„Służymy Jemu, Chrystusowi, stając się dla nich, dla ubogich, tym, czym chcielibyśmy stać się dla Niego”
– mówiła Matka Teresa. Zdaniem ks. Kokony właśnie w tych słowach można odnaleźć nie tylko istotę jej służby najuboższym, ale również drogę do świętości dostępną dla każdego chrześcijanina.
Poznać, kochać i służyć Jezusowi
Misjonarz ujmuje tę drogę w trzech słowach: „poznać Jezusa, kochać Jezusa, służyć Jezusowi”. Podkreśla, że świętość nie wymaga od każdego dokonywania rzeczy nadzwyczajnych ani wyjazdu na drugi koniec świata.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Nie wszyscy jesteśmy powołani, aby jechać do Kalkuty. Ale wszyscy mamy «Kalkutę» w naszym życiu” – wskazuje.
Ta „Kalkuta” może znajdować się bardzo blisko. „Być może jest w naszym domu. Być może w naszej rodzinie. Być może w naszej parafii” – mówi duchowny. Może nią być również osoba, którą trudno nam kochać, albo ktoś, kto po prostu potrzebuje odrobiny naszego czasu.
Ubodzy są obok nas
W ten sposób doświadczenie Matki Teresy przestaje być jedynie historią niezwykłej świętej z odległej Kalkuty, a staje się pytaniem o codzienne życie każdego człowieka.
Chodzi o umiejętność dostrzeżenia Chrystusa w tym, kto został postawiony obok nas – szczególnie w człowieku potrzebującym obecności, cierpliwości, przebaczenia czy zwyczajnego zainteresowania.
Ks. Kokona przypomina w tym kontekście jeszcze jedno zdanie świętej z Kalkuty: „Świętość nie jest luksusem dla nielicznych, ale prostym obowiązkiem dla ciebie i dla mnie”.
To właśnie w zwyczajnej codzienności – wskazuje misjonarz – można realizować „złotą zasadę” Matki Teresy: służyć człowiekowi tak, jak służylibyśmy samemu Chrystusowi.
