Ks. Paweł Mydłowski – duszpasterz rolników
diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Na co dzień pełni
posługę duszpasterską jako wikariusz w parafii
pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie
Kamil Krasowski: – 2 lipca z Otynia wyruszy 35. Piesza Pielgrzymka Rolników na Jasną Górę. Czy wszystko już przygotowane? Która to Księdza pielgrzymka jako przewodnika?
Ks. Paweł Mydłowski: – Po raz 10. wyruszymy z Otynia, gdyż wcześniej wychodziliśmy z Klenicy. Wiele spraw związanych z przebiegiem pielgrzymki jest już gotowych, ale jak to tradycja nakazuje, pojawiają się niespodziewane sytuacje, jak np. problemy z salą gimnastyczną, która nie została udostępniona. Są to jednak małe problemy, które nie zakłócą przebiegu pielgrzymki. Jako przewodnika będzie to moja 6. pielgrzymka, a w sumie 13.
– Niedawno otrzymał Ksiądz nominację na kolejną 5-letnią kadencję duszpasterza rolników. A jakie były te minione 5 lat?
– Minione lata były dla mnie bardzo intensywne, gdyż obowiązki duszpasterza rolników muszę pogodzić z pracą duszpasterską na parafii. Niemniej jest to czas błogosławiony przez Boga, w którym mogłem poznać wielu wspaniałych ludzi w naszej diecezji i poza jej granicami. To także towarzyszenie rolnikom, kontakt z organizacjami rolniczymi, pomoc duchowa, nauka i prowadzenie Uniwersytetu Ludowego.
– Tegoroczna pielgrzymka jest jubileuszowa. Czy w związku z tym znacznie więcej osób niż w roku ubiegłym zadeklarowało w niej swój udział?
Reklama
– W związku z tym, że pielgrzymka zbiera rolników i pielgrzymów z całej diecezji, nie tylko z konkretnej parafii, jak np. pielgrzymka diecezjalna w sierpniu, trudno na dzień dzisiejszy określić, jakie jest zainteresowanie. Jak co roku okaże się 2 lipca.
– Z jakim hasłem będziecie pielgrzymować w tym roku na Jasną Górę?
– Hasło tegorocznej pielgrzymki brzmi: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” i nawiązuje do tematu obecnego roku duszpasterskiego w Kościele w Polsce.
– Jak przedstawia się trasa tegorocznej pielgrzymki? Czy są jakieś zmiany w stosunku do poprzedniego roku? Ile kilometrów będziecie mieli do pokonania?
– Trasa jest praktycznie taka sama jak w zeszłym roku. Są niewielkie zmiany po wybudowaniu trasy S8 i może jakieś utrudnienia z powodu remontu jednej z dróg. Liczba kilometrów z Otynia to ok. 325 plus to, co na postojach oraz do i z noclegów. Jak się to wszystko zliczy, to pewnie nazbiera się ok. 400 km.
– Jakie intencje będą Wam towarzyszyć w tym roku? Czy jest coś szczególnego, o co na Jasnej Górze chcecie prosić Maryję?
– Intencje to przede wszystkim modlitwa za rolników, sadowników, pszczelarzy, polską wieś, modlitwa o deszcz, gdyż w wielu miejscach bardzo go potrzeba. To także intencje Polski z racji 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Nie zapominamy o modlitwie za naszą diecezję, biskupów, kapłanów, za tych, którzy nas przyjmowali. Na Jasnej Górze oprócz intencji modlitewnych, które wymieniłem, będziemy prosili o pozostanie wiernymi Bogu, krzyżowi i Ewangelii.
– Jaki jest sens pielgrzymowania w życiu chrześcijanina, katolika?
– Pielgrzymowanie jest wpisane w nasze życie. Mówi o tym łacińska sentencja „Vita peregrinatio est”. Cały czas gdzieś zdążamy, mamy rozmaite cele, jednak naszym ostatecznym jest niebo. Pieszą pielgrzymkę podejmuje się przede wszystkim z pobudek religijnych, pokutnych. Ma ona nas na chwilę wyrwać od obowiązków, pracy, rodziny, problemów, a przez to pomóc w skupieniu się na wnętrzu, modlitwie, Bogu oraz zmianie życia na lepsze.
Rozmowa z dr. Bartłomiejem Wróblewskim, posłem PiS, który przed rokiem złożył
wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej.
Artur Stelmasiak: - Dwa tygodnie temu minął rok, od kiedy złożył Pan skargę do Trybunału Konstytucyjnego w imieniu 106. posłów. Nic w tej sprawie się do tej pory nie wydarzyło. Nadal nie wyznaczono terminu rozprawy. Jak Pan ocenia tę sytuację?
