnych powodów, najczęściej pozaartystycznych – promowani. Stąd też z głośników radiowych, od ponad trzydziestu lat, dobywa się niezmiennie ta sama muzyka i emitowani są ci sami wykonawcy. Po drugie – działa postkomunistyczny klucz towarzyski. Promowani są ci, których akceptuje postpeerelowskie towarzystwo. My będziemy przełamywać te niezdrowe mechanizmy, aby pokazać, że polska muzyka jest bogata i ciekawa – o wiele bardziej ciekawa niż playlisty głównych stacji.

Podobnie będzie w „Domu polskim” z literaturą. Polski rynek książki został zdominowany przez firmy i wydawców, którzy niewiele mają wspólnego z wrażliwością na literaturę. Wielu autorów – i wiele książek – znika w odmętach „wolnego rynku”, zagłuszonych przez „autorów” promowanych przez media zależne od kapitału niemieckiego i od George’a Sorosa. Ten stan należy przełamać jak najszybciej, jeżeli chcemy ocalić polską kulturę. „Dom polski” będzie pokazywał i propagował to wszystko, co nie podoba się jury np. bardzo wypromowanej – acz szerzącej jedynie antypolskie utwory – nagrody „Nike”. Polska literatura jest ciekawsza i wspanialsza niż wyobrażenia Adama Michnika. Postaramy się więc ciekawie i atrakcyjnie pokazywać najbardziej wartościowe pozycje, które ukazują się na naszym rynku wydawniczym. Poświęcimy bardzo wiele miejsca prawdziwej polskiej kulturze, gdyż bez kultury nie uda się odbudować polskiej elity.

Z czasem w „Domu polskim” pojawią się wartościowy teatr, sztuki plastyczne i inne dzieła, które warte są zauważenia. Dużo miejsca będziemy poświęcać takim wybitnym twórcom, jak uznany w USA rzeźbiarz Andrzej Pityński, autor znaczących monumentów.

Reklama

Będziemy także dążyć do odrodzenia się polskiego dziennikarstwa. W „Domu polskim” znajdzie się miejsce dla młodych ludzi, którzy przezwyciężą dzisiejszą zapaść mediów przez uczciwe postawy i dbałość o standardy dziennikarskiej misji. Wiadomości w „Domu polskim” będą po prostu prawdziwe, rzetelnie relacjonowane i uczciwe. Komentarze będą wyraźnie oddzielone od treści informacji. To niewiele, ale i tak zbyt wiele jak na standardy większości obecnych na polskim rynku mediów.

Uruchomimy produkcję wartościowych filmów dokumentalnych i reportaży, które uczciwie będą pokazywać świat, w którym żyjemy.

Osobną, ale niezwykle ważną dziedziną, która znajdzie swoje miejsce w „Domu polskim”, będzie religia. Tu postaramy się publikować wypowiedzi i wywiady z najbardziej charyzmatycznymi polskimi kapłanami i kaznodziejami. Będziemy relacjonować najważniejsze wydarzenia z życia polskiego Kościoła. To, co jest wartościowe i ważne dla polskich katolików, będzie miało swoje miejsce w „Domu polskim”.

Ktoś powie: No, reklamuje pan tu swój nowy projekt, ale jaka jest gwarancja tego, że panu akurat się uda i że to właśnie pański portal będzie inny niż pozostałe? Stanie się tak z kilku powodów. Po pierwsze – pomysł powstaje od zera. Nie mamy ani znaczących środków finansowych, ani też poparcia i pieniędzy ze strony wielkich korporacji i firm. Nie bierzemy pieniędzy od instytucji publicznych i z założenia nie będziemy korzystać z żadnych środków „unijnych”. Nie ma bowiem „darmowego lunchu” i za wszystkie dotacje i „darowizny” przychodzi świadczyć potem określone usługi, a my chcemy być absolutnie wolni i polscy.

