Święty Wincenty a Paulo zwykł mawiać, że „Bóg nie tyle patrzy na zewnętrzność naszych dzieł, ile na stopień miłości i czystość intencji, z jakimi je wypełniamy” i że „prawdziwa miłość otwiera ramiona a zamyka oczy”. Patron wszelkich działań miłosiernych w Kościele katolickim, organizator Caritas we Francji, którego wspomnienie przypada w tym tygodniu, dokładnie 27 września, pozostawił nam jasne wskazówki czynienia dobra, cenne zwłaszcza teraz, w Roku Świętym Miłosierdzia. Klarowne i przejrzyste.
W Kościele nie brakuje wielkich dzieł miłosierdzia i pojedynczych ludzi zaangażowanych w wolontariat, choćby wspomnieć akcje wakacyjne – wyjazdowe i te organizowane na miejscu, w parafiach, opisywane tak szeroko na naszych łamach, czy akcję „Tornister pełen uśmiechów”, którą w dzisiejszym numerze relacjonujemy z parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Łochowie. To właśnie takie działania powodują, że„miłość otwiera ramiona”.
Amos lubił swoje owce, opiekował się nimi i znał je. Pracował przy nacinaniu sykomor i w ten sposób zarabiał pieniądze, aby móc wykupić nowe pastwiska dla swoich owiec. W przypisane święta niechętnie wędrował do Jerozolimy, bo tam brzydziły go oszustwa, nadużycia. Wracał zatem do Tekoa i tam zamykał owce w bezpiecznej zagrodzie, a sam kładł się u wejścia do niej. Dziękował Bogu za dzień i za to, że jest wolnym człowiekiem. Aż którejś nocy usłyszał wyraźnie głos Pana, który kazał mu iść do Betel i głosić prawdę dziesięciu pokoleniom Izraela. Amos zaczął przekonywać Pana, że on się do tego nie nadaje, że tu, w Judzie, jest mu dobrze, a w Tekoa szczególnie. Pan nie odpuszczał. Amos chwycił się ostatniej deski ratunku: „Ale ja nie jestem prorokiem ani synem proroka. Jestem pasterzem owiec i nacinam sykomory”. Bóg był nieustępliwy: „Nie będziesz mówił nic od siebie. Będziesz mówił moje słowa”.
Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...
Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
Sejm przyjął 18 września sześć projektów uchwał o patronatach na 2027 r. Znalazły się wśród nich: uchwała o ustanowieniu następnego roku Rokiem Objawień Matki Boże Gietrzwałdzkiej i uchwała o Roku Św. Andrzeja Boboli.
Za ogłoszeniem 2027 r. Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej głosowało 377 z 414 obecnych posłów (przeciw było 25, wstrzymało się 12), a za ogłoszeniem Roku Św. Andrzeja Boboli 401 z 424 posłów (przeciw było 12, wstrzymało się 11).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.