Bartłomiej Wróblewski: - Sprawa ochrony życia należy do najważniejszych kwestii konstytucyjnych. W mojej ocenie przepisy pozwalające na przerywanie ciąży, czyli na zabicie dziecka ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności, są niekonstytucyjne. Trybunał Konstytucyjny od dawna stoi na stanowisku, że prawo do życia chroni dziecko także przed narodzeniem. W sprawie przesłanki eugenicznej jeszcze się nie wypowiedział, bo ta regulacja nie została wcześniej zaskarżona. Dlatego rok temu wraz ze 106 posłami wnieśliśmy wniosek o zbadanie tej kwestii. Naszą ocenę podzieliła Komisja Ustawodawcza Sejmu, co znalazło następnie odzwierciedlenie w stanowisku Marszałka Sejmu przekazanego Trybunałowi. Również opinia Prokuratora Generalnego wspiera nasz wniosek. To uprawdopodabnia naszą ocenę niekonstytucyjności obowiązującej regulacji. Dlatego należałoby oczekiwać szybkiego rozpatrzenia wniosku przez Trybunał Konstytucyjny.
- Czy po roku czasu przymiotnik "szybko" nadal jest uprawniony w tej sprawie?
- Rozumiem wątpliwość, bo minął już rok. Od początku podkreślałem, że sprawa jest bardzo ważna i dlatego pośpiech byłby niewskazany, bo rozstrzygnięcie nie powinno budzić żadnych zastrzeżeń. Jednocześnie trzeba powiedzieć, że teraz dalsze przeciąganie tej sprawy już trudno uzasadnić.
- Ale jak rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, to też Pan mówił, że niebawem powinno być orzeczenie.
- Zgodnie z deklaracjami z TK miałem nadzieję, że sprawa zostanie rozpatrzona w podobnym czasie jak w 1996/97 r., czyli w kilka miesięcy. Sprawa jest na tyle ważna, że każdy kolejny miesiąc zwłoki jest coraz mniej zrozumiały przez posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem, ale i przez opinię publiczną. Także ponad 800 tys. osób podpisało się pod obywatelskim projektem zmianą ustawy argumentując to między innymi niekonstytucyjnością obowiązującej regulacji. Sędziowie stoją na straży praw i wolności konstytucyjnych i ich obowiązkiem jest rozpatrywanie spraw bez zbędnej zwłoki, a już w szczególności, gdy chodzi onajważniejsze prawa i wolności jednostki. Nasz wniosek dotyka ochrony życia, czyli ostatecznie rzeczy najbardziej podstawowej.
- Ta sprawa jest łatwiejsza od tej rozpatrywanej w 1997 roku. Wówczas Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie po niespełna 6 miesiącach. Na co teraz pani prezes Trybunału czeka?
- Rzeczywiście sprawa z 1997 r. była trudniejsza i miała charakter precedensowy. To wówczas zapadły kluczowe rozstrzygnięcia. Trybunał orzekł, że dziecko przed narodzeniem jest człowiekiem oraz, że chroni je prawo do życia. Innymi słowy dla sprawy niekonstytucyjności aborcji eugenicznej większość istotnych kwestii już została rozstrzygnięta. Stąd oczekiwanie rychłego orzeczenia Trybunału.
- Niektórzy twierdzą, że pani prezes TK Julia Przyłębska celowo blokuje prace i nie wyznacza terminu rozprawy. Zakładają, że może być to prawda, bo taki mamy Trybunał.
- Martwią mnie takie dywagacje. Zakładam, że szybko poznamy termin rozprawy, co przetnie wszelkie spekulacje.
- A może TK ma jakieś ważniejsze sprawy, niż życie ludzkie?
- Trybunał zajmuje się zawsze ważnymi sprawami. Niemniej i wśród nich jest hierarchia. Bez wątpienia ochrona praw i wolności człowieka jest na pierwszym planie, a godność człowieka i prawo do życia są wśród nich najważniejsze. To dlatego w niespełna sześć miesięcy wydano orzeczenie w 1997 r. Kwestie dotyczące innych praw konstytucyjnych czy spraw ustrojowych są oczywiście także istotne, ale ustępują ważnością tego rodzaju rozstrzygnięciom. Ostatecznie najważniejszą rolą sądów konstytucyjnych jest bowiem obrona praw jednostki, szczególnie tych najbardziej podstawowych.
- Wraz z końcem kadencji sejmu wygasa wniosek do TK, który Pan złożył. Gdyby się potwierdził najczarniejszy scenariusz i skarga przepadłaby, to...
- Wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo sprawa jest zbyt ważna.Różne byłyby też implikacje prawne i polityczne. Gdyby jednak tak się stało, na pewno pojawiłyby się głosy domagające się zasadniczej reformy Trybunału, co po trudnych doświadczeniach sporów z lat 2015-2016 byłoby dla tej instytucji chyba zabójcze. Jestem jednak optymistą i wierzę w niezawisłość i odpowiedzialność sędziów.
Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.
Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
Na odrodzenie jako klucz do odczytania swej zakończonej w poniedziałek podróży apostolskiej do Francji wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę poświęcił podsumowaniu tej wizyty. Za symbol tego odrodzenia uznał odbudowaną po pożarze katedrę Notre-Dame w Paryżu. „Prawdziwa odbudowa, odnowa Kościoła, której może dokonać jedynie Bóg” - powiedział papież nawiązując do wielkiej Mszy św. na paryskim Place de la Concorde.
Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.