Sędziowie Sądu Najwyższego rękami i nogami bronią się przed zmianą prawa dotyczącą właśnie Sądu Najwyższego. Wpadli na pomysł, żeby zawiesić działanie części tej regulacji, i to akurat tej, która wprost ich dotyczy, bo nakazuje im przechodzenie na emeryturę. Cóż to właściwie znaczy? Ano tyle, że towarzystwo wszem i wobec postawiło się ponad prawem. Od teraz, jeśli jakiekolwiek prawo nie będzie im pasowało, to go zawieszą i już. Rzeczywiście, uważają się za wyjątkową kastę.
Sprawiedliwość woła o pomstę
Najlepszy przykład tego, jak wygląda w Polsce sprawiedliwość, dał w ostatnim czasie sąd z Piaseczna. Otóż wysoki sąd sądził kierującego samochodem, który przejechał na przejściu dla pieszych 77-letnią kobietę. Żeby było mało, kierujący od ośmiu lat nie miał prawa jazdy, bo mu je zabrano. Dodatkowo nie miał też polisy ubezpieczeniowej – pewnie dlatego, że mu się nie chciało płacić. Samochód również formalnie nie powinien być dopuszczony do użytkowania, bo nie miał ważnych badań technicznych. I co? Sąd ukarał sprawcę skromną karą finansową. Na nieszczęście dla wołającej o pomstę sprawiedliwości sprawca był gwiazdą mediów III RP.
Sąd nad staruszką
Niektórzy internauci twierdzą, że sąd i tak był w tym przypadku surowy, bo jeszcze niedawno mogłoby się skończyć gorzej. Dla staruszki, oczywiście. Sąd mógłby np. nakazać jej skruchę i przeproszenie Pana Redaktora.
Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.
Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W dniu święta św. Januarego, o godz. 10:04, Neapol po raz kolejny przeżył „cud krwi” swojego patrona, to znaczy, że krew świętego się upłynniła. Czytamy o tym we włoskich portalach.
Od wieków cud krwi św. Januarego ma miejsce tradycyjnie trzy razy w roku: w sobotę przed pierwszą niedzielą maja, czyli w święto przeniesienia relikwii świętego do Neapolu, w dniu jego liturgicznego wspomnienia 19 września oraz 16 grudnia - dniu upamiętniającym ostrzeżenie przed erupcją Wezuwiusza w 1631 r. Zmiana konsystencji zakrzepłej krwi męczennika uważana jest za zapowiedź pomyślności dla Neapolu i jego mieszkańców. Cud przyciąga rzesze wiernych i widzów. Jego brak jest uważany przez neapolitańczyków za zły znak. Tak było np. w latach pandemii koronawirusa w 2020 i 2021 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.