O Biblii i inicjatywach podejmowanych przez Katolickie Stowarzyszenie uBIBLIJNIEni z jego wiceprezesem ks. dr. Andrzejem Maciejewskim rozmawia Karolina Mysłek
Karolina Mysłek: – Stowarzyszenie formalnie działa od półtora roku. Proszę krótko przypomnieć, jakie są jego cele.
Ks. Andrzej Maciejewski: – 29 sierpnia 2016 r. otrzymaliśmy dekret od ks. biskupa, ale już pół roku wcześniej rozpoczęliśmy rozmowy w grupie 10 osób – księży i świeckich nt. wspólnych pomysłów i inicjatyw, które przybliżałyby Biblię do życia konkretnego człowieka. Celem naszego stowarzyszenia – jak nazwa wskazuje – jest ubiblijniać życie, a więc uwrażliwiać na słuchanie, jak Bóg mówi do Jego dzieci, przemieniać życie w oparciu o Słowo Boże.
– W jaki sposób do tego dążycie? Do ubiblijnienia życia?
– Główne działanie, które nas określa, to dawanie ludziom możliwości spotkania ze Słowem Bożym. Robimy to choćby przez organizowanie konkursów biblijnych, warsztatów dla katechetów, rekolekcji parafialnych, spotkań grup biblijnych, a także Święta Biblii. Istotną częścią naszej działalności jest czytanie Słowa Bożego z chorymi póki co w sześciu szpitalach naszej diecezji pod hasłem „A Słowo stało się ciałem i cierpiało między nami”. Bardzo nas cieszy w tym roku zwłaszcza 25. Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej dla Ministrantów i Lektorów, który został zainicjowany przez ks. dr. Andrzeja Oczachowskiego.
Reklama
– Docierają do Was na pewno informacje zwrotne od osób, które skorzystały z Waszej oferty. Co najczęściej słyszycie?
– Że umożliwiamy spotkanie ze Słowem Bożym, że pokazujemy nowe drogi i sposoby spotykania się z Panem Bogiem przez Jego Słowo, ale też że pogłębiamy to, co już znane. Bo zależy nam, żeby Słowo Boga nie było trudne w odbiorze, ale bardziej dostępne dla człowieka. Myślę tu głównie o dzieciach – by oprócz Eucharystii, czytania Biblii – docierać do nich przez zabawę.
– A co przed Wami? Jakie macie plany?
– Już za chwilę druga edycja Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej Biblista Junior i Młody Biblista, w którym bierze udział prawie 500 uczestników ze 177 szkół. 7 kwietnia – Święto Biblii w Paradyżu, na które zapraszamy całe rodziny. Będzie katecheza, Eucharystia, gry i zabawy dla dzieci. Dalej – rekolekcje i szkolenia dla katechetów (16-18 marca i 22-24 czerwca); 14 kwietnia – konferencja „Biblia o finansach” dla wszystkich, którzy chcą skutecznie, za pomocą Bożych zasad, zarządzać swoim gospodarstwem domowym. W tym roku po raz pierwszy ruszą obozy biblijne dla dzieci i młodzieży (3-12 lipca) – można się jeszcze dołączyć. Przygotowujemy też materiały do prowadzenia cotygodniowych grup biblijnych.
– Czy można dołączać do Stowarzyszenia? Czy w Wasze działania mogą zaangażować się również nie-bibliści?
Reklama
– Oczywiście, już w grupie założycielskiej było tylko trzech biblistów. Dodam, że większość to osoby świeckie, a dziś jest nas już 50 członków. Do Stowarzyszenia będzie można dołączyć choćby podczas Święta Biblii w Paradyżu, składając deklarację członkowską i zobowiązując się np. do regularnej modlitwy. Można też zrobić to „na odległość”, kontaktując się z nami.
A w jaki sposób zaangażować się? Wiele osób pomaga nam w organizacji różnych wydarzeń, niektórzy pieką ciasta, inni są wolontariuszami, a jeszcze inni wspierają nas materialnie. Jako stowarzyszenie naszą działalność zawdzięczamy darczyńcom, którzy wspierają nas swoimi ofiarami. Niektórzy wpłacają dziesięcinę (10 proc. od swojego dochodu), inni są fundatorami nagród na konkursy, jeszcze inni swoim „wdowim groszem” (10, 30 czy 50 zł) co miesiąc wspierają naszą działalność. Każdy, kto chciałby uczestniczyć w naszych działaniach, jest mile widziany.
– A czy jest jakiś przepis na to, by ubiblijnić życie?
– Trudno nazwać to przepisem, ale chodzi tu o to, by poznawać Słowo Boże, spotykać się z nim na modlitwie, słuchać sercem tego, co Pan Bóg do nas mówi – myślę, że to sprawia, że człowiek zaczyna pragnąć, żeby głębiej wchodzić w tę relację. To właśnie ubiblijnia życie. Uczyć się słuchać, co Bóg mówi konkretnie do mnie każdego dnia.
– Pretekstem do naszej rozmowy jest jubileuszowy 25. Ogólnopolski Konkurs Biblijny dla Ministrantów i Lektorów, który odbył się 9-10 marca. Proszę opowiedzieć o nim więcej, jakie są jego założenia.
– Konkurs skierowany jest do ministrantów i lektorów, którzy pełnią służbę przy ołtarzu. Naszym założeniem jest ubiblijnić ich posługę, to znaczy pokazać, że liturgia ma swoje korzenie w Biblii. Chcemy, żeby nie tylko wiedzieli, jak służyć do Mszy św., ale też dlaczego i po co służą. Jesteśmy też przekonani, że spotkanie ze Słowem Bożym będzie w nich kształtowało dobre postawy, które będą owocowały w przyszłym życiu – rodzinnym czy zawodowym. Niesamowite jest też to, że dzisiaj w Polsce jest przynajmniej kilku, jeśli nie kilkunastu księży, którzy kiedyś byli u nas na konkursie jako ministranci. Niektórzy z nich przyjeżdżają znów, tym razem ze swoimi podopiecznymi. A zatem, jak się okazuje, konkurs biblijny, który odbywa się w naszym Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu, ma również wymiar powołaniowy. Warto zaznaczyć, że ze względu na edycję jubileuszową – nagrodą główną jest wyjazd do Ziemi Świętej.
Złoto - to symbol bogactwa ziemskiego (Hi 22, 24: Gdy złoto jak proch ocenisz, a Ofir jak piasek rzeczny; Iz 2, 7: Kraj jego pełen jest srebra i złota, a skarby jego są niezliczone. Kraj jego pełen jest koni, a wozy jego nieprzeliczone; Mt 10, 9: Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów; Dz 3, 6: »Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!«; Dz 20, 33 - Paweł wyznaje: Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej; Ap 18, 12 - opłakując zagładę Babilonu czytamy: A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią, bo ich towaru nikt już nie kupuje: towaru - złota i srebra, drogiego kamienia i pereł, bisioru i purpury, jedwabiu i szkarłatu, wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej, wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru).
Oprócz zewnętrznego i materialnego podejścia Pismo Święte używa pojęcia złota do obrazowych porównań z dobrami duchowymi. Nawet najszlachetniejsze złoto jest mało warte w porównaniu z Bożą mądrością (Prz 3, 14 - bo lepiej ją posiąść niż srebro, ją raczej nabyć niż złoto; Prz 8, 10-11, 19: Nabądźcie moją naukę - nie srebro, raczej wiedzę - niż złoto najczystsze; bo mądrość cenniejsza od pereł i żaden klejnot nie jest jej równy. Mój owoc cenniejszy niż złoto, a plony niż srebro najczystsze). Nawet najpiękniejsze złoto jest mało warte w porównaniu z Prawem Pańskim (Ps 119, 72), rozumnymi wargami (Prz 20, 15: Jest złoto i obfitość pereł, lecz wargi rozumne - to rzecz drogocenna), uznaniem (Prz 22, 1: Lepszy szacunek niż wielkie bogactwo, lepsze uznanie niż srebro i złoto; wiarą chrześcijan (1 P 1, 7: Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa, i drogocenną zbawczą Krwią Chrystusa; 1P 1, 18-19: Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostali wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, 19. ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy). W znaczeniu metaforycznym złoto symbolizuje duchowe bogactwo (Ap 3, 18).
