Reklama

Sport

Futbol to nie religia

Z ks. Bogusławem Kowalskim, proboszczem parafii św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika oraz byłym piłkarzem, rozmawia Andrzej Tarwid

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Andrzej Tarwid: – Porażka naszych piłkarzy na mundialu przesłoniła fenomen, jakim były strefy kibica. W całym kraju powstało ich aż 3 tys., a największa strefa była na terenie Księdza parafii, bo na Stadionie Narodowym niemal 40 tys. osób oglądało na telebimach mecz z Senegalem. Jak Księdzu podoba się ta forma kibicowania?

Ks. Bogusław Kowalski: – (śmiech) Już w 2006 r. w parafii w Otwocku zrobiliśmy strefę kibica. Nie było telebimu, mecz pokazaliśmy przy pomocy rzutnika. Przyszło ok. 300 osób. Odpowiedź na pytanie może być więc tylko jedna – bardzo podoba mi się ten sposób oglądania mistrzostw.

– Jakie są pozytywne strony takiej formy oglądania meczów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Główny atut stref kibica to wspólne kibicowanie rodziców z dziećmi oraz osób starszych i samotnych. Inne zalety, które można było zobaczyć, to że w strefach były serdeczna atmosfera i kulturalny doping. Nie było natomiast alkoholu, jak ma to miejsce np. podczas oglądania meczów w pubach. Warto również zauważyć, że obecnie ludzie mają tęsknotę bycia ze sobą, porozmawiania z drugim człowiekiem. Spotkania w strefach dają na to szansę. Podobnie jak dają szansę poczucia atmosfery mundialu, na który osobiście niewielu kibiców może pojechać.

Reklama

– Osoby zdystansowane wobec futbolu zadają pytanie: jakie naprawdę jest środowisko kibiców? Z jednej strony kulturalny doping w strefach kibiców, na meczach Legii artystyczne i ważne w swej treści oprawy. Z drugiej strony, wystarczy iskra, by doszło do zadymy.

– Kiedy mówimy o kibicach reprezentacji i kibicach klubów piłkarskich, to trzeba zdecydowanie odróżnić te środowiska. Różnice między nimi widać na wielu płaszczyznach. Na przykład w topowych klubach, takich jak Legia, Lech czy Śląsk, piłkarscy fani są zorganizowani w sensie logistycznym czy samego dopingu. Przy Łazienkowskiej centrum dowodzenia jest na „Żylecie”, w Poznaniu jest to tzw. Młyn. Tymczasem na meczach reprezentacji doping jest spontaniczny. Ktoś zacznie krzyczeć: „Hej, Polska gol” i podejmują to inni. Jedynie odśpiewanie hymnu i tzw. kartoniada (podnoszenie kolorowych kartonów – przyp. at) są przygotowane przez organizatorów. Inne różnice widać w tym, że na mecze reprezentacji przychodzi szersze spektrum społeczeństwa, jest więcej kobiet i dzieci. Kibice rywalizujących reprezentacji siedzą przemieszani. Tymczasem na meczach ligowych najzagorzalsi fani siedzą w sektorówkach, między którymi jest strefa buforowa. Ta ostatnia różnica pokazuje, że niestety animozje między kibicami z poszczególnych klubów są większe niż między kibicami na meczach międzypaństwowych.

– Co robić, by tego, co dobre było na stadionach coraz więcej, a tego co złe mniej?

Reklama

– Na meczach reprezentacji nie ma bluzgów czy wyzwisk. Jak grany jest hymn drużyny przeciwnej, to kibice stoją, a potem klaszczą. Jest to piękne zachowanie. Również na spotkaniach ligowych przeciętni kibice zachowują się poprawnie. Natomiast jest wąska grupa pseudokibiców, którzy mają jakieś zapotrzebowanie na awanturę. I tak jak w wielu sprawach jestem optymistą, to w tej niestety jestem pesymistą. Uważam, iż niemożliwe jest, by chuliganów w ogóle nie było na stadionach. Daj, Panie Boże, abym mylił się w tej sprawie.

– Przed mundialem były audycje, których uczestnicy często mówili, że piłka nożna to religia. Co Ksiądz sądzi o takich porównaniach?

