Reklama

Niedziela Lubelska

Franciszkański jubileusz

Franciszkański Zakon Świeckich Regionu Lubelskiego gromadzi kilkaset osób – od młodzieży aż po emerytów – we wspólnotach archidiecezji lubelskiej oraz diecezjach siedleckiej, zamojsko-lubaczowskiej i sandomierskiej

Niedziela lubelska 44/2018, str. III

[ TEMATY ]

Franciszkański Zakon Świeckich

Ewa Kamińska

O. Emanuel Nowak OFM i o. Jarosław Banasiuk OFM Cap

O. Emanuel Nowak OFM i o. Jarosław Banasiuk OFM Cap

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Licznie zgromadzeni członkowie FZŚ 13 października obchodzili uroczyście 25-lecie powstania Regionu Lubelskiego oraz 40-lecie podpisania Reguły przez św. Pawła VI. Z tej okazji Mszy św. w kościele Ojców Kapucynów na Poczekajce w Lublinie przewodniczył abp Stanisław Budzik. Wraz z nim Eucharystię celebrowało 17 kapłanów, asystentów zakonnych i księży opiekunów poszczególnych wspólnot franciszkańskich. Pasterza uroczyście powitała s. Janina Iwanicka, która przez 9 lat piastowała funkcję przełożonej regionalnej FZŚ.

Powołani do świętości

Reklama

W homilii Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę na słowa Chrystusa, że błogosławieni są ci, którzy słuchają i przestrzegają Słowa Bożego. – Te słowa są skierowane także do nas, którzy kochamy Matkę Najświętszą, podziwiamy Jej duchowe piękno, wpinamy w Jej koronę kolejne klejnoty – powiedział abp Budzik. Dodał, że po Bogu i Maryi trzecim fundamentem duchowości jest św. Franciszek, w którego Regule wyrosłej z Ewangelii, przyjmowanej radykalnie, zakorzenione są franciszkańskie pokój i dobro, promieniujące na innych. Ksiądz Arcybiskup podkreślił, że postać Biedaczyny z Asyżu jest wezwaniem do radości i prostoty, miłości i pokoju. Wzorem jest także patron Regionu Lubelskiego – św. Albert Chmielowski, od którego można uczyć się miłości do Boga, ludzi i ojczyzny oraz miłosierdzia i świętości. Metropolita podziękował za aktywną i owocną obecność franciszkanów świeckich, przypominających o powszechnym powołaniu do świętości. Wyraził wdzięczność za modlitwę, działalność formacyjną, charytatywną i aktywny udział w życiu Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po homilii nastąpiło uroczyste zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi oraz odnowienie profesji przez członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Pod koniec Eucharystii gwardian o. Jarosław Banasiuk powiedział, że jubileusz Regionu Lubelskiego wpisuje się w 800-letnią historię franciszkańską. Podkreślił, że niejednokrotnie powołania przekazywane są w rodzinach. Przypomniał, że świeccy franciszkanie stale potrzebują formacji, dzięki której, odnowieni we wspólnocie, mogą wracać do domów i oddawać błogosławieństwo św. Franciszka przez m.in. pokorną służbę w parafiach, ofiarowywanie swojego czasu potrzebującym oraz modlitwę. – Dziękujemy, że potraficie wzbudzać w sobie ducha Bożego, budować Kościół w sobie i wokół siebie – powiedział o. Jarosław.

Grażyna Beszłej, przełożona regionalna FZŚ, dziękowała wszystkim uczestnikom spotkania, a zwłaszcza Metropolicie Lubelskiemu za słowo umocnienia skierowane do świeckich franciszkanów, ojców asystentów i księży opiekunów. – Będziemy się starać pogłębiać duchowość franciszkańską i życie z Maryją – powiedziała. Przed błogosławieństwem abp Stanisław Budzik przypomniał, że papież jako pierwszy w historii Kościoła przyjął imię Franciszek, wyrażając swoje zafascynowanie osobą i duchowością św. Franciszka.

Radosne świętowanie

Reklama

Dalsza część jubileuszu odbyła się w amfiteatrze. O. Jarosław Banasiuk w konferencji formacyjnej pt. „Powołani do życia charyzmatem św. Franciszka” przypomniał, że indywidualne powołanie franciszkańskie jest jednocześnie wezwaniem do tworzenia wspólnoty, w której ważna jest służba sobie nawzajem z miłością i życzliwością przez nawrócenie serca, dzięki wpatrywaniu się w Jezusa na krzyżu i Jego naśladowanie. Jako wzór wskazał bł. Anielę Salawę, patronkę Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, która dzięki pokorze osiągnęła szczyty świętości.

Przybyła z Warszawy s. Maria Teodorowicz z Rady Narodowej FZŚ skierowała serdeczne słowa do obecnych oraz odczytała życzenia Rady Narodowej zamieszczone na dyplomie, który przekazała Grażynie Beszłej. Podczas spotkania wspominano początki działalności Lubelskiego Regionu FZŚ i osoby, które działały w Radzie Regionalnej. Wszyscy uczestnicy otrzymali informator prezentujący aktualne wspólnoty regionu. Obecnie jest ich 30 oraz jedna, niedawno powstała, jeszcze nieerygowana.

Spotkanie zakończyło się Koronką Franciszkańską, modlitwą m.in. w intencjach papieskich, o obronę życia, nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz do FZŚ oraz Koronką do Miłosierdzia Bożego, którą poprowadził o. Emanuel Nowak OFM, asystent duchowy Regionu Lubelskiego FZŚ.

2018-10-31 08:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niektórzy nie doceniają tego daru. Co nam daje chrzest św.?

[ TEMATY ]

Franciszkański Zakon Świeckich

Chrzest święty

Monika Jaworska

Biskup Piotr Greger przewodniczył Mszy św. dla FZŚ.

Biskup Piotr Greger przewodniczył Mszy św. dla FZŚ.

Epidemia koronawirusa nie przeszkodziła członkom Franciszkańskiego Zakonu Świeckich Regionu Bielsko-Żywieckiego we wzięciu udziału w modlitwie w kościele św. Jana Sarkandra w Górkach Wielkich u oo. franciszkanów, gdzie region ma swoją siedzibę. Biskup skierował do nich słowa o chrzcie świętym.

Uczestnicy najpierw przez godzinę adorowali Najświętszy Sakrament. Następnie modlili się na Mszy św., której przewodniczył bp Piotr Greger w koncelebrze z proboszczem o. Zygmuntem Moćko OFM.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Pakistan: „biznes bluźnierstwa” niszczy rodziny chrześcijańskie

2026-03-20 12:48

[ TEMATY ]

bluźnierstwo

biznes

niszczy rodziny

chrześcijańskie

Adobe Stock

Więzienie. Zdjęcie ilustracyjne

Więzienie. Zdjęcie ilustracyjne

Nowe raporty i śledztwa wskazują, że w Pakistanie działa zorganizowana sieć szantażu i wyłudzeń wykorzystująca przepisy o bluźnierstwie. Ofiarami padają dziesiątki osób, w tym chrześcijanie, a konsekwencją są wieloletnie procesy, więzienie i rozbite rodziny. Problem wpisuje się w szerszy kontekst napięć religijnych i rosnącej presji społeczno-politycznej.

Dramat rodzin
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję