Reklama

350-lecie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Polsce

W służbie bliźniemu

23 lutego w gorzowskiej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego bp Paweł Socha przewodniczył uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji 350-lecia posługi Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Polsce. W wygłoszonym słowie przypomniał m.in. niektóre fakty świadczące o bogatej działalności szarytek na terenie naszej diecezji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Charyzmat

Założycielami zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo, które powstało w 1633 r. we Francji, są św. Wincenty à Paulo i św. Ludwika de Marillac. Życiu zakonnemu nadali oni formułę służenia Bogu poprzez posługę drugiemu człowiekowi, a zwłaszcza tym najbardziej potrzebującym. W 1652 r. oboje postanowili pozytywnie odpowiedzieć na usilną prośbę Królowej Polski Marii Ludwiki Gonzagi, żony króla Jana Kazimierza, i wysłali siostry po raz pierwszy za granicę.
W naszej diecezji Siostry Miłosierdzia pojawiły się tuż po wojnie, 26 września 1945 r. Dwie szarytki przyjechały do Gorzowa Wlkp. z Krakowa. We wspomnieniach jednej z nich, s. Stefanii Charków, odnaleźć można następujący zapis: "Idziemy przez miasto, zatrzymuje nas pracownik Opieki Społecznej i prosi żeby objąć Sierociniec, ale od zaraz - bo kierowniczka z dniem 30 odchodzi". Siostry oczywiście zgodziły się pomóc. Rozszerzenie posługi nastąpiło bardzo szybko, gdyż potrzeby były ogromne. - Siostry podjęły pracę w szpitalu, który opuściły wojska rosyjskie. W 1946 r. usunięto je z administracji, ale w dalszym ciągu usługiwały chorym - informuje obecna przełożona gorzowskiego domu, s. Janina Zalewska. - Szybko w tamtych czasach rosła liczba sióstr. W momencie kulminacyjnym w szpitalu pracowało ich ponad 30 - dodaje bp Paweł Socha.

Posługa

W trudnym okresie PRL-u szarytki "wtopiły się" w krajobraz. Podejmowały rozmaite prace: prowadziły trzy przedszkola, szwalnię oraz katechizowały. Przez długi czas pomagały prowadzić seminaria. Ówczesne władze komunistyczne często wywierały nacisk na dyrektorów placówek, w których zatrudniano siostry. W efekcie takich działań, będących "wyrazem troski o właściwy rozwój społeczeństwa", siostry często były narażone na rozmaite nieprzyjemności, z utratą pracy włącznie. W diecezji gorzowskiej szarytki służyły także w Krośnie Odrz., Rzepinie, Paradyżu oraz Żaganiu.
Dziś Siostry Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo obecne są w Gorzowie, Słubicach oraz Skwierzynie. W trzech domach mieszka ich łącznie dwadzieścia. - Działalnością sióstr jest katechizacja, utrzymywanie kościołów, prowadzenie przedszkola oraz świetlic środowiskowych. Słubicka świetlica otacza swoją opieką ponad 100 dzieci. Prowadząca ją s. Jadwiga Góras odebrała w tym roku wyróżnienie wicelubuszanki 2002 r. W grodzie nad Wartą siedem sióstr pracuje jako katechetki w parafiach: pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, pw. św. Antoniego Padewskiego i św. Stanisława Kostki oraz pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kolejne cztery charytatywnie prowadzą przy ulicy Warszawskiej przedszkole, które wznowiło działalność sprzed lat. Otaczamy opieką i wychowujemy 45 dzieci - mówi s. Janina Zalewska. Mimo, iż obecnie szarytek jest znacznie mniej niż kilkadziesiąt lat temu, to w swoich poczynaniach ciągle starają się być wierne charyzmatowi, który kieruje je ku najbiedniejszym, najbardziej potrzebującym. Wiele osób niejednokrotnie przekonało się, że w domu przy ulicy Warszawskiej zawsze można liczyć w trudnych chwilach na pomocną dłoń.

Jubileusz

Łatwo obliczyć, że rocznica 350-lecia obecności w naszym kraju zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo przypadała w ubiegłym roku. Pierwotnie gorzowskie obchody miały się odbyć 6 października ub.r. Niespodziewana śmierć ks. kan. Zbigniewa Stanka, poprzedniego proboszcza parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, na terenie której mieszkają szarytki, spowodowała kilkumiesięczne przesunięcie świętowania jubileuszu. W lutowej uroczystości, oprócz bp. Pawła Sochy, udział wzięli: ks. prał. kan. Rafał Zięciak - obecny proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, proboszczowie gorzowskich parafii, na terenie których pracują bądź pracowały siostry; wśród nich: ks. prał. kan. Witold Andrzejewski, ks. kan. Stanisław Garncarz, o. Józef Koszarny OFMCap.; księża misjonarze ze Słubic i Skwierzyny oraz władze Zgromadzenia z Krakowa: ojciec dyr. Marcin Stasiowski, s. wizytatorka Krystyna Jarosz i s. asystentka Kazimiera Potok. Po Eucharystii wszyscy goście wzięli udział w poczęstunku, w czasie którego rozmawiano o wspaniałej służbie szarytek w naszej diecezji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób. To pielgrzymi wracający z Medjugorie

2026-08-16 08:28

[ TEMATY ]

wypadek

Węgry

Medjugorie

pielgrzymi

tragiczny

polski autokar

PAP

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Premier Węgier Peter Magyar poinformował w niedzielę na Facebooku o wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie podał, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.

Do tragicznego zdarzenia doszło na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Pojazd, jak poinformował szef węgierskiego rządu, wpadł do przydrożnego rowu.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Młoda Polka uratowała dwóch tonących mężczyzn

2026-08-17 13:46

[ TEMATY ]

Włochy

jezioro

uratowano

facebook.com/ComuneAbbadiaLariana

Burmistrz włoskiej miejscowości Abbadia Lariana nad jeziorem Como Roberto Azzoni podziękował polskiej turystce, która uratowała dwóch tonących mężczyzn - podał lokalny portal Qui Como. Kobieta, która jest instruktorką pływania, skoczyła do wody, gdy czekano na przybycie ratowników.

Według Qui Como do zdarzenia doszło 12 sierpnia.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Siedlisk po wypadku na Węgrzech: rodziny potrzebują modlitwy i dobrego słowa

2026-08-17 16:27

[ TEMATY ]

Węgry

wypadek autokaru

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.

„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję