Mówi się, że amerykańscy milionerzy należą do Klubu Godziny Piątej. Nie chodzi o piątą po południu, kiedy to mieliby wsiadać do swoich odrzutowców i spotykać się na herbatce w luksusowej rezydencji, tylko o piątą rano, kiedy wstają. Stać ich na to, żeby się wylegiwać w łabędzim puchu do południa, nie muszą podbijać karty przy wejściu do biura, więc – wydawałoby się – mogliby wstawać wtedy, kiedy przyjdzie im na to ochota. A jednak wybierają wczesną pobudkę.
Dlaczego? Dobrze jest wstawać wcześnie, zwłaszcza kiedy samodzielnie organizuje się swój czas – np. kiedy prowadzi się firmę albo jest się freelancerem. To też dobry pomysł dla osób, których doba jest ciągle za krótka albo które chciałyby znaleźć czas na dodatkową pracę, bieganie albo naukę języka obcego. To prawda, że niektórzy z nas są z natury skowronkami (lubią wcześnie wstawać i wcześnie chodzić spać), a inni sowami (długo się budzą, a najlepiej czują się wieczorem), ale zasada: „Wcześniej wstanę – więcej zrobię” sprawdza się dla obu typów. Chodzi nie tylko o naturalne predyspozycje. O piątej rano raczej nikt do nas nie zadzwoni, kurier nie przyniesie nam przesyłki, dziecko nie zapyta o pracę domową, a mąż nie przyjdzie oznajmić, że zmywarka się zepsuła. Zajmowanie się dziećmi i odbieranie przesyłek to, oczywiście, ważne zajęcia, ale kiedy co chwilę ktoś nam przerywa (albo kiedy wiemy, że w każdej chwili może to zrobić), działamy nieco wolniej, pozwalamy sobie na więcej przerw i rozproszeń i łatwiej się usprawiedliwiamy. Organizując sobie dzień pracy, warto pamiętać, żeby planować zajęcia wieczorem poprzedniego dnia. Wtedy tuż po przebudzeniu się nie tracimy czasu na miotanie się i planowanie, tylko od razu zabieramy się do pracy.
Wczesne wstawanie warto rozważyć także wtedy, kiedy się ma małe dzieci. Niekoniecznie o piątej, ale może np. pół godziny przed pobudką dzieci? Dobrze mieć chwilę na oprzytomnienie, ubranie się, modlitwę i zorganizowanie poranka. „Ogarnięta” mama ma lepszy humor, jest spokojniejsza i lepiej sobie radzi z wyzwaniami. Młode mamy często desperacko potrzebują chwili dla siebie – na poczytanie książki, przejrzenie poczty albo obejrzenie filmu. Może poranek to dobry moment?
W encyklice „Magnifica humanitas” papież Leon nie tylko czerpie obficie ze źródeł katolickiej nauki społecznej, ale wśród łącznie 224 przypisów zawartych w dokumencie znajdują się również cztery niespodzianki. W ten sposób „Władca Pierścieni” Johna Ronalda Reuela (J.R.R.) Tolkiena znalazł się w encyklice społecznej zwierzchnika Kościoła katolickiego, podobnie jak myśli Viktora Frankla, Hannah Arendt i Platona, z których żaden nie reprezentuje katolickiego nauczania.
Obaj szanowni panowie występują wyłącznie w bieli. Jednak kolor szat nie jest najwyraźniej jedyną rzeczą, która łączy papieża Leona XIV i Gandalfa Białego, czarodzieja z „Władcy Pierścieni”. Cytat z trzeciego tomu, „Powrót króla”, dosłownie przejęty w 213. akapicie encykliki, pochodzi bowiem - choć w dokumencie nie jest to wymienione z imienia - od Gandalfa: „Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi falami przepływającymi przez ten świat; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla tej epoki, w której żyjemy, wytrzebić chwasty ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy”.
Cudowna figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem w Wambierzycach
Nasza jubileuszowa wędrówka doprowadziła nas przed oblicze Matki, która od ośmiu wieków spogląda na pątników z wysokości wambierzyckiego wzgórza. Dziś, w Dzień Matki, nasze kroki kierujemy do tej monumentalnej bazyliki, która niczym serce tętni miłością do Królowej Rodzin. Pod czujną opieką synów św. Franciszka, to sanktuarium staje się dziś domem dla wszystkich matek, które przynoszą tu swoje dziękczynienia, i dla dzieci, które chcą zawierzyć swoje mamy najczulszemu z Serc.
Kiedy wchodzimy po 57 stopniach, symbolizujących wiek Maryi w chwili Jej wniebowzięcia, docieramy do centrum kultu – maleńkiej, zaledwie 28-centymetrowej figurki Matki Bożej z Dzieciątkiem. Wykonana z drewna lipowego, przedstawia Maryję trzymającą małego Jezusa, który w rączkach dzierży owoc granatu – symbol życia i płodności. Choć figurka jest skromna rozmiarem, bije z niej potęga królewskiej godności. To przed nią od wieków klękają matki, prosząc o cierpliwość, siłę i miłość, której wzór odnajdują w tej, która „wszystkie te sprawy zachowywała w swoim sercu”.
Już w czwartek, 28 maja o godz. 17.30, w rzymskiej bazylice Matki Bożej na Zatybrzu odbędzie się wyjątkowa uroczystość poświęcona bł. Stefanowi Wyszyńskiemu. W 45. rocznicę śmierci Prymasa Tysiąclecia zostanie odprawiona Msza św. o jego kanonizację, a do świątyni uroczyście wprowadzone zostaną jego relikwie. To właśnie ta bazylika była kościołem tytularnym kard. Wyszyńskiego od 1957 roku aż do końca jego życia - przypomina Vatican News.
Eucharystii sprawowanej w języku włoskim będzie przewodniczył abp Wojciech Polak, Prymas Polski i metropolita gnieźnieński. Do wzięcia udziału w uroczystości zaproszeni są Polacy mieszkający w Rzymie oraz wierni języka włoskiego związani z duchowym dziedzictwem bł. Stefana Wyszyńskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.