– Absolutnie nie zgadzam się z takimi twierdzeniami. Oczywiście w futbolu jest element świętowania. Robią to kibice i zwycięska drużyna. Zawodnicy, którzy 15 lipca wygrają mundial, będą biegać wokół stadionu z pucharem świata, unosić do góry, całować go, itd. Ale nikt tej rzeźbie nie będzie oddawał czci, która jest przynależna jedynie Panu Bogu. Zrównywanie piłki nożnej i religii jest więc błędem. Bowiem to, co jest istotą wiary, jest nieporównywalnie ważniejsze i zupełnie inne niż to, o co chodzi w meczu piłkarskim.

– Ministranci mają swoją ligę. Co im Ksiądz mówi po przegranym meczu?

– Wyniki meczów podaję podczas ogłoszeń parafialnych. Staram się je zawsze skomentować. Kiedy chłopcy przegrają, to zwracam uwagę na pozytywy lub żartuję.

– Po przegranej naszej reprezentacji w mediach społecznościowych dominowała ostra krytyka, a nawet hejt. Czy na porażkę profesjonalnych piłkarzy należy reagować tak, jak Ksiądz na przegraną ministrantów?

Reklama

– Nie ma co ukrywać, że nasi reprezentanci odpadli z mundialu po bardzo słabych występach. Ale nie można zapominać, że oni nie zrobili tego specjalnie. Pamiętajmy też, że nad żadnym człowiekiem, który wypadł źle – zawiódł siebie, drużynę, kibiców – nie można się pastwić. Krytyka winna być merytoryczna a nie taka, która narusza godność człowieka. Proszę zwrócić uwagę na wypowiedzi zawodników ze zwycięskich zespołów. Oni nigdy nie pozwalają sobie na kpinę czy pogardę wobec przegranych.

– Słynny Euzebio mówił: „albo wygrywamy, albo uczymy się”. Czego, zdaniem Księdza, powinni nauczyć się nasi reprezentanci po mundialowej klęsce?

– Nie chcę oceniać formy piłkarzy, sposobu przygotowań do mundialu czy wybranej przez trenera taktyki. Wnioski z tego niech wyciągną trenerzy. Uważam natomiast, że poszczególni zawodnicy powinni przemyśleć swój udział w tych wszystkich celebrycko-reklamowych kampaniach.

– Dlaczego?

– Między innymi te kampanie nadmuchały balon oczekiwań. U osób niezorientowanych w piłkarskich realiach zrodziły zaś zupełnie nierealne marzenia. Te z kolei były powodem wspomnianego krytykanctwa i hejtu po przegranych meczach. Warto więc, aby piłkarze przemyśleli swoje postępowanie także poza boiskiem.

– Międzynarodowe federacje piłkarskie FIFA i UEFA chcą wyrugować ze stadionów symbole i gesty religijne. Skąd ta niechęć do wiary?

Reklama

– Bardzo mnie to boli. Niestety, działania federacji piłkarskich wpisują się w szerszą tendencję współczesnego świata, który chce zepchnąć Pana Boga do kruchty kościelnej. Nie mogę tego zaakceptować, ponieważ gesty religijne są obiektywnie dobre. W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł pisał: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”. I jeżeli człowiek modli się w kościele, modli się przed podróżą, to nie można oczekiwać, że wykreśli z serca Pana Boga, kiedy wychodzi na stadion.

– To po ludzku niemożliwe…

– Niemożliwe i sztuczne, bo z człowieka nie da się wykroić skalpelem jego duszy. Proszę też zwrócić uwagę, że kiedy po zdobyciu bramki piłkarz wykona ten dziękczynny akt strzelisty, to w żaden sposób nie burzy porządku sportowego. Sędzia nie musi przerywać meczu. Niestety, są siły, które chcą zniszczyć naszą chrześcijańską tożsamość poprzez jej ograniczanie na różnych polach. Kiedy Neymar Jr. udzielał wywiadu dla telewizji, to na ekranach zamazano napis na jego czapce: „100 procent Jezus”.

– Wielu piłkarzy to osoby wierzące. Robert Lewandowski, który zaczynał karierę w Varsovii i Delcie Warszawa, już jako znany piłkarz wziął udział w kampanii „Nie wstydzę się Jezusa”. Wiara piłkarzy to skutek wychowania czy też treningi i zawody naturalnie zbliżają go do Pana Boga?

– Znam przypadki spektakularnych nawróceń piłkarzy. Moje doświadczenie mówi jednak, że większość zawodników wiarę wyniosła z domu.

