Uwaga! Opozycja ma nową strategię. Już nie straszy faszyzmem, bo nie chwycił, ale polexitem. Politycy totalnej opozycji na siłę chcą wmówić, że rząd chce nas wyprowadzić z Unii Europejskiej. A gdy tak się stanie – straszą – stracimy dziesiątki miliardów złotych. Przy tej okazji naszła nas taka filozoficzna myśl, że za rządów PO straciliśmy ponad 200 mld zł z wyłudzonego VAT-u i wcale nie musieliśmy wychodzić z UE.
Czy byli w pracy?
Jednego dopołudnia Obywatele RP zatroskani o los polskiego sądownictwa zablokowali budynek, w którym obradowała KRS, nie chcąc dopuścić do postępu prac nad wyborem kandydatów do Sądu Najwyższego. Z podziwem patrzyliśmy na zaangażowanie grupy, ale jednocześnie zastanawialiśmy się – skąd oni mają tyle czasu i dlaczego nie są w pracy? No właśnie, a może oni byli w pracy.
Owadorasizm
Polski kornik drukarz to jednak ma chody w Komisji Europejskiej. Może sobie swobodnie wcinać świerki i włos z głowy, albo lepiej: z łebka, mu nie spadnie. Nie to co jego niemiecki ziomek – kornik drukarz z Bawarii. Ten to dopiero ma przerąbane. Jak tylko nabrał apetytu na niemieckie świerki, to zaraz w ruch poszły piły i nawet Komisja Europejska tego malutkiego żyjątka nie uratowała. No przecież to czysty owadorasizm.
W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego do chrześcijan zamieszkujących południe Libanu miał dotrzeć transport z pomocą humanitarną organizowany przez nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Przygotowywany od kilku dni konwój został jednak odwołany „ze wzglądów bezpieczeństwa” przez libańskie władze. Do tej pory transporty z pomocą konwojowane były przez libańską armię, jednak pod wpływem ofensywy izraelskiej, rozpoczęła ona wycofywanie z południa kraju, zostawiając mieszkańców bez ochrony.
Konwój „miał umożliwić dostarczenie ponad 40 ton leków i artykułów pierwszej potrzeby mieszkańcom tego regionu, którzy są odcięci od reszty kraju”. Pomoc organizowana była pod auspicjami Watykanu. Od wybuchu wojny nuncjusz apostolski w tym kraju osobiście dostarczył kilka transportów z pomocą na południe Libanu, ostatni dotarł w Wielkim Tygodniu do Tyru.
Ponad stuletnie, cenne organy znajdujące się w białostockiej archikatedrze przejdą renowację i remont. Prace mają potrwać do dwóch lat, a dofinansowane zostaną ze środków unijnych - poinformowano we wtorek na konferencji prasowej.
Kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP w Białymstoku, zwany farą (najstarszy kościół w mieście lub główny kościół dekanatu - PAP), został zbudowany w latach 1900-1905. Świątynia znajduje się obok dawnego tzw. białego kościoła pochodzącego z XVII wieku, z czasów Branickich. Archikatedra jest wpisana do rejestru zabytków województwa podlaskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.