Dziwne to przedstawienie. Już przed premierą głośno rozważano sensowność przeprowadzenia castingu, który wyłonił aktorów mających grać tytułowych bohaterów. Powód? Brak w gorzowskim zespole teatralnym
bardzo młodych aktorów. Efekt? Dwie Julie, dwóch Romeów, dwie pary grające na przemian oraz... dużo młodej publiczności na widowni.
Uczestniczyłem w spektaklu z udziałem dwójki szesnastolatków: Małgorzaty Kocik i Wojtka Kozbera. Niezręcznie jest oceniać debiutantów, a w dodatku zupełnych amatorów. Z uznaniem należy jednak odnieść
się do debiutu Gosi. Jej Julia - pełna wrażliwości i ciepła - wzrusza i przyciąga uwagę. Gorzej z młodym Romeo. Czy to dzieli się radością swego serca, czy też użala się nad swym losem - każda kwestia
wypowiadana jest w jednakowy sposób. Umiejętności deklamacji młodemu aktorowi nie można odmówić, gorzej ze sprawnością ukazywania rozmaitych uczuć.
Reżyser przedstawienia, Waldemar Matuszewski, zdecydował się oprzeć na tłumaczeniu Stanisława Barańczaka. Nie brak więc odważnych, "uwspółcześnionych" dialogów, często znacząco odbiegających od przekładów
Macieja Słomczyńskiego czy Józefa Paczkowskiego. Niewątpliwy atut gorzowskiego Romea i Julii stanowi scenografia autorstwa Małgorzaty Treutler. Zarówno dekoracje, jak i kostiumy zaprojektowane zostały
z dużym smakiem, zgodnie z szekspirowskimi kanonami.
Tragiczną historią o miłości Julii Montecchi i Romea Capuletti można zobaczyć w gorzowskim Teatrze im. Juliusza Osterwy do końca sezonu.
Rozdział 24 nosi datę: dziesiąty dzień dziesiątego miesiąca dziewiątego roku. To dzień, w którym król babiloński rozpoczął oblężenie Jerozolimy (24,1-2). W tę godzinę wpisane jest najtrudniejsze polecenie całej księgi. Bóg zapowiada prorokowi śmierć żony - „zabieram ci nagle rozkosz twoich oczu” - i zakazuje żałoby. Ezechiel ma nie zawodzić, nie płakać publicznie, nie zdejmować zawoju ani sandałów, nie zasłaniać brody, nie spożywać chleba żałobników. A więc powstrzymać się od wszystkich gestów, którymi Izrael wypowiadał ból. „Wzdychaj w milczeniu”. Ból ma być tak wielki, że przerośnie obrzęd.
Przewodniczący Węgierskiej Konferencji Biskupów Katolickich (MKPK) bp János Székely wyraził współczucie i solidarność z polskimi pielgrzymami poszkodowanymi w wypadku autobusu na autostradzie M3 a wschodzie Węgier, w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Zapewnił o modlitwie za zmarłych oraz o wsparciu dla rannych i ich bliskich.
„Z głębokim wstrząsem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku autobusowym, który miał miejsce w nocy na autostradzie M3 i dotknął polskich pielgrzymów” - napisał w niedzielę bp Székely, będący również biskupem diecezji Szombathely.
Uroczystości w "wietnamskim Lourdes" przyciągnęły tłumy wiernych
Ponad 200 tys. wiernych przybyło z całego Wietnamu i z zagranicy do narodowego sanktuarium Matki Bożej w La Vang. Miejsce nazywane „wietnamskim Lourdes” przypomina historię prześladowanych chrześcijan, którzy ponad dwa wieki temu szukali schronienia w dżungli. „Dla Wietnamczyka pielgrzymka do La Vang oznacza dosłownie powrót do domu, do Mamy” – mówi o. Francis Cuong.
Od 13 do 15 sierpnia sanktuarium w La Vang w archidiecezji Hué stało się miejscem jednej z największych katolickich pielgrzymek w Wietnamie. Wierni przybyli z północy, południa i centrum kraju, a także ze wspólnot wietnamskich żyjących poza jego granicami. Według miejscowego Kościoła było ich ponad 200 tys.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.