Reklama

Kiedy powstaje Kościół?

Niedziela Ogólnopolska 53/2017, str. 25

Archiwum prywatne

Archiwum prywatne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W katedrze pachniało czystością i świeżo palonymi kadzidłami. Ludzie powoli schodzili się na Mszę św. Mieli podczas niej poznać swojego nowego ordynariusza. Niewielu parafian zdążyło spotkać go osobiście (przybywał z misji w Afryce), z tym większym więc podnieceniem i zaciekawieniem rozprawiali o jego przyjściu.

Przed wejściem do katedry zebrał się spory tłumek żywo dyskutujących niewiast.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Powiem pani, że dowiedziałam się, iż on naprawdę jest wierzący.

– Co też pani wygaduje, przecież wiadomo, że jak biskup, to wierzący.

– Wcale bym taka pewna tego nie była – odpaliła starsza z kobiet.

– Oj wstydziłybyście się, człowiek do nas przychodzi, a wy o nim już złośliwie plotkujecie – dwie kobiety umilkły pod karcącym spojrzeniem wysokiego, szpakowatego mężczyzny, który z wyglądu przypominał Franciszka Pieczkę.

– Ale przyzna pan, że jakoś to dziwnie wygląda. Zwykle ingres nowego biskupa odbywa się z pełną pompą, a tu tylko zapowiedzieli Mszę św. i nic więcej – starsza z kobiet wyraźnie odzyskała rezon i nadal zdradzała skłonność do dzielenia się swoimi wątpliwościami z innymi parafianami.

– Może i inaczej, ale czy każdy biskup ma obowiązek spełniać pani wyobrażenia? – „Pieczka” uśmiechnął się ciepło.

Reklama

– O, może ksiądz wie coś więcej! – młodsza z kobiet ruszyła truchtem za przechodzącym obok młodym wikarym.

– Szczęść Boże, proszę księdza. Kiedy ten nasz nowy biskup ma się tu zjawić?

– Przyjdzie.

– No wiem, ale kiedy? Chcielibyśmy go godnie u nas powitać.

– Spokojnie, jak go znam, to na pewno nie spóźni się nawet o minutę.

– Czemu wy wszyscy jesteście dziś tacy tajemniczy? – dla pewności, że jej nie ucieknie, złapała go za rękaw sutanny.

– Na pewno będzie. Trochę cierpliwości i wszystko będzie pani wiedziała.

W tym momencie spojrzenie kobiety powędrowało na zarośniętego nędzarza, który skromnie ukląkł przy schodach wiodących do katedralnego wejścia.

– Jakiś obcy, naszych to już rozpoznaję – pomyślała i obojętnie minęła go, drepcząc za znikającym w przedsionku wikarym.

Kościół był już pełny po brzegi, nawet w nawach bocznych wierni stali, dotykając się ramionami i plecami. Wszyscy byli podekscytowani czekającym ich wydarzeniem. Z pierwszych ław słychać było głośno odmawiany Różaniec. To szefowa Rady Parafialnej i jej koleżanki prowadziły ostatnią dziesiątkę.

Przy ostatniej zdrowaśce zauważyły, że w pierwszej ławce cicho usiadł zarośnięty nędzarz, który dotąd tkwił przy wejściu. Jedna z pań wstała i delikatnie zwróciła mu uwagę:

– Proszę pana, to raczej nie jest miejsce dla pana. Tu zwykle siadają inni ludzie – wyszeptała.

Reklama

Mężczyzna spokojnie skinął głową i – lekko utykając na prawą nogę – powlókł się do ławek pod chórem. Mógł mieć nie więcej niż pięćdziesiąt kilka lat, jednak był wyraźnie zaniedbany. Może tylko nie śmierdział tak intensywnie jak większość ludzi w jego położeniu. Zapaliły się światła i z chóru popłynął dźwięk organów.

– Mamy dziś wyjątkowy zaszczyt, nasz nowy biskup wygłosi dziś do nas swoje pierwsze słowo – głos wikarego, który koncelebrował nabożeństwo, był ciepły i spokojny. Proboszcz uniósł ręce w górę i rozpoczął celebrację Eucharystii. Wikary z przejęciem odczytał słowa Ewangelii. Kościół wypełniony był tak szczelnie, iż można było odnieść wrażenie, że wspólnie oddycha i myśli, że wypełnia go jedno ciało, które razem doznaje, czuje i marzy. Proboszcz, wysoki, postawny mężczyzna z całkowicie posiwiałymi skroniami, wolno wstał i podszedł do mikrofonu.

– A teraz proszę, aby przemówił do nas nasz nowy pasterz, biskup Jan Pustelnik.

W kościele zapadła taka cisza, że słychać było jedynie rzężenie starych głośników.

Cisza trwała i ... nie działo się nic. Nikt nie wyszedł z zakrystii. Nikt, odziany w uroczysty ornat, nie stanął na miejscu proboszcza. Ten zaś siedział niewzruszony, wpatrzony gdzieś kilka centymetrów ponad spojrzeniami swoich parafian. Nagle z ławki pod organami wygramolił się niedbale odziany, zarośnięty człowiek. Właściwie każdy z obecnych w kościele miał okazję wcześniej go zobaczyć. Teraz szedł wolno w kierunku ołtarza. Ciszę zaczęły przerywać ostre syknięcia i narastający gwar szeptów. Mimo wszystko tłum rozstępował się, aż pomiędzy ludźmi utworzyła się ścieżka wiodąca ku pustemu miejscu przy mikrofonie.

Reklama

Zaniedbany mężczyzna stanął właśnie tam.

– Nazywam się Jan. Jan Pustelnik.

Przez katedrę przeszedł pełen emocji szum.

– Pozwólcie, że przypomnę wam znajome słowa:

„Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie». Wówczas zapytają sprawiedliwi: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?». A Król im odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili»” (Mt 25, 34-40).

Biskup miał donośny, dźwięczny głos. Wyjął z kieszeni maszynkę do golenia i przez kilka minut golił nią twarz, aż stała się gładka.

– Czy teraz jestem bardziej godny zauważenia? – zawiesił głos i spojrzał na tłum stojący kilka metrów od niego.

– Widzę tu mnóstwo ludzi, dobrych ludzi, ale nie widzę Kościoła!

Ludzie stali w milczeniu. Wielu z nich spuściło oczy...

* * *

Nie martwcie się. Wymyśliłem całą tę sytuację, biskupa Pustelnika też stworzyła moja wyobraźnia. Całość zdarzenia oparłem na prawdziwej historii pastora Jeremiaha Steepka. On rzeczywiście zrobił coś podobnego...

Autor też stoi teraz ze spuszczonym wzrokiem...

2017-12-27 10:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do uzdrowienia potrzebna jest wiara

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 3, 7-12.

Czwartek, 22 stycznia. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Wincentego, diakona i męczennika albo wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, prezbitera.
CZYTAJ DALEJ

Irlandia: chrzest nie narusza prawa dzieci

2026-01-22 10:18

[ TEMATY ]

chrzest

Irlandia

Adobe Stock

Była prezydent Irlandii Mary McAleese, prawniczka i kanonistka, stwierdziła niedawno w artykule opublikowanym na łamach dziennika Irish Times, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka dzieci i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła. Duchowieństwo i świeccy katolicy w Irlandii zdecydowanie odrzucili te twierdzenia, postrzegając je jako okazję do wyjaśnienia, czym w istocie jest chrzest.

Biskup Alphonsus Cullinan, ordynariusz diecezji Waterford i Lismore, wyjaśnił w rozmowie ze stacją EWTN News, że chrzest niemowląt jest powszechną praktyką w większości wyznań chrześcijańskich i był praktykowany w Kościele od I wieku. „Jezus daje nam polecenie, aby iść i chrzcić. Kościół chrzci więc w posłuszeństwie wyraźnemu nakazowi, który ma oparcie w Biblii. Dlatego chrzest niemowląt, który włącza je w Ciało Chrystusa, czyli w Kościół, czyniąc je dziećmi Bożym jest czymś bardzo dobrym” - powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Artyści w Domu Arcybiskupów Krakowskich

2026-01-22 23:06

Biuro Prasowe AK

- Ktoś, kto odkrywa piękno, odkrywa, jak Bóg jest ważny. Chwalebny jest ten, kto potrafi przeważyć. To, czym Bóg przeważa wszystko, jest piękno – do artystów, wskazując na wagę ich powołania, mówił kard. Grzegorz Ryś podczas tradycyjnego spotkania opłatkowego w Domu Arcybiskupów Krakowskich.

Przed Mszą św., odprawioną w kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, duszpasterz środowisk twórczych powitał zebranych, a wśród nich duchownych: ks. Stanisława Czernika, ks. Lucjana Bartkowiaka. W homilii ks. Dariusz Guziak przypomniał, że choć liturgicznie trwa już okres zwykły, to w polskiej tradycji nadal przeżywany jest czas Bożego Narodzenia. Zaznaczył, że jest to szczególny moment sprzyjający modlitwie, refleksji i odnawianiu relacji z Bogiem, by „na nowo wejść w relację z Niebem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję