Reklama

Niedziela Wrocławska

ABC miłości

Bóg jest po Twojej stronie

Niedziela wrocławska 15/2018, str. 8

[ TEMATY ]

ABC miłości

Kamil Szyszka

Ks. Stanisław Orzechowski

Ks. Stanisław Orzechowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kłopoty z wiarą nie są niczym nowym. Miewali je nawet wybrani z wybranych, przesiani – apostołowie. Jak licha była wiara Piotra – w przeszłości pierwszego papieża – ujawniło się na dziedzińcu u Kajfasza. „Nie znam tego Człowieka”. Ależ skądże, żadną miarą…

Dlaczego mamy kłopoty z wiarą? I ty, i ja, i pewnie wszyscy przy wierze mimo wszystko uparcie trwający? Pod tą wiarą kopie dołki Zły! On wie, że dopóki człowiek trwa przy Chrystusie, jest bezpieczny i nie do pokonania. Stąd pełne przebiegłości, co dzień ponawiane akcje Złego, aby posiać zamęt i zwątpienie. Aby tylko się człowiek oddalił od Chrystusa. Siejąc wątpliwości działa na nas przez zło świata. Posyła do nas ludzi, których ma na swe usługi. Iluż to straciło wiarę wskutek czytania książek, artykułów czy oglądania wywiadów, słuchania wykładów, oglądania filmów, programów telewizyjnych? Wszystko to przygotowali im inni ludzie – omamieni, zagubieni, uwiedzeni. Służący Złu jako narzędzia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zło świata jest pierwszą przyczyną naszych kłopotów z wiarą, ale nie ostatnią.

Reklama

Pycha – oto przyczyna kolejna. „Nie będę czarnych słuchał. Nie będę przed nimi klękał”. A kto ci każe klękać? Przed Bogiem klękasz, nie przede mną. Jeśli o mnie chodzi, to możesz się spowiadać na baczność, na siedząco, jak chcesz. Nie masz żadnego obowiązku wierzyć w księdza! Wierz w Chrystusa! Każdy roztropny wie, że sprawy ważne załatwia się raczej z bacą, nie zaś z juhasem. A jak się komu myli, kto baca, a kto juhas, to już nie bacy wina...

Lenistwo – przyczyna następna kłopotów z wiarą. „Nie chce mi się. Pomyśleć o Panu Bogu. Pisma Świętego poczytać. Pomodlić się sercem. Uklęknąć”. A może się troszkę przyłożę do poduszki, bo bardzo jestem zmęczona?

Jeżeli – mając świadomość tych wszystkich ograniczeń, słabości i wad uda się człowiekowi przezwyciężyć i to dłubanie dołków pod nami, i pychę, i lenistwo, i oczyścić od zafałszowań obraz Boga i powiedzieć Chrystusowi, że Mu – mimo wszystko – ufasz, to równocześnie wyznajesz Mu swoją miłość. Miłość zaś przykrywa wszystkie słabości wiary. Ufać to znaczy zawierzyć miłości.

Rozważania ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego, głównego przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

2018-05-22 12:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aborcja

Niedziela wrocławska 18/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

ABC miłości

Kamil Szyszka

Ks. Stanisław Orzechowski

Ks. Stanisław Orzechowski
Tylko miłością zakrywa się bezmiłość. Możesz jeszcze zamówić Mszę św. za duszę człowieka, któregoś umęczył. Jeżeli masz na sumieniu aborcję, a często dotyczy to zwłaszcza ojca dziecka – ja to widzę w praktyce duszpasterskiej, zazwyczaj większa jest wina ojca niż matki, a także wina wszystkich lekarzy, koleżanek i innych stręczycieli śmierci – masz wyjście, ucieczkę przez wyrzutami sumienia. Niezależnie od tego co będzie uchwalał sejm, albo uchylał, sumienie zawsze działa po swojemu, i dopadnie cię po 20 latach, w Kalifornii czy Afryce i nie uciekniesz przed nim. Powie ci: zabiłeś. Co robić? Przykryj swoje zło miłością, czynem miłosierdzia. Miłość przykrywa mnóstwo winy. Możesz wziąć pod opiekę inne dziecko, głodne, opuszczone, bezdomne. Możesz przeprowadzić adopcję, przynajmniej duchową. Wielu z was, młodych, wiem o tym, wysyła jakieś grosiki do Afryki czy Indii przez któregoś z misjonarzy, i niejedno tam dziecko na tym grosiku żyje. Dobro przykrywa zło twoje własne, twojej siostry, twojego brata, rodziców...
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł najstarszy kombatant Wojska Polskiego i najstarszy mężczyzna żyjący w Polsce

2026-10-06 17:38

[ TEMATY ]

śmierć

Wojska Obrony Terytorialnej

Kapitan Tadeusz Lutak "Pancerz"

Kapitan Tadeusz Lutak Pancerz

W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” - poinformowały w poniedziałek wieczorem Wojska Obrony Terytorialnej. Kpt. Lutak był najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce.

„Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń” - czytamy we wpisie WOT na platformie X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję