Krakowski biskup pomocniczy odwołał się do ewangelicznej sceny Przemienienia Pańskiego, którego świadkami stali się Piotr, Jakub i Jan. Zauważył, że Jezus sprowadził uczniów z góry, ale pozostawił w nich obraz, którego nie mogli zapomnieć. – Może właśnie tego potrzebujemy nauczyć się od tych trzech Apostołów: patrzeć na nasze zwyczajne życie, pamiętając, że pod powierzchnią codzienności kryje się nadzwyczajność. Są rzeczy, których dzisiaj nie potrafimy jeszcze dostrzec – podkreślił.
Wskazał, że codzienność niesie ze sobą ból, problemy, zmęczenie, obowiązki, konflikty, słabości i porażki. Wszystko to może przesłaniać człowiekowi Boga, piękno Kościoła, drugiego człowieka, a także wartość własnego życia. – Nie zauważamy zwycięstw nad słabościami, dobrych słów, cierpliwości, przebaczenia i pojednania. Nie widzimy dobra, które ktoś czyni obok nas albo dla nas, a przecież z takich chwil składa się nasze życie – zaznaczył.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Biskup mówił, że pielgrzymka na Jasną Górę może stać się dla uczestników wejściem na Górę Przemienienia. – Dobrze, że możemy na chwilę oderwać się od tego, co nas pochłania, i spojrzeć z innej perspektywy na nasze życie. Potrzebujemy sobie przypomnieć, że chrześcijaństwo jest naprawdę piękne, że Ewangelia jest zachwycająca. Że Bóg jest zdumiewający. Potrzebujemy sobie przypomnieć, że piękny jest Kościół – mówił.
Reklama
Zaznaczył, że dostrzeganie piękna Kościoła nie oznacza pomijania obecnego w nim grzechu, słabości i ludzkich błędów. Przywołał postać św. Piotra, który na górze zachwycał się Jezusem, a później uciekł w chwili niebezpieczeństwa. – A jednak ten sam człowiek potrafił zachwycić swoim żalem, pokorą, łzami i miłością, gdy zobaczył zmartwychwstałego Jezusa. Blask przemienienia przez miłość miesza się w człowieku z szarością i słabością – podkreślił bp Damian Muskus OFM.
Wskazał, że w Chrystusie człowiek może odnaleźć spełnienie swoich tęsknot, nadziei i sens własnego życia. – Jego blask nie oślepia, lecz oświetla to, co trudne: nasze zmagania, zmęczenie i braki. Potrzebujemy takich miejsc jak Jasna Góra, potrzebujemy wspólnoty i czasu przeznaczonego tylko dla Boga – mówił krakowski biskup pomocniczy.
Bp Damian Muskus zachęcał pielgrzymów, by potrafili stanąć przed Bogiem bez potrzeby natychmiastowego znalezienia odpowiedzi na wszystkie pytania. – Możemy powiedzieć: „Panie, chcę się na Ciebie patrzeć. Nie chcę teraz wszystkiego wiedzieć ani wszystkiego rozumieć. Chcę po prostu przy Tobie być”. Nie wszystko musi być od razu jasne. Bóg pozostawia tajemnicę – powiedział.
Poprosił także, by nie bać się milczenia, tajemnicy ani Boga, którego oblicze czasem pozostaje ukryte za obłokiem. Zaznaczył jednak, że Góra Przemienienia nie może stać się ucieczką od codziennego życia. – Góra Przemienienia jest po to, abyśmy mogli wrócić do życia i zobaczyć je inaczej. Wracamy do domów, obowiązków, zadań, ludzi, z którymi czasem trudno jest nam się porozumieć. Wracamy do swoich słabości, do świata, który nie stanie się idealnym – mówił.
Bp Damian Muskus podkreślił, że człowiek może jednak wrócić z pielgrzymki z nowym spojrzeniem. – Możemy dzięki nowym oczom zobaczyć, że nasze życie, nawet z naszymi ranami i kurzem, jest naprawdę bezcenne i piękne – zaznaczył. – Życzę Wam, by ta droga była dla Was miejscem przemienienia. Byście się nauczyli patrzeć na Boga, drugiego człowieka, Kościół i siebie. Żebyście nie pozwolili, by kurz codzienności przysłonił Wam Chrystusa i żebyście pamiętali, że światło, które zobaczyli uczniowie na górze, nie zgasło. Ono cały czas świeci, tylko czasem jest ukryte za obłokiem – mówił.
Po Mszy św. sprawowanej przez bp. Damiana Muskusa OFM w parafii Miłosierdzia Bożego w Skawinie-Ogrodach pątnicy ze Wspólnoty VI wyruszyli na szlak, podobnie jak pozostałe sześć wspólnot Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górą. Jutro dołączy do nich ostatni człon – Wspólnota VII Chrzanów – Libiąż – Spytkowice-Zator – Trzebinia.