Choć jest w pewien sposób niezniszczalne i nie podlega normalnemu procesowi zepsucia, człowiek nie powinien pokładać w nim nadziei, ponieważ może stać się pobudką do grzechu (Ez 7, 19: Srebro swoje porzucą na ulice, a złoto ich upodobni się do nieczystości. »Ich srebro i złoto nie zbawi ich w dzień gniewu Pana«. Głodu swojego tym nie nasycą, ani nie napełnią swych wnętrzności, ponieważ były dla nich pobudką do grzechu). I co smutne, ostatecznie złoto na nic się nie przydaje (1Tm 6, 9: A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie). Apostoł Jakub, aby ukazać marność ziemskiego bogactwa, mówi nawet o rdzy złota (Jk 5, 3: złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby).
Niemniej jednak Biblia podkreśla jego wartość jako daru, skoro jeden z królów przynosi je nowo narodzonemu Jezusowi (Mt 2, 11: Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę); starcy noszą złote korony. Ponadto apokaliptyczni Starcy mają nim przyozdobione głowy (Ap 4, 4: Dokoła tronu - dwadzieścia cztery trony, a na tronach dwudziestu czterech siedzących Starców, odzianych w białe szaty, a na ich głowach złote wieńce). Z drugiej strony św. Paweł wymienia złoto wśród tych metali szlachetnych, które przetrwają próbę ognia na sądzie (1 Kor 3, 12: I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy).
Podsumowując omawiany temat, możemy stwierdzić, że ze wszystkich rzeczy stworzonych i nieożywionych, jakie Stwórca zostawił nam od początku stworzenia do dyspozycji, najwartościowsze jest właśnie złoto. Co ciekawe Księga Apokalipsy mówi nam, że w nowej Jerozolimie będzie złoto przeźroczyste jak szkło. Ale będzie. Sami doświadczamy tego, że w pewien sposób nie ulega ono procesowi zepsucia. To tak, jakby charakteryzowała je niezniszczalność, jakaś nieśmiertelność, niemniej jednak nie do końca warta zachodu (Dz 17, 29: Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka). (1 P 1, 7: Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa; 3, 3-4: Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga; Jk 5, 3: złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby). Bóg, jak złotnik, będzie kiedyś osobiście na sądzie przetapiać i oczyszczać złoto (Ml 3, 2n: Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe).
Na zakończenie posłuchajmy natchnionego autora Apokalipsy, aby wartość wiary okazała się cenniejsza od zniszczalnego złota (Ap 3, 18 - Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział; 1 P 1, 7 - To my jesteśmy najcenniejszym złotem dla Pana).
Rozdział 55 zamyka Księgę Pocieszenia (Iz 40-55) i tworzy klamrę z jej początkiem: tam słowo Boga „trwa na wieki” (40,8), tu okazuje się skuteczne jak deszcz (55,10-11). Prorok woła niczym przekupień lub herold na placu targowym: „hôy” - okrzyk, który zatrzymuje przechodnia. Adresatami są spragnieni, ubodzy, pozbawieni środków - wygnańcy, którym Babilon oferował swoje dobra za cenę asymilacji. Bóg zaprasza ich do wody, chleba, mleka i wina, a więc do tego, co podtrzymuje życie, i do tego, co je czyni świętem. Paradoks zaproszenia polega na tym, że kupuje się tu „bez pieniędzy i bez zapłaty”: łaska uprzedza wszelką zasługę. Scena przypomina ucztę, na którą w Prz 9 zaprasza uosobiona Mądrość - słowo Boże samo jest pokarmem.
Peregrynacja relikwii św. Tereski od Dzieciątka Jezus i świętych rodziców w Bełcharowie
Parafia Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie przeżywała wyjątkową łaskę. Do wspólnoty przybyły relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców Ludwika i Zelii Martin. Hasło „Przez ufność do miłości” stało się zaproszeniem dla uczestników modlitwy do odkrywania świętości w codziennym życiu.
Relikwie do świątyni uroczyście wprowadzili ojcowie karmelici. Ojciec Jarosław Górka OCD przewodniczył Mszy św. w intencji rodzin. Wierni powierzali Bogu małżeństwa, dzieci, pracę i troski. W homilii przypomniano pragnienie św. Teresy, aby powracać na ziemię i sprawiać, by Miłość była kochana. Po Eucharystii poświęcono płatki róż – znak Bożej czułości. W ten sposób nasza świątynia pozostawała miejscem osobistej modlitwy. Wierni składali intencje dotyczące zdrowia, rodzin i pojednania. Podczas Godziny Miłosierdzia duchowość dziecięcej ufności Teresy spotkała się z wołaniem: „Jezu, ufam Tobie”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.