Reklama

No, ale z czegoś przecież tak ambitnie zakrojony pomysł trzeba sfinansować, więc jak pan to sobie wyobraża? Stworzymy „Dom polski” za pieniądze... Polaków. Wiem, że najpierw musi się pojawić konkretny pomysł, a potem – jeśli jest to pomysł szczery i uczciwy – znajdą się środki na jego realizację. Tak jest z realizowanym właśnie przeze mnie dużym filmem dokumentalnym „Święci z Doliny Niniwy”. Lwia część jego budżetu jest już zebrana i pochodzi jedynie z „polskiego wdowiego grosza”. Podobnie będzie z „Domem polskim” – skoro jest on Polakom potrzebny, to pojawią się też środki. Gwarancją jego powodzenia są oczekiwania realizatorów. Chcemy być maksymalnie ambitni w treści i powściągliwi w wydawaniu pieniędzy. Mój zespół nauczony jest pracy w spartańskich warunkach, jednak nigdy tych warunków nie widać w realizowanych przeze mnie reportażach i filmach. Tak będzie i z nową platformą medialną. Znam swoich współpracowników i wiem, na co ich stać.

To musi się udać. Uda się przede wszystkim jednak dlatego, że polska wspólnota tego właśnie potrzebuje. To oczywiście śmiałe przekonanie, jednak opieram je nie na swoim widzimisię, ale na tym, czego słuchałem na dziesiątkach spotkań w Polsce, Europie i w Stanach Zjednoczonych. Wszędzie rozlega się wołanie o prawdziwie polską platformę medialną. Skoro jednak nikt jej dotychczas nie tworzy, to biorę się za to sam, zobligowany głosem tysięcy ludzi, z którymi się spotkałem. To właśnie publiczność moich spotkań stworzyła ten projekt, a ja tylko pokornie staram się zrealizować zalecenia moich widzów, czytelników i słuchaczy.

Powiedzą Państwo: Ot, nieskromnie reklamuje pan swoje nowe przedsięwzięcie. I pewnie by tak było, gdyby nie fakt, że nowa inicjatywa jest dla wszystkich i każdy może się w nią zaangażować. Na tym będzie polegać specyfika „Domu polskiego”. Będzie on domem dla wszystkich, którzy szanują wiarę w Jezusa Chrystusa oraz kochają Polskę. Tylko takie warunki będą budowały próg naszego nowego domu i im więcej Polaków będzie czuło się w nim jak u siebie, tym większy będzie nasz wspólny sukces.

„Dom polski” będzie dla Polaków mieszkających nad Wisłą i dla tych, których los pognał na obczyznę. Będzie dobrym domem dla polskich wiadomości, poglądów, dyskusji i twórczości artystycznej. Im bardziej poczujecie się w nim jak w domu, tym większy będzie nasz sukces.

Wielkie wydarzenie, które będzie w „Domu polskim” szczegółowo relacjonowane, to „Pierwszy Marsz Życia Polaków i Polonii”, który organizuję 14 sierpnia 2019 r. – w rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego. W skupieniu i pełni głębokich refleksji przejdziemy przez obóz koncentracyjny Auschwitz. Sądząc z odzewu, który ten pomysł zyskał, będzie to ważne wydarzenie – dla „Domu polskiego” najważniejsze.

2019-03-20 09:25

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uliczka w Darłowie

Pandemia skłoniła wielu Polaków do podróży po kraju i teraz ciągle słyszę zachwyty nad tym, jaki to mamy piękny kraj.

Sennie, dostojnie przechadza się Polska nad polskim morzem. Lato to błogosławiona pora dla wszystkich, którzy lubią poleniuchować nad naszym Bałtykiem. W starym Darłowie jest taka uliczka, gdzie nimfy morskie mijają śródlądowe wróżki. Lubię Darłowo i uważam je za miasto zgoła tajemnicze. Przeróżne paradoksy architektoniczne i przyrodnicze sprawiają, że potrafi ono z człowiekiem rozmawiać. A to pompatyczna brama prowadząca donikąd, a to wijąca się w dole rzeczka i jej abstrakcyjne stateczki, a to port będący – sam w sobie – nieodgadnioną dla mnie tajemnicą...
CZYTAJ DALEJ

Św. Kunegunda

[ TEMATY ]

święci

pl.wikipedia.org

Patronka chorych dzieci, kobiet w ciąży, oraz archidiecezji w Bambergu.

Przedstawia się ją w szatach królewskich lub mniszych, często trzymającą w ręku model katedry w Bambergu.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję