Słabością książki Catherine Poulain „Wielki marynarz” jest to, że zanim ją przeczytamy, powinniśmy wiedzieć co nieco o autorce – kim jest i co robiła. Jako 20-latka opuściła dom, by zarabiać na życie pracą fizyczną. Pracowała w wytwórni konserw na Islandii, w barze w Hongkongu, przy zbiorze jabłek w Kanadzie, a przede wszystkim na kutrach rybackich na Alasce. Ta ostatnia przygoda trwała 10 lat, zanim urząd imigracyjny nie odesłał Catherine do Francji. Przeżycia z tych lat stały się podstawą do napisania powieści, której przez lata nikt nie chciał wydać. Gdy ją w końcu wydano, porwała czytelników i recenzentów swoją oryginalnością i została obsypana nagrodami. Czytelnicy najwidoczniej czekali na opisanie przez kobietę męskiego świata, na męską książkę dla kobiet. Bohaterka powieści sporo musiała przejść, żeby zadomowić się w tym świecie. Wykonywała męską robotę za pół stawki, nie dosypiała, znosiła zimno, ból, docinki i beznadzieję oczekiwania na kolejne wypłynięcie z portu.
2 lipca rozpoczyna się w Polsce peregrynacja relikwii św. Teresy z Lisieux oraz jej rodziców – Zelii i Ludwika Martin. To wydarzenie przychodzi w czasie, gdy coraz więcej rodziców patrzy na swoje dorastające dzieci z niepokojem: odchodzą od wiary, dystansują się od Kościoła. I coraz częściej pojawia się pytanie – nie zawsze wypowiedziane na głos: czy jeszcze wiemy, dokąd chcemy je prowadzić?
Zelia i Ludwik Martin to pierwsze w historii Kościoła małżeństwo, które zostało wyniesione na ołtarze wspólnie jako para małżeńska. Ich historia mocnym znakiem sprzeciwu wobec współczesnego zamętu.
W pożarze trwającym kilka dni spłonęło wszystko poza drewnianym tabernakulum i krzyżem. Ks. Łukasz Chłopek, misjonarz w Kazachstanie, odczytał to jako znak i postanowił odbudować kościół w formie… jurty.
Dariusz Dudek: W nocy z wtorku na środę, 7 maja 2025 roku, o godzinie 23:53 rozdzwonił się Twój telefon. Usłyszałeś cztery słowa: „pali się nasz kościół”. Co czułeś?
W niedzielę w Słubicach odnotowano 40,5 st. C; to nowy rekord ciepła w historii pomiarów - przekazała rzeczniczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek. Jak dodała, drugą najwyższą odnotowaną tego dnia temperaturę - 40,3 st. C - zarejestrowano w Toruniu. IMGW czeka jeszcze na potwierdzenie tych danych.
Podziel się cytatem
- powiedziała rzecznik prasowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek. Jak dodała, w związku z tym Instytut czeka na potwierdzenie tych danych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.