– Dotychczas mówiliśmy o sprawach poważnych. Współautora książki „Czarny humor” muszę jednak zapytać o żart związany z mundialem.

– (śmiech) Na mundial do Rosji przyjechał słynny Pele. Trzykrotny mistrz świata powiedział do organizatorów, że nie muszą nagłaśniać jego przyjazdu, bo ludzie na całym świecie od razu go poznają. Na dowód tego wyszedł na ulice Moskwy. Idzie już dłuższy czas, ale nikt nie zwraca na niego uwagi, nikt nie poprosił o autograf. Sfrustrowany Pele stanął i krzyknął do przechodniów: „Nie poznajecie mnie? Jestem Pele, to ja cały świat okiwałem”. Grupka osób zatrzymała się wokół niego i ktoś zdziwionym głosem mówi: „Lenin!? A gdzieś ty się tak opalił?”.

2018-07-04 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspomóż działania legnickiej Caritas

Niedziela legnicka 52/2017, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Robert Serafin, dyrektor Caritas

Ks. Robert Serafin, dyrektor Caritas
Ks. Waldemar Wesołowski: – Wśród licznych inicjatyw prowadzonych przez legnicką Caritas na rzecz osób potrzebujących jest działalność opiekuńczo-lecznicza, którą objęte są osoby starsze i chore. Dlaczego podejmowane są takie działania?
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Podczas Mszy św. nieznany sprawca ostrzelał okna kościoła, w którym była zgromadzona polska wspólnota

2026-05-26 14:19

[ TEMATY ]

Niemcy

Adobe Stock

Pragniemy z bólem serca poinformować o bardzo przykrym zdarzeniu, które miało miejsce w zeszłą niedzielę pod koniec Mszy św. o godz. 12.00 w Hanau. Nieznany sprawca ostrzelał z bliżej nieokreślonego sprzętu okna kościoła Hl. Geist w czasie nabożeństwa, uszkadzając kilka szyb - czytamy w ogłoszeniach z Niedzieli Zesłania Ducha św. na stronie internetowej pmk-hanau.de - Polskiej Misji Katolickiej w Hanau-Fulda.

Pragniemy z bólem serca poinformować o bardzo przykrym zdarzeniu, które miało miejsce w zeszłą niedzielę pod koniec Mszy św. o godz. 12.00 w Hanau. Nieznany sprawca ostrzelał z bliżej nieokreślonego sprzętu okna kościoła Hl. Geist w czasie nabożeństwa, uszkadzając kilka szyb. Jest to czyn godny potępienia w najwyższym stopniu, gdyż godzi on w wolność wyznawania naszej wiary i zakłóca czas nabożeństwa. Dzięki Bożej Opatrzności nikomu nic się nie stało. Odpowiednie służby zajmują się badaniem i wyjaśnieniem tej sprawy oraz dbają o nasze bezpieczeństwo. Z powodu tego zajścia słowa wsparcia skierowali do naszej wspólnoty biskupi, burmistrz miasta Hanau i przedstawiciele wspólnot religijnych z Hanau. Prośmy Ducha Świętego o dar męstwa w wyznawaniu wiary, oraz o pokój w naszych sercach, społeczeństwie i na świecie. Za wszelkich wrogów módlmy się o łaskę nawrócenia i opamiętania. Niech owoce Ducha Świętego: Miłość, Radość, Pokój...będą udziałem nas wszystkich i naszych bliźnich.
CZYTAJ DALEJ

Majówka u Boromeuszek

2026-05-31 18:36

ks. Łukasz Romańczuk

Zabawy dla dzieci i dorosłych

Zabawy dla dzieci i dorosłych

W Trzebnicy odbyła się XIII Majówka w Ogrodach Klasztornych. Jest to wydarzenie, które od lat przyciąga mieszkańców powiatu oraz gości z całego regionu. Tegoroczna edycja ponownie połączyła elementy rodzinnego pikniku, lokalnej kultury i działań na rzecz ochrony dziedzictwa klasztoru sióstr boromeuszek.

Od wczesnego popołudnia na uczestników czekały koncerty zespołów ludowych i wokalnych, animacje dla dzieci, konkursy oraz liczne warsztaty inspirowane dawnymi rzemiosłami klasztornymi. Dużym zainteresowaniem cieszyły się stanowiska średniowiecznego grodu św. Jadwigi, loteria fantowa oraz możliwość zwiedzania Muzeum Klasztornego i średniowiecznego cellarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję