Reklama

Gwiaździste noce w Prowansji

Arles, nazywane Duszą Prowansji, jest znane z rzymskiego amfiteatru, kościoła St. Trophime, z najstarszego festiwalu fotograficznego świata, ale przede wszystkim z Vincenta van Gogha

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Turystów było w tym roku we Francji mniej niż w poprzednich latach, ale ci spośród nich, którzy wiedzieli, co dobre, nie zapomnieli o malowniczym Arles. To 60-tysięczne, zabytkowe (mieszanka pozostałości budowli antycznych ze średniowiecznymi) miasto latem staje się światowym centrum fotografii, prezentującym prace największych mistrzów. W tym roku ponad 40 ekspozycji w Arles zdominowały 2 tematy: wojna oraz fotografia uliczna.

Organizowane od 1970 r. Spotkania Fotograficzne w Arles, najstarszy festiwal fotograficzny świata, ściągnęły tego lata 100 tys. odwiedzających; z roku na rok jest ich coraz więcej. Więcej jest też prezentowanych zdjęć, a mniej nazwisk mistrzów tej sztuki, których dzieł nie pokazywano by w Arles.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Intensywniejszy błękit

Dlaczego festiwal akurat w Arles? Czy ma coś z tym wspólnego Vincent van Gogh, jego duch, słynne obrazy „Nocna kawiarnia” i „Pokój artysty”? – Gdyby nie van Gogh, nie byłoby tutaj festiwalu, ale i o Arles nikt by nie słyszał, gdyby nie on – tłumaczy Max Fugiel, angielski fotograf polskiego pochodzenia. – Cała Prowansja jest niesamowita. Nie dziwię się, że tworzył właśnie tu.

Reklama

Gdy zimą 1888 r. Vincent van Gogh opuścił Paryż, był zmęczony miastem. Uważał, że Paryż wykańczał go psychicznie i fizycznie. Tęsknił za spokojnym życiem na wsi. Tu, w Prowansji, chciał znaleźć spokój i odpowiednie, rozedrgane światło. I, jak pisał wiele lat później Zbigniew Herbert („Barbarzyńca w ogrodzie”), błękit intensywniejszy od nieba, a żółć bardziej olśniewającą niż słońce.

Ale także, jak pisał do siostry Willeminy, chciał doskonalić technikę malarską. Zafascynowany sztuką japońską chciał odnaleźć tutaj tło dla obrazów wzorowanych na prostocie przekazu. „W naturze występuje coś podobnego do tego, co dzieje się w muzyce Wagnera, która, choć grana przez wielką orkiestrę, jest pomimo to kameralna” – pisał do siostry.

Skąpany w słońcu

Zwiedzał senne miasteczko i okolice, zachwycał się pejzażami Prowansji. Z pewnością widział to, co opisywał Petrarka, a co cytował Herbert, gdy szedł bulwarami Arles w kierunku Rodanu: „Rzeko szybka, wynikająca z Alp, która toczysz wokół siebie noce i dnie, i moje pragnienia tam, dokąd wiedzie cię natura, a mnie miłość”. Tu artysta namalował „Gwiaździstą noc”, „Gwiaździstą noc nad Rodanem”, w których użył motywu gwiezdnej nocy jako tła.

Od przyjazdu do Arles van Gogh był pochłonięty obrazami nocnymi. W liście do brata Theo pisał: „Potrzeba mi gwiaździstej nocy z cyprysami, być może ponad polem z dojrzałą pszenicą”. Gwiaździstą noc znalazł nad Rodanem, niedaleko „żółtego domu”.

Reklama

Kiedy w maju 1888 r. wynajął ten niewielki dom, który nazywał „żółtym”, czuł – jak pisał do siostry Willeminy – że może żyć, oddychać, myśleć i malować. Wkrótce namalował obraz, pokazujący z zewnątrz dom, „z jaskrawymi, zielonymi okiennicami”, „stojący na placu skąpanym w słońcu”, „z ogromnym, błękitnym niebem w górze”. Potem namalował „Pokój artysty” (swoją sypialnię w żółtym domu). Choć na obrazie – wykonanym w trzech wersjach – nie ma ludzi, wyczuwa się atmosferę wyczekiwania.

Przez dwa miesiące mieszkał w nim także Paul Gauguin, wielki malarz, przyjaciel van Gogha. To w tym domu, po kolejnej kłótni – na tematy twórcze – z przyjacielem Vincent obciął sobie część ucha.

Chęć do życia

Najpierw trafił do szpitala Hôtel-Dieu w Arles, na krótko, ale po kolejnym ataku nerwowym trafił tam znów, wreszcie po kilku miesiącach zgodził się na pobyt w placówce w pobliskim Saint-Rémy. Był przypadkiem klinicznym, co do którego lekarze nie potrafili postawić diagnozy. Podejrzewano m.in. paranoję i depresję maniakalną. Do „żółtego domu” już nie wrócił.

W Hôtel-Dieu w Arles namalował dwa obrazy ze szpitalem jako motywem: „Oddział w szpitalu w Arles” i „Dziedziniec szpitala w Arles”. Budynek szpitala istnieje do dziś, zamieniony na galerię multimedialną Espace van Gogh. Także w nim pokazywane są zdjęcia w czasie najstarszego festiwalu fotograficznego świata. Na dawnym dziedzińcu nadal kwitną kwiaty, a w środku znajduje się sadzawka.

Jeszcze latem 1888 r. Vincent van Gogh pisał z entuzjazmem, że Prowansja obudziła w nim na nowo chęć do życia i że malowanie jest dla niego znów ekscytujące. Wszystko, co widział, co chłonął, było inspiracją jego prac. Czas spędzony w Arles był intensywny. W kilkanaście miesięcy namalował, naszkicował, 300 obrazów i rysunków.

Napisali do władzy

Reklama

Nic z tego nie zostało w mieście, którego obywatele napisali do władzy żądanie, aby zamknąć go w szpitalu dla obłąkanych – skonstatował po latach nie bez zdziwienia Herbert. Dokument opublikowała lokalna prasa. Wystawiony jest w Muzeum Arlezyjskim, ku – jak pisze wielki poeta – wieczystej hańbie autorów.

„Wnukowie wybaczyliby dziadkom okrucieństwo – pisze Herbert – ale nie to, że pozwolili przejść mimo ogromnej fortunie, jaka reprezentuje obecnie najmniejszy szkic podpisany imieniem Vincent”.

Niewiele pozostało śladów czy pamiątek po van Goghu, nie ma już miejsc, w których mieszkał i przebywał. Żółty domek, kawiarnia, której życie nocne – wewnątrz i na zewnątrz – uwiecznił, padły ofiarą nalotów bombowych w czasie ostatniej wojny światowej. Słynny most zwodzony w Arles (uwieczniony na 4 obrazach, 1 akwareli i 5 szkicach namalowanych pod zbiorczym tytułem „Most Langlois w Arles”) przestał istnieć. Tylko szpital – Hôtel-Dieu jako centrum kulturalne – przetrwał.

Kolorowy tłum

Zostały pamiątkowe tabliczki i reprodukcje obrazów w miejscach, w których je tworzył. Jedna z nich znajduje się nad Rodanem, gdzie powstała („rzeka szybka, wynikająca z Alp” – Herbert-Petrarka), druga – przy wejściu do parku, gdzie lubił malować i który uwiecznił na obrazie.

Obok rzymskiego amfiteatru znajduje się reprodukcja „Widzów na arenie w Arles”. Amfiteatr należy do największych atrakcji turystycznych miasta i do dziś jest wykorzystywany. Został zbudowany ok. 1 r. przed Chr., a mógł pomieścić 20 tys. ludzi. Na amfiteatr wychodziły okna pokoju, w którym mieszkał van Gogh. Walki byków oglądał co najmniej dwukrotnie.

Reklama

Nie wydawał się być szczególnie zainteresowany samym widowiskiem, pociągało go raczej zbiorowisko ludzkie, opisane w jednym z listów jako „wspaniały, kolorowy tłum, zgromadzony na dwóch lub trzech galeriach”. To zbiorowisko stanowi główny temat obrazu, podczas gdy arena jest jedynie tłem wydarzenia.

Nocna kawiarnia

Po przybyciu do Arles van Gogh poszukiwał miejsca, w którym mógłby urządzić pracownię artystyczną. Na czas urządzania się w „żółtym domu” wynajął mieszkanie nad kawiarnią Café de la Gare. Właściciele czynnego całą dobę lokalu, Joseph i Marie Ginoux, wkrótce stali się jego przyjaciółmi. Marie pozowała van Goghowi i Gauguinowi do serii obrazów zatytułowanych „Arlezjanka”.

Ich kawiarnia natomiast stała się tematem dwóch słynnych obrazów van Gogha: „Nocnej kawiarni” i „Tarasu kawiarni w nocy”. „Taras...” to jedno z najbardziej znaczących dzieł van Gogha – był pierwszym, w którym użył motywu gwiezdnej nocy jako tła. Wydawało mu się, że barwy nocy są intensywniejsze niż w dzień. Kawiarnia już nie istnieje, ale powstała jej niemal dokładna replika. To dziś chyba największa atrakcja turystyczna w Arles.

2016-12-28 10:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dwa nocne alerty RCB po ataku na Ukrainę. "Trwa operowanie lotnictwa wojskowego"

2026-09-08 07:14

[ TEMATY ]

lotnictwo wojskowe

nocne

alerty RCB

atak na Ukrainę

PAP

Skutki ataków rosyjskich na Ukrainie

Skutki ataków rosyjskich na Ukrainie

W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy trwa operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Alert dla mieszkańców woj. lubelskiego i podkarpackiego wydało nad ranem RCB, został już odwołany.

O uruchomieniu „niezbędnych sił i środków” oraz gotowości naziemnych systemów obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w nocy z poniedziałku na wtorek. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Kościołów chrześcijańskich Niemiec po wyborach: "Spełniły się najgorsze obawy, ale wynik musi zostać zaakceptowany"

2026-09-07 14:52

Adobe Stock

Niemcy

Niemcy

W niedzielę 6 września odbyły się wybory do landtagu, parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt. Według wstępnych wyników, po przeliczeniu głosów ze wszystkich komisji, wygrała prawicowo-populistyczna AfD (Alternatywa dla Niemiec) osiągając 43,8 proc. głosów. Jednocześnie media niemieckie informują, że ugrupowanie podwoiło swój wynik z ostatnich wyborów do landtagu, w 2021 roku AfD zdobyła 20,8 proc. głosów. Kościoły chrześcijańskie Niemiec wydały oświadczenie.

Nawiązując do wyników tych wyborów we wspólnym oświadczeniu wypowiedzieli się biskup Kirsten Fehrs, przewodnicząca Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD); biskup dr Heiner Wilmer, przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów; oraz ksiądz Christopher Easthill, przewodniczący Rady Kościołów Chrześcijańskich w Niemczech (ACK).
CZYTAJ DALEJ

Czy wizyty ad limina będą bardziej synodalne?

2026-09-08 12:24

[ TEMATY ]

ad limina

wizyty

bardziej synodalne

Vatican Media

Obrady Synodu

Obrady Synodu

Uregulowanie i pogłębienie relacji między nowymi ruchami i wspólnotami a diecezjami, zwiększenie współpracy między konferencjami episkopatów a konsultami wyższych przełożonych zakonnych, zmiany w sposobie przygotowania raportów przed wizytami ad limina, a także w recepcji tych wizyt i gronie ich uczestników – to niektóre zmiany, proponowane przez grupy synodalne nr 6 i 7.

Sekretariat Generalny Synodu opublikował raporty dotyczące prac kolejnych grup roboczych, powołanych przy okazji Synodu o Synodalności. Grupa nr 6 zajmowała się tematem relacji pomiędzy biskupami, wspólnotami zakonnymi i ruchami oraz stowarzyszeniami. Natomiast przedmiotem refleksji grupy nr 7 było przygotowanie, przebieg i recepcja wizyt ad limina apostolorum – zaktualizowane w świetle konstytucji apostolskiej Praedicate Evangelium. Wnioski, przygotowane przez grupy są propozycjami, przedstawionymi Ojcu Świętemu, a nie decyzjami, które już zapadły i odzwierciedlają szerokie konsultacje, przeprowadzone w Kościele na różnych jego szczeblach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję