Reklama

Felietony

Czyja będzie Polska?

Albo Polska uczciwa, albo skorumpowana, godząca się na kolonialny status, w którym mieszkańcy są skazani na rolę taniej siły roboczej, na dodatek łupieni przez miejscowych oligarchów i wielkie zagraniczne monopole.

Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 35

gashgeron/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przypomnijmy pamiętne słowa premiera Jana Olszewskiego z 4 czerwca 1992 r.: „Dzisiaj widzę, że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć”. Przywoływane są one właściwie wyłącznie z okazji rocznicy tamtych wydarzeń. Niesłusznie. Doświadczenie 26 lat, które upłynęły od tamtego momentu, wskazuje bowiem, iż wciąż pozostają one aktualne, że co jakiś czas to się ponownie rozstrzyga. Teraz przed nami kolejna taka fundamentalna decyzja. Miniony miesiąc przyniósł już oficjalny początek wyborczego maratonu. W ciągu najbliższych 21 miesięcy czterokrotnie pójdziemy do urn, wybierzemy lokalnych radnych i liderów, posłów do Parlamentu Europejskiego, posłów do Sejmu i senatorów oraz prezydenta państwa.

I niech nas nie zmyli mnogość szyldów partyjnych i kandydatów – pytanie postawione przez Jana Olszewskiego także teraz jest kluczowe. Warto je pogłębiać. Ja to widzę tak:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Albo Polska ambitna, mierząca wysoko politycznie i gospodarczo, albo bierna, posłuszna wielkim tego świata, płynąca wyłącznie z nurtem, byle był on główny, byle nie trzeba było żadnego wysiłku.

Albo Polska wierna swojemu cywilizacyjnemu, chrześcijańskiemu dziedzictwu, albo w imię spokoju równająca do multikulturalnej, relatywistycznej i wstydzącej się swoich korzeni Europy, reedukująca swoich obywateli zgodnie z programem europejskiej lewicy.

Reklama

Albo Polska uczciwa, albo skorumpowana, godząca się na kolonialny status, w którym mieszkańcy są skazani na rolę taniej siły roboczej, na dodatek łupieni przez miejscowych oligarchów i wielkie zagraniczne monopole.

W 2015 r. większość głosujących Polaków dokonała czynu niezwykłego: wybrała prezydenta i rząd według własnego uznania, odrzuciła zewnętrzne presje, nie posłuchała medialnych koncernów. A potem wytrzymała tę lawinę potępień i medialnych nagonek, która spadła, nie przyłączyła się do wezwań, by przemocą anulować tamten wynik wyborów.

Czy ta nowa Polska odpowiada marzeniom? Na pewno nie brakuje błędów, wpadek, czasem nieprzemyślanych decyzji. Każde ludzkie działanie, a już rządzenie w szczególności, obarczone jest słabością, z natury nie może być doskonałe. Jednak w przypadku obecnie rządzącej formacji mamy do czynienia – tak w każdym razie oceniam – ze zdolnością korekty, przyznania się do pomyłki, zmiany decyzji. Ale co jeszcze ważniejsze, te błędy nie są na tyle istotne, by mówić o załamaniu kursu. Podstawowy wektor prowadzenia spraw państwowych jest stabilny, zgodny z obietnicami, jest propolski.

Jak to mierzę? Jednym z moich sposobów jest właśnie próba odpowiedzi na pytanie postawione przez premiera Olszewskiego. I tu odpowiedź jest jasna: po tych 3 latach więcej Polski jest w polskich rękach, od przemysłu, przez media, po ziemię i banki. Mam też wrażenie, że więcej Polski jest w sercach, że dziś rządzący naprawdę się jej nie wstydzą, że ją przynajmniej lubią. To wszystko jednak nie jest dane na zawsze i bardzo łatwo może zostać zmienione. Ci, co stracili dziesiątki miliardów złotych, uczynią w czasie tego maratonu wyborczego wiele, by znów było, jak było.

Warto więc w najbliższych 21 miesiącach co jakiś czas przypomnieć sobie, że najpiękniejsze wyborcze hasła i obietnice nie znoszą faktu, iż tu chodzi o to, czyja będzie Polska.

Michał Karnowski
Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

2018-09-12 10:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

2026-09-22 11:03

[ TEMATY ]

szkoła

Podlasie

atak

Adobe Stock

10-letnia dziewczynka została ranna w ataku, do jakiego doszło w jednej ze szkół podstawowych w powiecie kolneńskim na Podlasiu. Sprawcą był 11-latek, uczeń tej samej szkoły, który do napaści użył toporka. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala - przekazała policja. O sprawie informuje Polsat News.

- Przed godz. 8.00 na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie, że w jednej ze szkół w powiecie kolneńskim uczeń zaatakował uczennicę - przekazała Interii nadkom. Marta Rodzik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Zajmowali się organizowaniem Eucharystii i wspólnych modlitw, udzielali sakramentów, towarzyszyli poległym na ostatniej drodze, a niejednokrotnie oddawali własne życie w walce o wolność Ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Wędrująca kaucja

2026-09-23 07:52

[ TEMATY ]

kaucja

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Kiedy w wywiadzie w kanale Zero red. Robert Mazurek zadał minister klimatu i środowiska proste pytanie o to, gdzie trafia nasze 50 groszy z butelki, która nie trafi do automatu — uświadomił „haczyk” i skalę drenażu kieszeni, o którym Paulina Hennig-Kloska i generalnie rządzący mówić nie chcą. A nie jest tak, że zieloni ideolodzy na tym nie zarabiają, ani że firmy, które są udziałowcami „operatorów” systemu kaucyjnego, są organizacjami charytatywnymi. Czyjeś kieszenie są opróżniane, by zapychane mogły być inne.

Pięćdziesiąt groszy to „mało”, dopóki nie patrzymy na pełną skalę. Jedna cola. Druga. Zgrzewka wody do domu. Sok dla dziecka. W bloku, w którym i tak już płaci się za worki, za zsyp, za wywóz i za to, że ktoś inny nie segreguje. Do tej opłaty doszła nowa: kaucja. Oficjalnie zwrotna. W praktyce – zawsze ze stratą dla biedniejszego. Wychodzi ze sklepu w cenie napoju i nie wraca, jeśli butelka wyląduje w koszu pod zlewem albo w żółtym worku na klatce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję