Reklama

Niedziela Wrocławska

Bohater naszej parafii

Kościół parafialny to nie tylko świątynia – nawet najpiękniejsza. To nie tylko trud kapłanów – nawet najwytrwalszych. To ludzie, a wśród nich prawdziwi, często cisi, bohaterowie dobra. Szukamy ich... Jeśli są obok Was – napiszcie, przyjedziemy, by o nich opowiedzieć. Plan jest prosty – żyć wiecznie

Niedziela wrocławska 48/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

Kościół

Anna Majowicz

Dominik Golema

Dominik Golema

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ukończył filologię romańską na Uniwersytecie Wrocławskim, Krajową Szkołę Administracji Publicznej w Warszawie oraz podyplomowe studia dziennikarskie i nauk o rodzinie na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Kiedyś pracował w szkole, pilotował wycieczki zagraniczne, a od 1999 r. pracuje w samorządzie. Od niespełna 20 lat jest szczęśliwym mężem Amelii, z którą Pan Bóg obdarzył go czwórką dzieci: Kamilem (który czeka na nich w niebie), Karolem, Esterą i Ritą. Jak zaznacza, dzieci na co dzień dostarczają mu radości wychowania. Poza tym bardzo lubi wodę, rower i... prawdę. Uwielbia swoją parafię, a w niej m.in. to, że przynależą do niej dwa kościoły i można pielgrzymować z jednego do drugiego. Dominik Golema od ponad 40 lat mieszka na terenie parafii Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych na wrocławskim Księżu Małym, gdzie przez 16 lat uczestniczył w radzie parafialnej, przewodnicząc jej 13 lat.

Reklama

Dominik Golema jest pomysłodawcą i współtwórcą wielu cennych parafialnych inicjatyw. Choć jak skromnie zaznacza, to przedsięwzięcia wypływające z istoty wspólnoty Kościoła, w którym żyjemy, z sakramentów, którymi nas pan Bóg obdarzył i z tego, że nie zawsze mamy zamknięte serce na Jego głos. – Choć brałem udział w inicjowaniu, czy powstawaniu tych działań, nie śmiem przypisywać sobie autorstwa, a jedynie chcę wyrazić wdzięczność Panu Bogu za te natchnienia – mówi Dominik Golema.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Inicjatywy małżeńskie

Małżeństwo to sprawa tak wielka i doniosła, że warto je świętować. W kościele najważniejsze święta i uroczystości świętuje się oktawą, stąd pomysł na oktawę małżeńską. – W Polsce i na świecie od wielu lat organizowane są w lutym tygodnie małżeństw. Wraz z żoną rozmawialiśmy o tym z przyjaciółmi w parafii i tak powstała inicjatywa, która posadowiona na fundamencie wspólnoty parafialnej, koncentruje się na przeżywaniu radości małżeńskiej oraz na formacji i adoracji Pana Jezusa, a to jeden z charyzmatów Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi – naszych duszpasterzy – mówi bohater tekstu. – Oktawa rozpoczyna się w ostatnią niedzielę maja (miesiąc ku czci Maryi), a kończy w pierwszą niedzielę czerwca (w miesiącu ku czci Serca Pana Jezusa) – dodaje.

Podczas naszego spotkania pan Dominik przekazał mi niewielką książeczkę „Nasze Gody” z przygotowaną nowenną za wstawiennictwem błogosławionych małżonków, Marii i Alojzego Beltrame-Quattrocchich, przed własną rocznicą ślubu.

Reklama

– Niestety dość powszechne stało się niedocenianie, bagatelizowanie ważnego święta kościelnego w naszym kościele domowym, jakim jest rocznica ślubu. Nie wystarczy tego dnia dać mężowi czy żonie prezent, a raz na 5 lat zorganizować jakieś przyjęcie. Musimy umieć świętować to, co najważniejsze oraz doskonalić się w świętowaniu. W kościele często przygotowujemy się do ważnych wydarzeń, uroczystości poprzez nowenny. Warto jest przygotowywać się każdego roku do jak najpiękniejszego przeżycia rocznicy ślubu. Nowenna jest tak zbudowana, że każdego roku będzie przebiegać nieco inaczej. Uzyskała dobrą opinię naszych ojców duszpasterzy, zatem się nią dzielimy – wyjaśnia Dominik Golema.

Otrzymałam także wspaniałą grę „Oktawa Małżeńska”. – To korespondencyjna gra przeznaczona dla męża i żony, polegająca na prowadzeniu korespondencji w 8 etapach. Słowo zapisane, ręcznie zapisane, szczególnie słowo korespondencji pomiędzy małżonkami, to słowo nieustannie odnawianego przymierza. Ważne, aby to był proces korespondencyjny, przeżywany w tempie, który małżonkowie sami wyznaczają. Nie wystarczy jednorazowe napisanie listu, trzeba nawiązać rzeczywisty dialog, który może potrwać dwa tygodnie, a równie dobrze trzy miesiące... – tłumaczy bohater tekstu.

Pomnik Słowa Bożego

Poza inicjatywami małżeńskimi pan Dominik włącza się w wiele innych parafialnych przedsięwzięć. Wśród nich są: Adoracyjna Miejska Droga Krzyżowa, Minutka dla Ojca, Bike&Pray – Rowerowa Pielgrzymka do sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Mzykach, parafialna gazetka „Głos Serc” oraz Biblia stulecia. – Setną rocznicę erygowania naszej parafii postanowiliśmy uczcić „budując” pomnik. Był to pomnik Słowa Bożego, a budulcem kartki papieru, na których ręcznie przepisaliśmy Stary i Nowy Testament – mówi pan Dominik, zaznaczając, że życie Kościoła jest dla niego bardzo ważne, chce być za nie odpowiedzialny i ma plan żyć wiecznie. – Życie w Kościele daje mi taką perspektywę, warto z niej skorzystać!

2018-11-28 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pytania o Kościół, pytania o Polskę

Zastanawiam się niekiedy, co na bieżące wydarzenia życia publicznego powiedziałby dzisiaj ksiądz infułat Ireneusz Skubiś, wieloletni redaktor naczelny „Niedzieli”. Obecnie, gdy przypada pierwsza rocznica jego śmierci (zmarł 20 grudnia 2023 roku), mocniej wybrzmiewają pytania, które chciałabym mu zadać. Wszak sprawy Kościoła, i sprawy Ojczyzny – czyli dwóch jego największych miłości – stanowiły autentyczną troskę jego życia i wyznaczały program jego misji.

Oto Dekalog moich pytań– jeśli w ogóle można użyć takiej parafrazy:
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Prymas – feminista?

2026-03-08 21:52

[ TEMATY ]

bł. kard. Stefan Wyszyński

Grzegorz Polak

Anna Rastawicka

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

O tym, czy bł. kard. Stefana Wyszyńskiego można nazwać pierwszym katolickim feministą rozmawiano w czasie spotkania w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego na Wilanowie. Gościem specjalnym była Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, która przez 12 lat współpracowała z Prymasem Tysiąclecia.

Spotkanie poprowadził Grzegorz Polak, wicedyrektor wilanowskiego muzeum, który podkreślił, że kard. Wyszyński już wiele lat temu opowiadał się za równouprawnieniem kobiet i walczył z mizoginizmem, czyli pogardą i uprzedzeniami wobec kobiet. Prymas zaznaczał, że rozwój i aspiracje społeczne współczesnych kobiet muszą być przez Kościół należycie zrozumiane i doceniane.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję