Reklama

Niedziela Małopolska

Kobiety adorują!

Miały regularnie umawiać się na kawę – nic z tego nie wyszło. Udały im się natomiast comiesięczne adoracje. Od roku w każdy drugi czwartek miesiąca w Wieliczce-Krzyszkowicach spotykają się przy Zmartwychwstałym Jezusie, ukrytym w Najświętszym Sakramencie

Niedziela małopolska 13/2018, str. V

[ TEMATY ]

adoracja

©stefania57/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powierzają Mu wtedy swoje intencje, śpiewają, trwają w ciszy, rozważają czytania z dnia, modlą się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Co im dają takie spotkania? – To moment zatrzymania się. Traktuję te adoracje jak prezent od Pana Jezusa. To czas dla mnie, by naładować akumulatory – mówi Elżbieta Słonina, żona, mama sześciorga dzieci, mieszkająca w pobliżu kościoła św. Pawła Apostoła w Wieliczce-Krzyszkowicach.

Zamiast kawy i plotek

Pani Elżbieta opowiada o początkach inicjatywy. – Zadzwoniła do mnie koleżanka z propozycją. Powiedziała, że wspólnie ze znajomą chciałyby uczestniczyć w spotkaniach dla kobiet, ale żeby było tak „po Bożemu”. Zaczęłyśmy się więc umawiać raz w miesiącu w swoich domach. Rozpoczynałyśmy zawsze od modlitwy, ale kończyło się tak, że większość czasu zajmowały nam pogaduchy. A nie o to przecież nam chodziło. Ponieważ miałam głód adoracji, zaproponowałam, byśmy poszły do kościoła, gdzie trwa całodzienna adoracja. Wiedziałyśmy jednak, że wtedy musimy modlić się w ciszy... Nasze pragnienia zrealizowały się dzięki Księdzu Proboszczowi, który zaoferował, że otworzy nam Kaplicę Adoracji po wieczornej Eucharystii. Dzięki temu możemy modlić się na głos. Tak rozpoczęły się comiesięczne spotkania dla kobiet. Przychodzi na nie coraz więcej pań – zapewnia moja rozmówczyni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wyjaśnia, że od 20 lat należy do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej w parafii Najświętszej Maryi Panny z Lourdes w Krakowie, a w trakcie formacji w wielu braciach i siostrach rodzi się doświadczenie miłości do Kościoła oraz pragnienie, by coś więcej od siebie dać pod względem ewangelizacyjnym. Pani Ela spełnia je dziś, będąc w ekipie organizującej wielickie wydarzenie. Podobne pragnienie miała Małgorzata Płoszaj, również mieszkanka Wieliczki, wspólnie z mężem formująca się we wspólnocie Domowego Kościoła, mama Stasia, Wojtusia i Kazia. Wkrótce do ekipy dołączyła Magdalena Panz-Sochacka z sąsiedniej parafii św. Klemensa, także mężatka i mama trójki małych dzieci. Jeszcze w czasie studiów doświadczyła, że adoracja ma moc – taka modlitwa może uchronić przed wieloma życiowymi błędami.

Uwielbienie z serca

Kobiety zaangażowane w misję opowiadają: – Widzimy, jak przez te 12 miesięcy Pan Jezus nas prowadzi. Dał nam pokój serca, że teraz jest tak, jak ma być. Obecny „scenariusz” adoracji jest dobry, bo zawiera to, czego kobiety potrzebują, a jak wiadomo – mamy także pragnienie, by się wygadać. Najpierw jest pieśń, krótkie wprowadzenie, potem czytamy Słowo Boże, po chwili ciszy dzielimy się nim. Następnie czytamy intencje zebrane do koszyka na początku adoracji. Powierzamy je wspólnie, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Na koniec uwielbiamy Jezusa śpiewem i dziękujemy Mu. Na adoracji nie ma górnolotnych rozważań, jest raczej płynące z serca uwielbienie. W czasie tej godziny możemy przemyśleć swoje sprawy, nie wszystkie trzeba wypowiadać na głos.

Reklama

– Niektóre pomysły do tego „scenariusza” pojawiały się oddolnie, np. koszyk z intencjami to idea jednej z przychodzących na adorację pań – dzieli się pani Małgorzata. A pani Elżbieta dodaje: – Wychodzę z tych spotkań z uśmiechem na ustach, choć w trakcie nich bywa, że i łzy popłyną – nie tylko moje. Kobiety przychodzą tu z naprawdę trudnymi problemami... – wyznaje mama szóstki pociech. Pani Gosia uzupełnia: – Wśród intencji często pojawiają się prośby o zdrowie, błogosławieństwo w rodzinie, pomoc w rozwiązaniu skomplikowanych sytuacji, czasem to prośby o dar potomstwa. Wiele jest także dziękczynienia za dar małżeństwa i rodziny.

Bo Pan woła

W czasie jednej z ostatnich adoracji kobiety prosiły Jezusa: „Panie, naucz nas modlić się i prosić o to, co jest najlepsze dla nas, naszych rodzin, dzieci. Daj nam wytrwałość i wiarę oraz umiejętność przyjmowania Twojej woli. Daj nam wiarę w to, że dla Ciebie nie ma nic niemożliwego i potrafisz wyprowadzić zbłąkaną duszę nawet z najgłębszej ciemności”.

Nieraz, tuż przed adoracją pojawiają się zewnętrze okoliczności, utrudniające udział w comiesięcznym spotkaniu, np. nagle trzeba pójść z kimś do lekarza. Wydaje się niemożliwe, by przyjechać na czas, ale się udaje.

– To dla mnie wskazówka, że Pan mnie woła – mówi pani Ela.

A ks. Wiesław Popielarczyk, proboszcz parafii św. Pawła Apostoła w Wieliczce-Krzyszkowicach, dzieli się z „Niedzielą”: – Cieszę się z tej oddolnej inicjatywy. Kobiety spotykają się razem i modlą. Popieram takie pomysły, bo we współczesnym świecie potrzebna jest integracja, przeżywanie wspólnie Bożych spraw.

Najbliższa adoracja dla kobiet w kościele św. Pawła w Wieliczce-Krzyszkowicach już w czwartek 12 kwietnia w godz. 18.30-19.30.

2018-03-28 10:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pobyć z Kimś Ukochanym

Początki „JA JESTEM” były trudne, ale dziś mamy blisko 60 kapłanów, którzy co tydzień przychodzą na godzinną adorację do świątyni św. Wojciecha. Zapraszamy do nas kolejnych księży… – mówi ks. Dariusz Talik, rektor kościoła.

Anna Bandura: Rozpoczęliście codzienną adorację kapłanów 16 października 2021 r., w rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Jak wyglądały początki „JA JESTEM”? Ks. Dariusz Talik: Pragnienie adorowania Najświętszego Sakramentu przez kapłanów zrodziło się w sercach kilku księży jednocześnie, co było dla nas niezwykłym doświadczeniem. Wieczystych adoracji w Krakowie było na ten czas sporo, ale takiej, która gromadzi kapłanów – nie. Zaczynaliśmy w 35 osób i miało się wrażenie, że Pan Jezus będzie zostawał sam albo w obecności kilku wiernych. Ale nas to nie zraziło, bo początki działalności Mesjasza były podobne. Zaczął od dwóch uczniów, potem znalazł kolejnych, wreszcie było ich 72 i tak dalej…
CZYTAJ DALEJ

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Jelenia Góra/ Tysiąc osób przeszło w Marszu Ciszy upamiętniającym zabitą 11-latkę

2026-01-24 18:54

[ TEMATY ]

marsz

PAP

Tysiąc osób przeszło w sobotę ulicami Jeleniej Góry w Marszu Ciszy, który upamiętnił zabitą w grudniu 11-letnią Danusię. Manifestacja zgodnie z apelami organizatorów odbyła się w atmosferze spokoju i szacunku. W związku z zabójstwem zatrzymano 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy.

W sobotę po godz. 15 spod Ratusza w Jelenie Górze ruszył Marsz Ciszy, który upamiętnił zabitą 15 grudnia 2025 roku w pobliżu szkoły 11-letnią Danusię. W związku z zabójstwem policja zatrzymała 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy. Sędzia nie ujawniła, jaki charakter ma ten środek. Dziecko poniżej 13. roku życia może zostać umieszczone tymczasowo m.in. w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym, może być też wyznaczony tymczasowy nadzór kuratora.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję