Reklama

Niedziela Legnicka

Przedświąteczna radość w Samarytaninie

Niedziela legnicka 14/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

koło Caritas

ks. Waldemar Wesołowski

Młodzi ludzie swoją obecnością, ale też upominkami i programem artystycznym, chcieli rozweselić seniorów i wprowadzić świąteczny nastrój

Młodzi ludzie swoją obecnością, ale też upominkami i programem artystycznym, chcieli rozweselić seniorów i wprowadzić świąteczny nastrój

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzieci ze szkolnego koła Caritas ze Zbylutowa już po raz kolejny odwiedziły podopiecznych ośrodka opiekuńczo-leczniczego „Samarytanin” w Legnicy, prowadzonego przez legnicką Caritas.

– Te wizyty trwają już od lat, przynoszą radość i uśmiech zarówno pacjentom, jak i personelowi – mówi kierownik ośrodka Małgorzata Maga. – Nie wyobrażamy sobie tego przedświątecznego czasu bez obecności dzieci. Zawsze czekamy na nie z otwartymi sercami, w które wlewają wiele otuchy, uśmiechu. Nasi pacjenci choć na chwilę mogą poczuć radość pośród różnych życiowych problemów, mogą poczuć atmosferę świąt – dodaje p. Małgorzata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta znajomość rzeczywiście trwa już wiele lat. Zarówno przed Bożym Narodzeniem, jak i Wielkanocą kolejne pokolenia uczniów przybywają, aby swoją obecnością, ale też upominkami i programem artystycznym rozweselić chorych i cierpiących podopiecznych „Samarytanina”. – Chcemy nieść im radość – mówi Michał i dodaje: – Przyjechałem, by uszczęśliwić ludzi. Iga natomiast podkreśla, że wiele rzeczy, które otrzymują pacjenci, dzieci wykonywały same, część z nich powstała przy pomocy dorosłych – mam, babć, a nawet wujków.

Reklama

Monika Junkiewicz, mama jednego z uczniów, podkreśla, że z roku na rok trzeba wymyślać nowe rzeczy, trzeba szukać nowych pomysłów. Ale na szczęście tych nie brakuje. – Tym razem przywieźliśmy małe palemki, koszyczki wielkanocne, dzieci pomagały robić ozdobne kartki z życzeniami. Jedna z mam wykonywała wielkie jajka wielkanocne przy użyciu balonów, sznurka, muliny, kleju i elementów dekoracyjnych. To wymaga wiele czasu i cierpliwości. Ale efekt cieszy oczy – mówi p. Monika.

Jak zawsze, dzieci przywożą również mnóstwo ciast, które przygotowują mamy i babcie. – W to dzieło zaangażowanych jest wiele osób. Co roku przybywają nowe – podkreśla katechetka Elżbieta Wojtala. – Przez te wizyty chcemy uczyć nasze dzieci wrażliwości, troski o potrzebujących, bezinteresowności, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Wspólnie uczymy dzieci, że prawdziwa miłość daje szczęście – zaznacza katechetka. – Dzięki temu nasze dzieci otwierają się na człowieka i chcą pomagać – dodaje p. Monika.

Przy okazji tych wizyt dzieci nie zapominają o ks. Stanisławie Woźniakiewiczu, który przez wiele lat był proboszczem w Zbylutowie, a teraz przebywa w Domu Księży Emerytów. Życzenia i upominki wędrują również do niego od całej parafii.

– Wielkie ukłony i wielki szacunek dla wszystkich, którzy angażują się w to dzieło, zwłaszcza dla dzieci i p. katechetki. Myślę, że uśmiech, a czasem łza szczęścia w oczach naszych pacjentów są chyba najlepszym dowodem, że te wizyty są potrzebne. Zatem zawsze czekamy z otwartymi rękami – kończy Małgorzata Maga.

2018-04-04 10:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

15 Lat Szkolnego Koła Caritas

Niedziela podlaska 8/2018, str. I

[ TEMATY ]

koło Caritas

Mariusz Karpiński

Wolontariusze, organizatorzy, goście świętowali 15-lecie Szkolnego Koła Caritas przy Szkole Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim

Wolontariusze, organizatorzy, goście świętowali 15-lecie Szkolnego Koła Caritas przy Szkole Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim

Matka Teresa z Kalkuty wypowiedziała kiedyś takie słowa: „Spałam i śniłam, że życie jest samą przyjemnością, obudziłam się i spostrzegłam, że życie jest służbą na rzecz innych. Służyłam i zobaczyłam, że służba jest przyjemnością”

8 lutego o godz. 13.00 odbyła się uroczystość z okazji 15. rocznicy powstania Szkolnego Koła Caritas pod patronatem św. Teresy od Dzieciątka Jezus przy Szkole Podstawowej nr 6 im. Pawła Kamińskiego w Sokołowie Podlaskim.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza wizyta Achille Rattiego na Jasnej Górze

2026-08-21 18:21

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pius XI

Achille Ratti

KAI

Papież Pius XI

Papież Pius XI

W lipcu 1918 r. przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję